Grudzień 2008 r. Burmistrz Mogilna Leszek Duszyński i starosta mogileński Tomasz Barczak dzielą się opłatkiem w siedzibie Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Mogilnie. Już wtedy relacje między nimi nie należały do najlepszych po licznych publicznych atakach starosty na decyzje burmistrza. fot. Joanna Świetnicka
Starosta: - Nie ukrywam. Doradcy mnie namawiali
Pojedynek 2010 roku: Duszyński - Barczak
Starosta Tomasz Barczak chce odbić dla PSL i kolegów utracony 4 lata temu mogileński ratusz - z fotelem burmistrza i fotelem wiceburmistrza na czele oraz najważniejszymi stanowiskami dyrektorskimi. - Gmina potrzebuje rozwoju, a nie bezpardonowej walki - mówi burmistrz Duszyński.
Wszystko stało się jasne. Choć do wyborów samorządowych pozostał nam dokładnie rok, karty zostały odkryte.
Urzędujący burmistrz Leszek Duszyński będzie ponownie ubiegał się o fotel burmistrza Mogilna na kadencję 2010-2014. Reporterowi Pałuk powiedział: - Gminy Mogilno nie stać na zmianę burmistrza co 4 lata. Jest szereg rozpoczętych przeze mnie inwestycji, które chcę kontynuować z myślą o mieszkańcach miasta i gminy. Moja decyzja o kandydowaniu to naturalna kolej rzeczy. Nigdy nie zastanawiałem się nad tym, czy będę startował, czy nie. Obiecałem mieszkańcom 4 lata temu zmieniać naszą gminę, tak by mieszkało się tutaj przyjemnie i godnie, by być dumnym z Mogilna. Dziś dotrzymuję danego im wtedy słowa - mówi nam Leszek Duszyński i dodaje: - Nasza gmina potrzebuje stabilizacji i rozwoju, a nie bezpardonowej walki politycznej.
Od dłuższego czasu (mniej więcej od czerwcowych wyborów do Europarlamentu, w których Leszek Duszyński uzyskał bardzo dobry wynik) w otoczeniu burmistrza Duszyńskiego trwa już przygotowywanie list wyborczych kandydatów na radnych. Jak powiedział nam Grzegorz Stochliński, zainteresowanie startem z komitetu wyborczego związanego z obecnym burmistrzem jest bardzo duże.
- Mieszkańcy widzą, jak zmienia się miasto i gmina. Ile można było zrobić przez 3 lata kadencji, jakie minęły, dlatego chcą wesprzeć burmistrza w jego działaniach - mówi nam radny.
Niewykluczone, że osoby wspierające burmistrza znajdą się w kilku komitetach wyborczych. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, mogą to być: centrowo-lewicowy komitet Wspólnoty, komitet Platformy Obywatelskiej i komitet prawicowego Porozumienia.
- Bardzo poważnie myślimy o uzyskaniu jak najlepszego wyniku także w wyborach do Rady Powiatu Mogilno. Dobry wynik umożliwi nam większy wpływ na podejmowane w powiecie decyzje. Zależy nam także na naprawie atmosfery w powiecie mogileńskim, gdyż w tej chwili relacje między powiatem a gminą Strzelno, czy gminą Dąbrowa nie są w naszej ocenie takie, jak powinny być w tak małym powiecie - mówi nam radny Stochliński.
27 października zarząd mogileńskiego koła PSL podjął także decyzję, kto będzie za rok reprezentował partię w wyborach na fotel burmistrza.
Wybór padł na starostę mogileńskiego, funkcjonariusza PSL Tomasza Barczaka.
O tej kandydaturze mówiło się w kuluarach od dłuższego czasu. Jak powiedział nam jeden z członków PSL, w dyskusjach padały różne kandydatury, od Przemysława Majcherkiewicza począwszy, przez Jana Barteckiego, a skończywszy na Mirosławie Leszczyńskim. Starosta Barczak często publicznie krytykował inwestycje, jakie prowadzone są w gminie Mogilno. Krytykował na zebraniach wiejskich w swym mateczniku w Gębicach budowę obwodnicy wschodniej Mogilna. Potem miał pomysł skierowania ciężkiego ruchu samochodowego z ul. Kościuszki (by ją odciążyć) przez centrum miasta, oprotestowany przez burmistrza Duszyńskiego. Krytykował budowę Orlików, mówiąc, że jest zwolennikiem boisk trawiastych.
Wreszcie w otoczeniu starosty pojawił się pomysł odzyskania budynku ratusza na rzecz powiatu mogileńskiego, gdy burmistrz Duszyński zaproponował zwiększenie czynszu dla starostwa.
Starosta Tomasz Barczak powiedział reporterowi Pałuk, że nie nosił się z zamiarem kandydowania na burmistrza Mogilna. - Serce mi się jednak kraje, jak widzę, jak jest zarządzana gmina. Może być przecież inaczej - mówi starosta. Spytaliśmy starostę, o co konkretnie chodzi.Czy nie widzi, ile inwestycji jest prowadzonych w gminie Mogilno i jak zmienia się miasto i gmina? W odpowiedzi usłyszeliśmy: - Jakie inwestycje? Gdy reporter zaczął wymieniać: modernizacja parku, wolnica, ul. 11 Listopada, Orliki, boiska wielofunkcyjne, starosta przerwał i zarzucił burmistrzowi: - Ale za jakie pieniądze, za jakie zadłużanie gminy? Tomasz Barczak nie przyjmował do wiadomości, że zadłużenie jest bezpieczne, bo zaledwie na poziomie 22% budżetu, a może być 60% budżetu.
Starosta mówi: - Robi się coś po to, żeby robić więcej. Gmina jest wyzwaniem. Spytaliśmy także, czy nie boi się porażki i sprawowania potem funkcji starosty z brzemieniem przegranej walki o fotel burmistrza największej gminy w powiecie. Starosta stwierdził: - Albo, albo.
- Namawiali mnie. Nie ukrywam. Doradcy mnie namawiali. Moi przyjaciele też mnie namawiali - kończy starosta Tomasz Barczak.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 924 (43/2009)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze