Mogilno, burmistrz, Jacek Kraśny, wynajem, lokal
Polecenie służbowe pozbycia się Pałuk
Po tym, jak dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej Marian Bukowski odmówił rozwiązania z nami umowy na wynajem lokalu przy Rynku 10, tłumacząc, że nie ma ku temu żadnych podstaw, burmistrz Kraśny wydał mu takie polecenie na piśmie.
PIERWSZE PODEJŚCIE NIEUDANE
Pierwsza próba wyrzucenia redakcji gazety Pałuki i Ziemia Mogileńska z zajmowanego lokalu w budynku przy Rynku 10, podjęta 25 listopada 2005 r. zakończyła się niepowodzeniem.
W tym dniu kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej (mającego swe biura w tym samym budynku) Dariusz Stalinski napisał do burmistrza Mogilna Jacka Kraśnego list z prośbą o przejęcie biura zajmowanego przez gazetę.
W pomieszczeniach gazety miała znaleźć swą siedzibę Świetlica Środowiskowa dla Dzieci, która ma powstać już niebawem w ramach ruszającego od 1 lutego Centrum Integracji Społecznej (CIS). Burmistrz Kraśny nie mógł jednak sam rozwiązać z nami umowy, gdyż wydawca gazety Dominik Księski ma podpisaną umowę z Zakładem Gospodarki Komunalnej, od którego wydawnictwo wynajmuje lokal na czas nieokreślony. Jacek Kraśny na piśmie kierownika Stalinskiego dopisał wtedy odręczną adnotację Akceptuję i pismo trafiło do dyrektora Mariana Bukowskiego. W 49 nr. Pałuk Dominik Księski mówił, że widzi ścisły związek między tym, co piszemy, a wymówieniem lokalu: - To białoruski sposób: dokuczyć gazecie, zachowując czyste ręce. Mówienie, że to zbieg okoliczności jest tumanieniem ludzi.
Marian Bukowski nie rozwiązał jednak z nami umowy, gdyż jego zdaniem nie ma ku temu żadnych podstaw. Reporterowi gazety mówił: - Jesteście dobrym płatnikiem. Często płacicie przed terminem. Burmistrz Kraśny tłumaczył, że gmina musi realizować ważne dla gminy zadania własne. Zapowiedział, iż przed ostateczną decyzją przyjdzie jeszcze do budynku przy Rynku 10 zlustrować pomieszczenia piwniczne, tam gdzie pierwotnie kierownik Stalinski zapowiadał umieszczenie świetlicy dla dzieci. Zapowiedział również, że przyjdzie obejrzeć pomieszczenia zajmowane przez gazetę, czy w ogóle nadają się na świetlicę.
DRUGIE PODEJŚCIE
Po półtora miesiąca względnej ciszy wokół sprawy, w połowie stycznia burmistrz Kraśny skierował do dyrektora Bukowskiego na piśmie służbowe polecenie wymówienia nam lokalu z zachowaniem 3-miesięcznego wypowiedzenia. Wypowiedzenie ma biec począwszy od 31 stycznia, czyli gazeta może zajmować lokal do 31 kwietnia. Co ciekawe, wbrew zapowiedziom, ani burmistrz Kraśny, ani nikt z jego pracowników nie byli zobaczyć pomieszczeń zajmowanych przez gazetę. Decyzję o umieszczeniu tam świetlicy dla dzieci podjęli w ciemno.
Podczas obrad komisji rolnej, radny Grzegorz Stochlinski spytał się dyrektora Bukowskiego, czy to prawda, że dostał służbowe polecenie od burmistrza wypowiedzenia umowy Pałukom. Marian Bukowski potwierdził. Radny pytał, jaki czynsz gazeta płaciła komunalce. Dyrektor Bukowski wyjaśnił, że czynsz od wydawnictwa jest na pewno większy od tego, jaki uzyska ZGK od MGOPS. Grzegorz Stochliński pytał retorycznie, iż należałoby się w takim razie zastanowić, czy taka decyzja burmistrza nie jest działaniem na szkodę zakładu budżetowego, jakim jest ZGK. Radny skierował również do burmistrza pytanie, jak wpływy osiągane przez ZGK za czynsz od Pałuk mają się do wpływów od PSL i SLD, które wynajmują od gminy lokale w budynku, znajdującym się w podwórzu ratusza. Jacek Kraśny zapowiedział, że przygotuje takie zestawienie i po raz kolejny podkreślił, że gmina musi realizować swoje zadania i dlaczego ma szukać pomieszczenia na świetlicę w innym budynku, skoro może mieć w tym samym co MGOPS i CIS.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze