Od ubiegłego roku w Rzeszynie (gm. Jeziora Wielkie) trwały prace związane z budową kanalizacji. Mieszkańców nie dziwił zatem fakt, że droga była często rozkopana. Obecnie prace zakończyły się. Podczas połączonych komisji Rady Gminy 29 stycznia radny Paweł Glanc z Rzeszyna zwrócił uwagę na zniszczony właz od studzienki, przez którą przeprowadzony jest światłowód.
Studzienka zabezpieczona jest włazem z tworzywa sztucznego, które zostało całkowicie połamane. Radny zwracał uwagę, że jest to realne niebezpieczeństwo, gdyż tamtędy przechodzą mieszkańcy w drodze na przystanek. - W Rzeszynie jest chodnik, właścicielem tego chodnika jest gmina. Pod chodnikiem ciągnięty był światłowód i są włazy. Zgłaszałem ten problem już na początku stycznia i pani sołtys zgłaszała. Właz się zawalił na środku chodnika, a tam chodzą dzieci i do dzisiaj nie jest to naprawione. Kto za to odpowiada? Ja zgłaszałem to do spółki komunalnej, pani sołtys zgłaszała do gminy i przez miesiąc nie jest zrobione nic. Jak ktoś złamie nogę, to kto będzie odpowiadał za to? – dopytywał Paweł Glanc.

Tak wygląda niezabezpieczony obecnie właz do studzienki na chodniku w Rzeszynie fot. Paweł Lachowicz
Wójt Dariusz Ciesielczyk przyznał, że jest w sprawie zorientowany i sam był zobaczyć, jak sytuacja wygląda. Zdaniem wójta za ten stan odpowiada właściciel urządzenia. - Prezes spółki do właściciela wydzwania i nie ma żadnego odzewu. Generalnie chodzi o to, aby wymienił tylko właz. Jeżeli nie wymieni tego włazu, trzeba będzie tą dziurę jakoś zabezpieczyć. Jakim problemem dla tej osoby w 15 minut jest wrzucić właz i jechać wymienić. Trzeba jeszcze raz zadzwonić do właściciela tej studzienki. Jak nie zareaguje, trzeba będzie zasypać tą studzienkę i będzie spokój. Ja widziałem po śladach na śniegu, że ktoś przyczepą wjechał na to – powiedział wójt.
Podobną sprawę zgłosiła radna z Rzeszynka Lidia Sucharska, która twierdzi, że ma taką samą sytuację od ubiegłego roku właśnie z włazem studzienki światłowodu. – Ja zgłaszałam i nie ma żadnej reakcji. Też tam chodzą dzieci i mieszkańcy. Okazało się, że pan, który robił ten światłowód nie on jest za to odpowiedzialny. Nie ma pana i nie jest to zrobione – mówiła radna Sucharska.
Wójt poprosił kierownika referatu rolnictwa, ochrony środowiska, gospodarki przestrzennej i komunalnej Mirosława Ossowskiego o interwencję w tej sprawie. - Panie Mirku, proszę zadzwonić ostatni raz i wysłać pismo. Jeżeli do końca tygodnia tego nie zrobi, to zasypujemy te studzienki i zakładamy kostkę – powiedział wójt.
Po obradach komisji udaliśmy się do Rzeszyna, aby sprawdzić stan studzienki. Na miejscu spotkaliśmy mieszkankę Rzeszyna Grażynę Łuczak, która tę drogę przemierza kilka razy dziennie i jak twierdzi zdarzyło się, że nieomal w wpadła do studzienki przez to, że nie jest ona odpowiednio zabezpieczona. Pani Grażyna chodzi do sąsiada i pomaga mu w gospodarstwie. Pali w piecu i dostarcza potrzebne produkty do życia. - Ja chodzę tutaj kilka razy dziennie do sąsiada, pod jego nieobecność palę mu w piecu. Złamane to już było, jak oni robili tutaj tą kanalizację. Ja bym o mały włos w to wpadła, bo często przychodzę wieczorem dołożyć do pieca i nie widziałam, że ta pokrywa jest połamana. Teraz jak wiem, że jest połamane, to uważam i ominę – powiedziała Grażyna Łuczak. Jak dodała problem jest wtedy, gdy jest cienka warstwa śniegu i wtedy nie widać, że zabezpieczenie studzienki jest połamane.

Radny Paweł Glanc i mieszkanka Rzeszyna Grażyna Łuczak pokazali reporterowi połamaną klapę włazu do studzienki, co obecnie zagraża bezpieczeństwu osób poruszających się chodnikiem fot. Paweł Lachowicz
Zdaniem Pawła Glanca uszkodzenie pokrywy studzienki zostało uszkodzone ładowarką. – Prawdopodobnie, jak cofał, to najechał na to. Jakby najechał na to przyczepą, to by tego nie połamał – powiedział Paweł Glanc. Dodał, że bezpieczeństwo dzieci i mieszkańców jest najważniejsze i w związku z tym sprawy nie odpuści i do skutku będzie zabiegał o naprawę pokrywy studzienki.
Paweł Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze