Piątkowy poranek przywitał sporą grupę internautów linkiem do mrożącej krew w żyłach wiadomości, rozpowszechnianej za pośrednictwem jednego z najpopularniejszych komunikatorów internetowych. "Doszło do porwania małej, 8-letniej Patrycji w Mogilnie. Rozpoznajesz sprawcę? Jest nagranie z monitoringu" - tak brzmi tytuł wpisu, dodatkowo opatrzonego zdjęciem uśmiechniętej dziewczynki, wobec którego większość osób nie mogła pozostać obojętna. Dopiero po dotarciu do całego artykułu zaczęły pojawiać się coraz to nowe wątpliwości.
- 8-latka była na spacerze wraz z rodziną - ojcem, matką oraz bratem. Rodzice spuścili ją z oczu dosłownie na chwilę, a ona zaraz po tym zniknęła, wszystko nagrał miejski monitoring - od tych słów rozpoczyna się budujący napięcie wpis, sugerujący porwanie dziecka na jednej z ulic Mogilna.
Wiadomość krążyła w sieci od wczesnych godzin porannych, jednak do rzekomego uprowadzenia, według autora tekstu ukrywającego się pod pseudonimem, doszło o godzinie 9.00. - Widać, że to komunikat z policji. Udostępniono zdjęcie dziecka, myślę, że pomylili daty - mówiła nam jedna z pierwszych, przejętych sprawą osób, do których news dotarł już przed godziną 8.00. Czytając tekst dalej, autor zapewnia, że w akcję zaangażowana jest lokalna policja, co więcej, dokładnie opisuje ubiór dziecka w chwili zaginięcia, powołując się na oficjalne informacje przekazane przez policję w Mogilnie. - Patrycja miała na sobie tego dnia jasną kurtkę, różową czapkę, czarne spodnie oraz ciemne buty sportowe - czytamy. Pod tekstem zamieszczono też kilka wiarygodnych komentarzy, które mieli dopisywać internauci, a w rzeczywistości zrobił to specjalny program. Czerwona lampka zapala po krótkiej chwili - strona zwiera VIDEO Z MONITORINGU (18+), a próba jego obejrzenia może skończyć się nieprzyjemną niespodzianką.
St. asp. Tomasz Bartecki, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Mogilnie bez chwili zawahania dementuje: - To jest fałszywa wiadomość. Nie mieliśmy żadnego zgłoszenia dotyczącego porwania. Nie możemy jednak w tej chwili nic zrobić w tej sprawie, ponieważ link przesyłają sobie między sobą osoby prywatne. Niestety pisanie fałszywych treści nie podlega karze. Tylko skutki takiego fake newsa mogą rodzić odpowiedzialność. Dodajmy, że w tekście ukrytym pod linkiem zamieszczona była również wypowiedź nieistniejącego policjanta z Mogilna - komisarza Pawła Molendy.
Okazuje się, że w wielu innych miastach na terenie całego kraju podobnych przypadków żerowania na ludzkich uczuciach, ciekawości i naiwności było znacznie więcej. Przykładem jest upozorowane w sieci porwanie 8-latki w Warszawie, Bochni, Świebodzinie czy Zielonej Górze. Schemat za każdym razem wyglądał niemal identycznie, a jego najważniejszym elementem było zamieszczone video, które rzekomo pokazuje moment porwania dziecka. Żeby zobaczyć film, musimy uzupełnić dane do profilu na Facebooku i wówczas haker jest zdolny takie konto przejąć. Sprzęt, z którego korzystamy może też zostać zainfekowany.
Informatycy radzą, aby zawsze zwracać uwagę na na domenę zawartą w adresie internetowym. W tym przypadku xyz, zamiast pl, com czy gov, wielu użytkowników komunikatora Messeger zauważyło dopiero na samym końcu. - Apelujemy o ostrożność we wszystkich tego typu sytuacjach. Nigdy nie powinniśmy wchodzić w podejrzane linki - przestrzegają mogileńscy mundurowi.
Justyna Wojciechowska, 30 V 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze