Trzemeszeńscy samorządowcy mają nadzieję, że wyasfaltowanie tego odcinka drogi między Krzyżownicą a Mijanowem może spowodować, iż rodzice z Krzyżownicy i okolic w gm. Mogilno mogą posłać swoje dzieci do szkoły w Trzemżalu w gm. Trzemeszno
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, plan, samorządowcy, szkoła, asfalt
Podkraść dzieci z Krzyżownicy
Samorządowcy uważają, że wyasfaltowanie fragmentu drogi między Mijanowem a Krzyżownicą może zachęcić dzieci z tej części gminy Mogilno do przejścia do szkoły w Trzemżalu.
ZACHĘCIĆ ASFALTEM
Możliwość dowozu uczniów z miejscowości Krzyżownica (gm. Mogilno) do szkoły w Trzemżalu (gm. Trzemeszno) była jednym z tematów połączonych obrad komisji Rady Miejskiej w Trzemesznie 23 kwietnia.
Radni rozmawiali o możliwości zdobycia uczniów z tej wsi i dowożenia ich do Trzemżala przez Mijanowo. Na razie do szkoły tej uczęszcza jedno dziecko z Krzyżownicy. Samorządowcy myślą o zachęceniu mieszkańców tej części gminy Mogilno do posyłania dzieci do Trzemżala poprzez wyasfaltowanie odcinka drogi powiatowej między Krzyżownicą a Mijanowem.
Burmistrz Krzysztof Dereziński informował na komisji, że jest wkład własny mieszkańców Mijanowa w postaci skruszonego kamienia i gruzu. Są prowadzone rozmowy ze starostą gnieźnieńskim i dyrekcją Powiatowego Zarządu Dróg w Gnieźnie, aby wykonać tam nakładkę asfaltową. Burmistrz zwracał jednak uwagę, że rozmowy są trudne, gdyż droga ta dla powiatu przewidziana jest w dalszej kolejności wykonania. Ale jest też pomysł, żeby gmina zaangażowała tam własne środki.
UCIEKA SUBWENCJA
- Uważamy, że pozyskanie kilkorga dzieci z Krzyżownicy do szkoły w Trzemżalu przekłada się na większą subwencję i koszty poniesione po jakimś czasie by się może zwróciły - uzasadniał burmistrz. Dodał, że jest to dopiero pomysł pod dyskusję. A jego powodzenie zależy od wyników rozmów z powiatem i przekonania rodziców z Krzyżownicy, żeby swoje dzieci chcieli posłać do Trzemżala.
- Mówiąc inaczej, chcemy podkraść dzieci, tak jak nam podkradają z naszego terenu - mówił o tym pomyśle burmistrz Dereziński, choć przyznał, że określenie podkradają jest złym słowem. Informował o tym, że z terenu gminy Trzemeszno kilkadziesiąt dzieci uczy się poza gminą i jest to spora kwota jeśli przeliczyć na subwencje. Wymienił miejscowości: Ochodza, Gołąbki, Miława, Trzemżal i Kamieniec, skąd uczniowie dojeżdżają do innych gmin, wybierając szkołę w Gościeszynie (gm. Rogowo) i Słowikowie (gm. Orchowo). Podawał także przypadki, że dzieci z Kruchowa idą do Bielic, a uczniowie klas VI z Trzemeszna idą do gimnazjum w Gnieźnie.
1 Z KRZYŻOWNICY LUB 50 Z GOŚCIESZYNA
Przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Pokorski przypominał, ile gmina straciła przez to, że wiele dzieci odeszło do Gościeszyna. Zachęcał, aby rozmawiać z rodzicami z: Ochodzy, Gołąbek, Jastrzębowa i Kozłowa. Przypomniał, że złożył słowny wniosek burmistrzowi i dyrektorowi szkoły w Kruchowie Jarosławowi Majewskiemu, żeby zrobić spotkanie w Gołąbkach i Ochodzy na temat możliwości przejęcia z powrotem dzieci po zakłóceniach w dowozie do Gościeszyna.
- Gdyby była zrobiona druga droga powiatowa z Ławek do Gołąbek autobus jedzie przez Ławki i Gołąbki, Ochodzę do Jastrzębowa i dowozi dzieci do Kruchowa. I tutaj może dowieźć nie jedno dziecko, a może trzy, a może dwadzieścia a może pięćdziesiąt - uzasadniał Wiesław Pokorski.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1159 (18/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze