Na celowniku firma Romana Gwiazdy z Padniewka
Podejrzane holowanie
Wydział do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji
w Bydgoszczy wyjaśnia, czy właściciel firmy holowniczej wyłudził od Kazimierza Rogackiego pieniądze za holowanie, załadunek, parking i transport vw passata.
Hobby Romana Gwiazdy to polowanie fot. Paweł Lachowicz Kazimierz Rogacki nie zamierza tak łatwo odpuścić tej sprawy. Wie, że wywlekając ją na światło dzienne narazi się wielu ludziom w Mogilnie i powiecie mogileńskim. Chce jednak poznać prawdę o usłudze holowania pojazdów z drogi na koszt właściciela przez firmę Inter-Poż z Padniewka oraz o prowadzeniu parkingu strzeżonego przez właściciela tej firmy. Od początku zdawał sobie sprawę, że wyjaśnianie jej przez organa ścigania w Mogilnie nic nie da. - Utknie ona w gąszczu znajomości, układów i innych powiązań gospodarczo-towarzyskich - tłumaczy reporterowi Pałuk.
NA LAWETĘ
Kazimierz Rogacki mieszka w Strzałkowie, w powiecie słupeckim i często przebywa w Mogilnie. W czwartek 25 czerwca tego roku został zatrzymany przez patrol policji w Świerkówcu, gdy jechał vw passatem.
Nie mógł znaleźć przy sobie dowodu ubezpieczenia auta, dlatego policja zatrzymała mu auto i wezwała firmę Inter.-Poż., by sholowała auto na strzeżony parking. Właściciel auta od policjanta dowiedział się adresu firmy. Spytał także, ile ta usługa holowania i przetrzymania samochodu na parkingu strzeżonym może go kosztować. Usłyszał od policjanta, że w granicach 10-20 zł.
Jak się okazało, w międzyczasie Kazimierz Rogacki znalazł dokument i przedstawił go na policji. Na komendzie wydano mu jeszcze tego samego dnia zezwolenie na wydanie auta.
Kazimierz Rogacki jest pewien, ze Roman Gwiazda go oszukał, dlatego chce wyjaśnienia sprawy przez organy ścigania. fot. Paweł Lachowicz DOGADAMY SIĘ
Następnego dnia, w piątek 26 czerwca zadzwonił do właściciela firmy Romana Gwiazdy (radny Rady Miejskiej w Mogilnie) i zapytał się o koszty holowania i parkingu strzeżonego. Usłyszał, że wyniesie go to 250 zł. - Wydawało mi się to dziwną stawką, mając na uwadze wcześniejszą stawkę podaną mi wstępnie przez funkcjonariusza policji - mówi właściciel auta. Spytał jednak, czy nie przysługuje mu czasami jakaś ulga, bo jest emerytem. Ku jego zdziwieniu: - Otrzymałem odpowiedź, że się dogadamy.
Gdy przyjechał już na teren firmy usłyszał, że jak dla niego Roman Gwiazda może zaniżyć opłatę do 150 zł. W biurze Inter.-Poż. otrzymał wtedy kartkę, na której było potwierdzenie, że zapłacił za holowanie 150 zł i została przystawiona pieczątka firmy (patrz obok). Na karteczce nie było ani żadnej daty ani żadnego podpisu. - Trochę mnie to zdziwiło, że firma holująca i współpracująca z organami policji - w obecnych czasach, kiedy nawet kioskarka musi mieć kasę fiskalną - firma usługowa tej wielkości posługuje się prymitywnymi środkami działalności gospodarczej - mówi.
Kazimierz Rogacki czuł, że coś tu nie gra. W takich sprawach, jak ściąganie aut z dróg, nie ma uznaniowości przy opłatach i powinny obowiązywać faktury VAT-owskie. Spokoju nie dawała mu także wysokość stawki: 250 zł, które usłyszał od Romana Gwiazdy i 20 zł jakie usłyszał z ust policjanta.
Zbadaliśmy, na jakich warunkach firma Romana Gwiazdy świadczy usługi holowania aut.
Kazimierz Rogacki twierdzi, że taki dowód potwierdzający wpłatę 150 zł otrzymał w biurze Inter-Poż w Padniewku. Bez podpisu, bez daty, bez faktury. UCHWAŁA I KONKURS
16 września 2008 r. radni powiatowi przyjęli w tej sprawie uchwałę. Określili w niej górne granice stawek, jakie można ewentualnie pobierać za usługi holowania. W styczniu 2009 r. starosta ogłosił konkurs na zlecenie wykonania tej usługi. Powiat mogileński podzielony jest na dwie części. Jeden konkurs starosta ogłosił na świadczenie usług w granicach miasta i gm. Mogilno oraz gm. Dąbrowa. Drugi konkurs ogłoszono na wykonanie usługi w granicach miasta i gm. Strzelno oraz gm. Jeziora Wielkie.
Na konkurs w północnej części powiatu odpowiedziały dwie firmy: Inter.-Poż. z Padniewka oraz Zakład Usługowo-Handlowy Auto-Części, Holowanie Pojazdów Janusz Dopierała z Mogilna. Wygrała firma Romana Gwiazdy, uzyskując 93 pkt. Oferta Janusza Dopierały została odrzucona ze względów formalnych oraz mniejszej ilości zdobytych punktów - 35,56 pkt.
Starosta Tomasz Barczak na okres 36 miesięcy, od 2 lutego 2009 r. do 31 stycznia 2012 r. wskazał na wykonawcę usługi holowania pojazdów i prowadzenia parkingu strzeżonego właśnie firmę radnego Rady Miejskiej Romana Gwiazdy Inter.-Poż. Taką informację od starosty otrzymały te instytucje, które w różnych sytuacjach mogą wzywać firmę holowniczą do zdarzenia drogowego, czyli: Policja, Straż Miejska i Powiatowa Straż Pożarna.
STAWKI
W tym miejscu najważniejsze są stawki, jakie Roman Gwiazda zaproponował na konkurs i jakie dziś może żądać za świadczone usługi. Bez względu na rodzaj pojazdu holowanego: za załadunek na lawetę i rozładunek zaproponował 0 zł, a za każdą rozpoczętą dobę parkingu strzeżonego także 0 zł. Natomiast za każdy 1 km dojazdu oraz za każdy 1 km holowania obowiązuje stawka po 1 zł (patrz ramka obok).
To fragment załącznika do zarządzenia 2/2009 starosty Tomasza Barczaka. Takie stawki zaproponował Roman Gwiazda w konkursie ogłoszonym przez starostę mogileńskiego Tomasza Barczaka. Konkurs wygrał i takie stawki powinien teraz kasować od właścicieli pojazdów, które holuje jego firma. W sprawie świadczenia usług holowania starosta Tomasz Barczak przyjął 30 stycznia 2009 r. Zarządzenie Nr 2/2009, które jasno to wszystko określa i precyzuje. Według zarządzenia, firma Romana Gwiazdy na każdą opłatę musi wystawiać rachunek (fakturę), musi także prowadzić ścisły rejestr usuwanych i parkowanych samochodów.
Kazimierz Rogacki został zatrzymany w Świerkówcu, a stamtąd do Padniewka jest załóżmy 5 km. Wtedy maksymalna opłata, jaka powinien zapłacić wynosi 10 zł: 5 zł za dojazd i 5 zł za holowanie. Zgodnie z zarządzeniem starosty, Roman Gwiazda nie ma prawa sam z sufitu dyktować cen czy stosować ulg.
ULGA GWIAZDY
Kazimierz Rogacki powinien zapłacić 10 zł a zapłacił 150 zł. I to jeszcze został potraktowany przez właściciela Romana Gwiazdę wspaniałomyślnie, bo ulgowo. Nie musiał płacić 250 zł, tylko zapłacił 150 zł.
Kazimierz Rogacki postanowił o praktykach Romana Gwiazdy poinformować CBA poznańskie. Napisał do nich m.in.: „(...) to co mnie dotknęło w ostatnim okresie czasu, spowodowało, że postanowiłem przeciwstawić się pewnym praktykom w interesie zarówno własnej osoby a przy okazji w interesie innych osób, dotkniętych tym samym (...) dalsze tolerowanie podobnych praktyk będzie ze szkodą dla wszystkich nas jako obywateli.
CBA przekazało sprawę do Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Od połowy września prowadzone jest tam przez Wydział dw. z Przestępczością Gospodarczą postępowanie sprawdzające po wpłynięciu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na wyłudzeniu opłaty za załadunek, holowanie i parkowanie pojazdu vw passat.
Jak poinformowała nas we wtorek, 20 października Kamila Ogonowska z Zespołu Prasowego KWP, postępowanie sprawdzające nadal trwa.
Na podstawie tego dokumentu mogileńskiej policji, Roman Gwiazda wydał Kazimierzowi Rogackiemu samochód ze strzeżonego parkingu ANI ZŁOTÓWKI
Wczoraj rozmawialiśmy z Romanem Gwiazdą. Sprawdził w dokumentach i powiedział, że jest rzeczywiście zlecenie na wykonanie holowania a potem zezwolenie na wydanie auta vw passat. Mówi jednak, że samochód był odbierać nie Kazimierz Rogacki, ale jakiś młody chłopak z młodą dziewczyną. Zapamiętał tą sytuację, bo ma rodzinę w Strzałkowie, dlatego m.in. nie wziął od nich żadnych pieniędzy.
Kazimierz Rogacki podtrzymuje jednak, że to on osobiście 26 czerwca odbierał samochód i zapłacił 150 zł. - Jak ma jakiś dowód wpłaty, to niech go pokaże teraz - mówi zdenerwowany Roman Gwiazda. Gdy mówimy, że jest kartka z adnotacją oraz pieczątką jego firmy, słyszymy od radnego Gwiazdy: - A podpis kogoś tam jest.
Roman Gwiazda dodaje, że on najczęściej nie bierze od ludzi żadnych pieniędzy za holowanie. Jak pytamy się dlaczego i to po co w takim razie startował do konkursu, mówi, że to reklama dla jego firmy i on na tym nie traci, gdyż wiele aut trafia potem do niego do zrobienia blacharki czy innych usług. - Czy to nie jest reklama dla ziemi mogileńskiej - pyta się retorycznie. Nie odpowiedział jednak na pytanie, co jego działalność holowania ma wspólnego z ziemią mogileńską.
Gdy powiedzieliśmy, że jego sprawę bada policja wojewódzka, powiedział: - No to dobrze. Niech sobie bada.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 923 (42/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze