
Mogilno, budżet, SPZOZ, pomoc, finanse, diety
- Podnieśli diety, a nie mają na ubikacje
To komentarz szefa Klubu Radnych PO Grzegorza Stochlińskiego, dotyczący prośby dyrektora Jerzego Krigera o pomoc finansową gminy dla SP ZOZ. Zwrócił uwagę, że dyrektor wyciąga rękę do gminy w momencie, gdy zwalniany jest średni personel a radnych powiatowych PO zupełnie odsunięto od jakiegokolwiek wpływu na restrukturyzację SP ZOZ.
Burmistrz Leszek Duszyński zaproponował wśród zmian budżetowych przekazanie 30.000 zł z budżetu gminy Mogilno dla SP ZOZ na remont toalet w Przychodni Rejonowej nr 1 w Mogilnie przy ul. Kościuszki.
Przed głosowaniem radny PO Grzegorz Stochliński przypomniał radnym miejskim, że powiatowa służba zdrowia i SP ZOZ Mogilno leży w gestii starosty Tomasza Barczaka, zarządu gminy i radnych powiatowych. Nie jest to zadanie własne gminy Mogilno. Radny tłumaczył, że: - Lata zaniedbań i niedoinwestowania sprawiło, iż dyrektor Kriger zwrócił się do burmistrza o wsparcie finansowe na remont toalet. Radny mówił, że klub PO bezwarunkowo poparł burmistrza w tych działaniach, choć gmina ma bardzo dużo własnych zadań, na które ciągle brakuje pieniędzy, jak drogi czy budowa punktów świetlnych: - Ale uznaliśmy, że zdrowie mieszkańców i komfort pacjentów, którzy tam przychodzą a także warunki pracy personelu medycznego są dla nas nadrzędne.
Radny ujawnił publicznie, że na zebraniu radnych Platformy wskazywano na moment, w którym dyrektor Kriger chce od gminy pieniędzy. Przede wszystkim nie tak dawno radni powiatowi podnieśli sobie diety, które rocznie budżet powiatu mogileńskiego kosztować będą około 40.000 zł. Radny Stochliński mówi, że w ciągu trzech lat będzie to kwota 120.000 zł. - Można za ta kwotę spokojnie wyremontować toalety nie tylko w Przychodni nr 1, ale także w szpitalu - mówi radny Stochliński.
Radny zwracał także uwagę na to, że dyrektor Kriger chce pieniędzy w momencie, gdy zwalnia się personel szpitala, w tym pielęgniarki. - Gdzie właściwie w procesie restrukturyzacji spycha się radnych powiatowych PO na margines, także radnych gminnych, którzy chcą dyskutować i chcą pomóc. W sposób jawny się ich dyskryminuje - mówił radny PO.
Na słowa radnego Stochlińskiego zareagował radny PSL Przemysław Majcherkiewicz. Zapowiedział, że kluby PSL i SLD też poprą przekazanie 30.000 zł, bo jak to określił: - Służbie zdrowia trzeba pomagać. Nie dlatego, że jestem pracownikiem starostwa i siedzący tu wicestarosta powie „Przemo fajnie, że powiedziałeś”. Ja nie szukam takiego poklasku. Pan dobrze wie, panie radny, że powiat mogileńskie skierował wielomilionowe nakłady na służbę zdrowia, zostały zakupione różnorodne drogie aparatury, które ratują życie, zdrowie. Ja wiem, że potrzeby fizjologiczne powinne być w XXI wieku załatwiane w doskonałych warunkach, ale zawsze trzeba prowadzić jakąś gradację.
Również wicestarosta Tadeusz Szymański zareagował na słowa radnego Stochlińskiego. - Ma pan prawo do takiej oceny. Myślę, że ona jest troszeczkę na wyrost w sensie negatywnym - mówił.
Zaapelował także do samorządowców miejskich: - To jest nasza wspólna sprawa, służba zdrowia, z której korzystają mieszkańcy całego powiatu. Liczę na to, że w miarę możliwości zarówno rada jak pan burmistrz będę dostrzegać i wspomagać nasze problemy.
Innego zdania był burmistrz Duszyński. Mówił o tym szeroko na poniedziałkowych komisjach 21 maja.
- Chciałbym zaznaczyć, że to nie ma nic wspólnego z propozycjami starostwa powiatowego, żeby wspomagać SP ZOZ w procesie restrukturyzacji - zapewniał. Burmistrz Duszyński przypomniał radnym, że już po tym jak firma zewnętrzna wykonała plan restrukturyzacji dla SP ZOZ, to starosta Tomasz Barczak zaprosił do siebie wójtów i burmistrzów i prosił, aby co roku przekazywać, jak to określił konkretne środki finansowe, coś około 500.000 zł. Burmistrz zwrócił uwagę, że gminy nie mają takich pieniędzy, a powiaty zostały powołane po to, by realizować zadania służby zdrowia.
Tłumaczył, że te 30.000 zł, to jest kwota, którą gmina co roku przekazuje jako pomoc, tak jak pomaga Straży Pożarnej i Policji. W tym miejscu zaznaczył, że gmina przymierza się również do budowy przyłącza kanalizacyjnego m. in. do działek, gdzie jest wybudowana nowa przychodnia NZOZ Salux.
Teresa Kujawa mówiła, że dobrze się dzieje, iż gmina pomaga służbie zdrowia, bo służy to mieszkańcom.
Leszek Duszyński był nieco innego zdania. Uważał, że zdecydowanie lepszą sytuacją zamiast wspomagania finansowego jest konkurencja na rynku usług medycznych.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1059 (22/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze