Burmistrz Leszek Duszyński (z prawej) ramieniem otoczył polityków ze swojego otoczenia i nie pozwoli im w Mogilnie zginąć. Od lewej: dyrektor MDK Jan Szymański, szef gminnej PO Radosław Nowak i polityczny przyjaciel, od którego burmistrz się teraz dystansuje Rafał Szarzyński.
fot. Joanna Świetnicka
Mogilno, koledzy, polityka, ratusz, zatrudnienie, Duszyński
Polityka, koledzy, praca
Leszek Duszyński obiecywał, że za jego rządów nie będą pracować w jego otoczeniu osoby z nadania politycznego. - Zero tolerancji dla partyjniactwa i układów towarzyskich w ratuszu - te słowa wypowiedział w grudniu 2006 r. Dziś w Mogilnie to właśnie przynależność i identyfikowanie się z PO lub PiS jest przepustką do otrzymania pracy.
Prawie 6 lat temu Leszek Duszyński tuż po swoim zaprzysiężeniu na burmistrza wygłosił w sali Mogileńskiego Domu Kultury przy Rynku expose.
Wypowiedziane 6 grudnia 2006 r. w dniu św. Mikołaja słowa nigdy przedtem z ust poprzednich burmistrzów Stanisława Łaganowskiego i Jacka Kraśnego nie padły.
Trzeba pamiętać moment, w którym Leszek Duszyński doszedł do władzy. Było to po okresie słabej kadencji burmistrza Kraśnego (2002-2006), naznaczonej dodatkowo powstaniem w ratuszu nieformalnej, niebezpiecznej dla przejrzystości życia publicznego w Mogilnie grupy polityków z kręgu PSL i SLD, nazywanej Gniazdem Os.
Żaden z poprzednich burmistrzów expose nie wygłaszał, tym bardziej słowa, które wypowiedział Leszek Duszyński zostały bardzo mocno zapamiętane, zwłaszcza fragment, który mówił o kolesiostwie, politykierstwie i nowym otwarciu, jeżeli chodzi o standardy zatrudniania w mogileńskim ratuszu. Duszyński mówił wtedy Politycy przychodzą i odchodzą, a urzędy pozostają. Dlatego ważne jest, aby w urzędzie miejskim pracowały osoby kompetentne, a nie z nadania politycznego. Zero tolerancji dla partyjniactwa i układów towarzyskich w ratuszu. Słowa te przyjęto wtedy gromkimi oklaskami. Dlaczego burmistrz wypowiedział te słowa? Dlatego, że chciał bardzo wyraźnie odciąć się publicznie od swych poprzedników, od stosowania przez nich zasady partyjniactwa i kolesiostwa przy zatrudnianiu w instytucjach gminy.
Pod koniec I kadencji burmistrz wstąpił do Platformy Obywatelskiej, nie pełni w niej żadnych funkcji, jest tylko szeregowym członkiem.
W grudniu 2010 r., po wygraniu kolejnych wyborów na fotel burmistrza, takiego expose, w takim znaczeniu, jak wygłoszone w 2006 r., już nie było. Nie padły już słowa o kolesiostwie, partyjniactwie, układach towarzyskich.
Sprawdziliśmy, jak po prawie 6 latach rządów burmistrza Duszyńskiego, słowa wypowiedziane w grudniu 2006 r. mają się do rzeczywistości.
TRZEJ PRZYJACIELE
Przypomnijmy, że okres rządów burmistrza Kraśnego spowodował powstanie silnej opozycji wewnątrz ugrupowania burmistrzowskiego - Przymierza. Z tej formacji wyłonił się twór, który nazwano Wspólnotą. W kadencji 2002-2006 założyło go i należało do niego 3 radnych, triumwirat 3 przyjaciół, zarówno w polityce, jak i prywatnie: Leszka Duszyńskiego, Grzegorza Stochlińskiego i Rafała Szarzyńskiego ze Strzelec.
Leszek Duszyński szybko zapomniał o słowach wypowiedzianych w expose.
Już w kilka miesięcy po wygranych wyborach pracę w Miejsko-Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej otrzymał wtedy rencista - radny Stochliński. Burmistrz polecił ówczesnemu kierownikowi M-GOPS Dariuszowi Stalinskiemu zatrudnić przyjaciela. Radny pracuje w M-GOPS od samego początku do dziś jako pomoc administracyjna, dlatego nie było konieczności rozpisywania konkursu na to stanowisko. Grzegorz Stochliński jest dziś w Radzie Miejskiej szefem Klubu Radnych Platformy Obywatelskiej i jednym z najbardziej wpływowych polityków w otoczeniu burmistrza.
Drugi z politycznych przyjaciół burmistrza - Rafał Szarzyński był radnym Wspólnoty w kadencji 2006-2010. W wyborach samorządowych w listopadzie 2010 r. wystartował z 1. miejsca na liście PO do Rady Miejskiej, ale wybory w swoim okręgu przegrał. Start Rafała Szarzyńskiego z PO musiał niejedną osobę zdziwić, gdyż radny był raczej znany z poglądów prawicowych, a w niektórych przypadkach nawet skrajnie prawicowych. Startował jednak z listy PO, gdyż był politycznym stronnikiem burmistrza Duszyńskiego. Bardzo aktywna na polu samorządowym od kilku lat jest Ewa Szarzyńska, żona byłego radnego. Kieruje w Strzelcach Stowarzyszeniem Jarzębina i jest stronnikiem burmistrza Duszyńskiego.
W tej kadencji burmistrza Duszyńskiego pracę w mogileńskim ratuszu podjęła ich córka - Dominika Szarzyńska.
Spytaliśmy burmistrza, na jakim stanowisku (jakie ma wykształcenie), w jakim wydziale i w jakim trybie (konkurs, bez konkursu) została zatrudniona Dominika Szarzyńska. Interesowało nas też, jaki wpływ na jej zatrudnienie miało to, że jej ojciec Rafał Szarzyński jest jednym z najbliższych politycznych współpracowników burmistrza.
Burmistrz Duszyński wyjaśnił: - Pani Dominika Szarzyńska, jak wielu młodych ludzi, została przyjęta do Urzędu Miejskiego na staż. Podpisanie umowy z Powiatowym Urzędem Pracy o odbyciu stażu nakłada na zakład pracy obowiązek dalszego zatrudnienia stażysty. Od 2008 r. staż w Urzędzie Miejskim odbyły 23 osoby i każda z nich miała zagwarantowaną pracę, jako pomoc administracyjna na czas określony. Pani Dominika Szarzyńska po odbyciu stażu, zgodnie z umową z PUP w Mogilnie, została zatrudniona na czas określony w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami i Planowania Przestrzennego. A więc zatrudnienie pani Dominiki Szarzyńskiej w Urzędzie Miejskim w Mogilnie wynikało z umowy z Urzędem Pracy, a nie z tego, że jest córką pana Rafała Szarzyńskiego.
Co najbardziej zaskakuje, burmistrz odciął się w dalszej części wypowiedzi od politycznej współpracy z Rafałem Szarzyńskim, tłumacząc: - Pan Rafał Szarzyński był w latach 2002-2010 radnym Rady Miejskiej w Mogilnie. Obecnie, z tego co mi wiadomo, nie piastuje żadnych funkcji społecznych, nie należy też do żadnej partii politycznej. Nie jest też moim najbliższym politycznym współpracownikiem.
WŁADZE POWIATOWE PO
Jak prześledzimy poszczególne konkursy od grudnia 2006 r. na stanowiska w ratuszu miejskim i jego agendach, i to kto je wygrywał, okaże się, że większość zwycięzców to politycy Platformy Obywatelskiej. Nie chodzi tu zresztą tylko o pracę etatową. Chodzi także o takie lokowanie przez Leszka Duszyńskiego ludzi z jego otoczenia, by sprawowana przez nich funkcja umożliwiała im funkcjonowanie w środowisku, a burmistrzowi gwarantowała obsadzanie jak największej ilości stanowisk własnymi ludźmi. Najczęściej te nominacje dotyczą polityków PO i w jednym przypadku PiS, którzy przegrali ostatnie wybory samorządowe w 2010 r.
By przedstawić to w sposób jak najbardziej uporządkowany, najpierw zajęliśmy się władzami powiatowymi PO. O szefie powiatowym PO napiszemy nieco później.
Skarbnikiem powiatowej PO jest Andrzej Jakubowski, nauczyciel w SP 3 Mogilno. Otrzymał za kadencji burmistrza Duszyńskiego pracę na stanowisku dokumentalisty w Muzeum Ziemi Mogileńskiej w Chabsku na 1/2 etatu. Startował do Rady Powiatu Mogilno z listy PO, ale wybory przegrał.
Członkiem zarządu władz powiatowych PO jest radna Rady Miejskiej Ewa Kwit. Jej córka Weronika Kwit także pracowała w ratuszu jako pracownik administracyjny, podobnie jak dziś Dominika Szarzyńska. Wiosną tego roku skończyła jej się umowa. Sytuacja ta spowodowała przed wakacjami u radnej Kwit dużą nerwowość i żal do burmistrza, wyrażaną chociażby podczas zgłaszanych interpelacji o inwestycje drogowe na osiedlu, gdzie radna mieszka. Wcześniej radna Kwit nigdy w tonie ataku na burmistrza interpelacji nie zgłaszała. Z naszych informacji wynika, iż niewykluczone, że Weronika Kwit do pracy w ratuszu wróci. W otoczeniu burmistrza padał termin września tego roku.
KOMISJA ALKOHOLOWA
Szefem powiatowej struktury PO jest nauczyciel z SP 3 Mogilno Piotr Kaźmierczak. W kadencji 2006-2010 będąc radnym został przewodniczącym Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. W 2010 r., pomimo tego, że przegrał wybory startując z 1. miejsca na liście PO, utrzymał do dziś miejsce w tzw. komisji alkoholowej. W komisji tej zasiada także Stanisław Grela, związany z PiS szef Mogileńskiego Porozumienia Społecznego, od 1990 r. jeden z liderów mogileńskiej prawicy. Członkiem tej komisji został także w poprzedniej kadencji, gdy był radnym. Teraz wybory na fotel radnego przegrał. Obydwaj nadal zasiadają w komisji alkoholowej.
Doszło tym samym do kuriozalnej sytuacji, że obecna Rada Miejska w tej komisji nie ma żadnego przedstawiciela. Już w styczniu 2011 r. swoje niezadowolenie ze składu Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wyrażał na sesjach radny PSL Przemysław Majcherkiewicz. Wiedział, że burmistrza Duszyńskiego do niczego nie może zmusić, bo decyzja o powołaniu takiego, a nie innego składu GKRPA jest autonomiczną decyzją burmistrza.
Podczas obrad połączonych komisji rewizyjnej, społecznej i oświaty 21 lutego 2011 r. otrzymał niespodziewane wsparcie od radnego PO Grzegorza Stochlińskiego. - Odczucie społeczne jest takie, że ta komisja powinna być przemodelowana. Jako radny Platformy Obywatelskiej będę rekomendował burmistrzowi zmiany w składzie komisji. Czy on posłucha, nie wiem - mówił radny. Burmistrz nie posłuchał. Byli prawicowi radni do dziś są członkami komisji alkoholowej. Burmistrz tłumaczył początkowo reporterowi, że nowi radni, jeżeli chcą być członkami komisji, muszą przejść szkolenia. Wskazywał na radną Iwonę Golis z PO i Marię Kapałę z PiS. Czy panie te szkolenia w końcu odbyły - nie wiemy, gdyż burmistrz udzielał tu wymijających informacji.
Komisja dysponuje budżetem rocznym w wysokości około 270.000 zł. Rozdziela te pieniądze na organizowanie różnych imprez, stąd dla burmistrza i PO to łakomy kąsek. Burmistrz prawdopodobnie dokonałby zmian w komisji, gdyby szefem jej nie był jego partyjny przełożony Piotr Kaźmierczak.
W imię dobrych relacji z PO i PiS burmistrz nie zmieni składu komisji. Nie zmieni także dlatego, że ten wniosek składał radny Majcherkiewicz. Ostatnie 2 lata pokazały, że burmistrz nie realizuje wniosków składanych przez radnych z PSL i SLD.
PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ
Wśród polityków, którzy w tym roku znaleźli pracę w agendach mogileńskiego ratusza, jest także szef Prawa i Sprawiedliwości w gminie Mogilno Jerzy Łaganowski. Zasiada on także w 20-osobowym zarządzie wojewódzkim PiS. W poprzedniej kadencji był radnym PiS w Radzie Miejskiej Mogilna. W wyborach samorządowych w listopadzie 2010 r. nie uzyskał mandatu radnego. PiS nie wystawiał swego kandydata w wyborach na fotel burmistrza Mogilna, tylko poparł kandydata PO Leszka Duszyńskiego. Po tym, jak były radny stracił pracę w firmie Alstal-Drogi sp. z o.o., zabiegał o przyjęcie do pracy w którejś z gminnych instytucji. Otrzymał pracę w zakładzie budżetowym Mogileńskie Domy.
WŁADZE MIEJSKIE PO
Teraz czas na działaczy gminnego koła PO z Mogilna.
Szefem gminnego koła PO w Mogilnie jest Radosław Nowak. Startował w wyborach 2010 r. z 1. miejsca na liście PO do Rady Miejskiej, bez powodzenia. Przymierzany był do funkcji sekretarza gminy. Wszystko rozbiło się jednak o brak wykształcenia. Radosław Nowak razem z obecnym radnym PSL Karolem Nawrotem jako Duet NiN zagospodarowali obecnie konferansjerkę wszelkich możliwych imprez gminnych: festynów, dożynek, koncertów itp. Wykonują to w ramach wolontariatu, poza jedną imprezą - ubiegłorocznymi dożynkami, za którą otrzymali z MDK zapłatę na zasadzie umowy-zlecenia.
Wiceprzewodniczącym gminnego koła PO jest Jan Szymański. W kadencji burmistrza Duszyńskiego wygrał on konkurs na dyrektora Mogileńskiego Domu Kultury oraz został jednocześnie dyrektorem Muzeum Ziemi Mogileńskiej w Chabsku.
W ostatnich wyborach startował z listy PO do Rady Powiatu Mogilno, jednak bez powodzenia. Jest przełożonym w muzeum swego partyjnego kolegi z władz powiatowych PO Andrzeja Jakubowskiego.
Skarbnikiem gminnego koła PO jest radny miejski tej partii Waldemar Krystkowiak. Od swego przełożonego partyjnego Jana Szymańskiego otrzymał pracę instruktora muzyki w MDK (prowadził już te zajęcia zanim został radnym). Już jako radny zależny był od Jana Szymańskiego zarówno politycznie, jak i zawodowo. Nie był zatrudniony, tylko swemu pracodawcy wystawiał za pracę faktury jako firma Kontrapunkt, które dyrektor MDK realizował.
Podobnie prowadzi zajęcia śpiewacze z zespołem w Muzeum Ziemi Mogileńskiej w Chabsku. Po artykule w Pałukach pani wojewoda kujawsko-pomorski Ewa Mes do dziś bada, czy nie doszło w tym przypadku do złamania ustawy antykorupcyjnej. Także po artykule w Pałukach, radny nie ma już zajęć w MDK.
We wtorek 21 sierpnia dowiedzieliśmy się, że w wydziale infrastruktury drogowej i ochrony środowiska pracuje Wojciech Kasprowicz. Po rezygnacji radnego Norberta Bembenka jest to nowy szef Młodych Demokratów - młodzieżowej przybudówki Platformy Obywatelskiej. Burmistrz Duszyński nie odpowiedział nam, na jakiej zasadzie podjął pracę: czy jest to staż, czy praktyka, czy może pracuje jako pomoc administracyjna.
DYREKTORZY
Kolejnym członkiem PO na bardzo wysokim stanowisku w strukturze gminy jest Jarosław Lorek. Dyrektorem Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli został po wygranym konkursie. Do tej pory nie startował w wyborach z ramienia tej partii.
Prezesem gminnej spółki Mogileńskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej został Artur Lorczak. Jest członkiem PO, startował w wyborach samorządowych 2010 r. do Rady Powiatu z PO, ale wybory przegrał.
Kolejnym bardzo wpływowym politykiem PO jest zatrudniony w ratuszu radny powiatowy tej partii Przemysław Zowczak. Wygrał ogłoszony konkurs, jest dyrektorem wydziału gospodarki nieruchomościami i planowania przestrzennego. Stało się to po tym, jak stracił pracę jako wicestarosta mogileński, w wyniku zbudowania w powiecie koalicji PSL/SLD. Wydział powstał po rozbiciu dotychczasowego wydziału, jakim kierował Arkadiusz Grobelski. Burmistrz tłumaczył to tym, że budowa obwodnicy powoduje taki nawał dodatkowych zajęć dla pracowników podległych Grobelskiemu, że sprawy gospodarki przestrzennej i nieruchomości trzeba wyodrębnić w nowy wydział.
Burmistrz Duszyński nie mówił już nic, czy po zakończeniu budowy obwodnicy wschodniej Mogilna obecne dwa wydziały zajmujące się drogami, nieruchomościami i gospodarką przestrzenną zostaną na nowo połączone w jeden wydział.
ORLIKI
Także na boisku orlik, jakie znajduje się w Mogilnie przy stadionie Pogoni Mogilno, pracę dostali aktywiści PO, zatrudnieni w Ośrodku Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji. Zatrudniony jest tam jako instruktor Karol Kaźmierczak, syn szefa powiatowej PO Piotra Kaźmierczaka. Startował w wyborach 2010 r. z listy PO do Rady Powiatu, bezskutecznie.
Drugą osobą zatrudnioną na tym orliku jako instruktor jest Robert Łuczak, wcześniej etatowy pracownik tygodnika Pałuki, obecnie współpracownik gazety. Startował z listy PO do Rady Powiatu, bezskutecznie.
KOLEDZY
Konkurs na dyrektora Ośrodka Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji w Mogilnie wygrał Robert Michalski. Jest on kolegą burmistrza z jego poprzedniej siedziby pracy - z Urzędu Skarbowego w Mogilnie
Na drugim boisku orlik przy ul. 11 Listopada zatrudniony jest Tomasz Łuczyszyn - kolega burmistrza z podwórka kamienicy przy ul. 900-lecia, gdzie razem mieszkali.
W MPGK, dokładnie w Zakładzie Gospodarki Komunalnej, pracę znalazł Wacław Adamski. Jest on synem kolegi burmistrza Macieja Adamskiego z czasów wspólnego grania w Ivo Partizan (połowa lat 80.). Maciej Adamski w 2006 r. startował do Rady Miejskiej ze Wspólnoty, bezskutecznie.
W ratuszu miejskim, w biurze Rady Miejskiej pracę w kadencji burmistrza Duszyńskiego otrzymał startując w konkursie inny kolega burmistrza Krzysztof Krajewski. Nie należy do żadnej partii, przychodził on jednak na różne spotkania do siedziby PO przy pl. Wolności, przy okazji przygotowań do wyborów samorządowych.
Spytaliśmy burmistrza, jaki wpływ na zatrudnienie Anny Jaszcz jako kasjerki w kasie ratuszowej miało to, że jej mama Irena Pietruszewska pracowała razem z burmistrzem w Urzędzie Skarbowym w Mogilnie, a jej brat jest jednym z kolegów burmistrza z osiedla. Odpowiedź burmistrza brzmiała: - Pani Anna Jaszcz została zatrudniona na stanowisku kasjerki w wyniku wygrania konkursu. Komisja konkursowa w składzie Mariola Źrałka - sekretarz i Mariusz Balcerzak - pracownik księgowości pozytywnie zarekomendowały tę osobę na to stanowisko. Inne okoliczności związane z zatrudnieniem nie miały miejsca.
Spytaliśmy także, od kiedy w ratuszu pracuje Joanna Perzyńska, czy wpływ na jej zatrudnienie miała znajomość burmistrza z jej rodzicami, a szczególnie bliska znajomość z rodziną szefa Klubu Radnych PO Grzegorza Stochlińskiego.
Odpowiedź burmistrza była standardowa: - Pani Joanna Perzyńska w mogileńskim ratuszu pracuje od 1.04.2008. Obecnie jest to umowa na czas nieokreślony, a stosunek pracy został nawiązany w wyniku wygranego konkursu. Inne okoliczności związane z zatrudnieniem nie miały miejsca.
INNE ZATRUDNIENIA
Pełnomocnikiem burmistrza Leszka Duszyńskiego ds. rozwiązywania problemów alkoholowych została żona komendanta powiatowego policji w Mogilnie Kinga Lukstaedt ze Stawisk. Jest ona także, jak Piotr Kaźmierczak z PO i Stanisław Grela z Mogileńskiego Porozumienia Społecznego, członkiem Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. W ratuszu zatrudniona jest na 0,25 etatu. W listopadzie 2010 r. startowała do Rady Powiatu z listy PO, bezskutecznie.
Działaczem PO zatrudnionym w ratuszu miejskim na 1/5 etatu w wyniku konkursu jako komendant gminny ochrony przeciwpożarowej jest Zbigniew Sitarz z Bystrzycy. Startował on w listopadzie 2010 r. do Rady Powiatu z listy PO, nie uzyskał jednak mandatu radnego.
Kolejną osobą związaną z burmistrzem jest Norbert Dombek. Startował z burmistrzowskiej listy Wspólnoty w 2006 r. do Rady Miejskiej. Nie uzyskał mandatu, ale otrzymał pracę w wydziale u Arkadiusza Grobelskiego i był specjalistą od dróg. W tej kadencji burmistrza sam zwolnił się z pracy w dość niejasnych okolicznościach. Obecnie pracuje w takim samym wydziale w Urzędzie Miejskim w Trzemesznie, gdzie otrzymał pracę w wyniku konkursu.
W Muzeum Ziemi Mogileńskiej w Chabsku w wyniku konkursu pracę na stanowisku asystenta muzealnego na 3/4 etatu otrzymała Małgorzata Radtke, córka Stanisława Radtke z Dąbrówki, radnego PO w Radzie Miejskiej Mogilna.
Członkiem Rady Sportu przy burmistrzu Mogilna jest Dorota Łuczyszyn. Jest ona żoną instruktora orlika przy ul. 11 Listopada, bliskiego kolegi burmistrza Tomasza Łuczyszyna.
12 czerwca tego roku w wyniku konkursu podinspektorem w wydziale infrastruktury drogowej i ochrony środowiska została Malwina Michalak. Jest córką Wioletty Michalak, przewodniczącej Osiedla nr 1 w Mogilnie, nauczycielki religii w SP 2 w Mogilnie. W ostatnich wyborach samorządowych w 2010 r. Wioletta Michalak startowała do Rady Miejskiej Mogilna z tego samego komitetu wyborczego, co burmistrz Leszek Duszyński, czyli z Platformy Obywatelskiej. Uzyskała 78 głosów i nie uzyskała mandatu.
Druga córka Marta Michalak pracuje w Ośrodku Pomocy Społecznej w Mogilnie. Została tam przyjęta w 2006 r. za czasów burmistrza Jacka Kraśnego.
W wyborach samorządowych 2006 r. Wioletta Michalak startowała z listy PiS i też wybory przegrała. Leszek Duszyński powiedział, że przy wyborze Malwiny Michalak nie ma mowy o żadnych układach politycznych i znajomości o tym nie decydowały.
- Pani Malwina była najlepiej przygotowaną osobą do wykonywania obowiązków rejestrowania działalności gospodarczej, którą to pracę wykonywała przez ostatnie 3 lata w mogileńskim ratuszu jako pomoc administracyjna - mówi. Jednocześnie na podstawie wielu innych konkursów wskazuje: - Na rynku pracy panuje duża posucha, nie ma dobrze przygotowanych kandydatów do pracy w administracji samorządowej.
POMOC ADMINISTRACYJNA
Jako że burmistrz w udzielonej odpowiedzi napisał, że w urzędzie zatrudnił na takiej zasadzie: najpierw staż, a potem praca jako pomoc administracyjna 23 osoby, poprosiliśmy go o pełną listę tych osób, zatrudnionych od 6 grudnia 2006 r., gdyż w wykazie otrzymaliśmy tylko nazwiska 8 osób.
Do chwili zamknięcia numeru nie otrzymaliśmy tych nazwisk. Będziemy burmistrza o to pytać, jak również o pełen wykaz nazwisk osób zatrudnionych bez stażu i bez konkursu, od razu jako pomoc administracyjna.
Zapytaliśmy też, na jakim stanowisku, w jakim wydziale i w jakim trybie (konkurs, bez konkursu) została zatrudniona Julita Grodzka?
- Pani Julita Grodzka została zatrudniona jako pomoc administracyjna na czas określony do dnia 31.12.2012 r. w Wydziale Infrastruktury Drogowej i Ochrony Środowiska. Do najważniejszych jej zadań należy: pomoc w przygotowaniu zezwoleń na zajęcie pasa drogowego i naliczanie odpowiednich opłat w tym zakresie, pomoc w prowadzeniu spraw dotyczących zajęcia pasa drogowego w związku z awarią urządzeń niezwiązanych z funkcjonowaniem drogi. Zatrudnienie na stanowisku pomocy administracyjnej nie wymaga ogłoszenia przetargu, tak jak to ma miejsce w przypadku stanowiska urzędniczego. Zatrudnienie na stanowisku pomoc administracyjna ma charakter doraźny wynikający z aktualnych potrzeb urzędu. Inne okoliczności związane z zatrudnieniem nie miały miejsca - wyjaśnił burmistrz Duszyński.
BEZ NACISKÓW
Chcieliśmy także poznać zdanie burmistrza na temat wygłoszonego przez niego w 2006 r. expose w części dotyczącego zatrudnień, w kontekście stosowanej przez niego praktyki w ostatnich prawie 6 latach. Taka opinia do chwili zamknięcia numeru nie dotarła do redakcji Pałuk.
Otrzymaliśmy za to wcześniej opinię burmistrza o takiej treści: - Pragnę Panu gorąco podziękować za informacje związane z życiem rodzinnym i prywatnym pracowników zatrudnionych w mogileńskim ratuszu. Do tej pory nie posiadałem takiej wiedzy. Dotarło także zapewnienie ze strony burmistrza: - Nie stosuję nacisków na kierowników zakładów podległych gminie, by znaleźli zatrudnienie dla danej osoby.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1071 (34/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze