Węgiel został zakupiony przez rodziców posła PSL Dariusza Kurzawy w ramach rządowego programu, dystrybuowanego przez gminę Jeziora Wielkie. W węglu znajdują się kamienie i sporo miału. "Jak tym palić? Przygotowuję informację dla premiera, niech zobaczy co sprzedają za 2.000 zł" - napisał na profilu fb poseł Kurzawa. Reakcja wójta Dariusza Ciesielczyka z PiS jest zaskakująca. - Jeżeli ktoś nie ma do zaoferowania mieszkańcom i swoim wyborcom nic pozytywnego, więc próbuje zaznaczyć swoją obecność w taki sposób - mówi na nagranym przez siebie filmiku.
Mieszkańcy informują naszych reporterów, że w zakupionym przez nich po preferencyjnej cenie węglu znajdują się kamienie. Pierwszy sygnał wpłynął w tej sprawie do naszej redakcji w ubiegłym tygodniu od Józefa Mazurka z Żabna. Po ukazaniu się artykułu w Pałukach ruszyła lawina telefonów od innych czytelników, głównie mieszkańców gminy Mogilno, ale zdarzały się też telefony z gminy Strzelno, którzy, jak mówili borykają się z tym samym problemem, co pan Józef. Również mieszkańcy Jezior Wielkich przychodzili do reportera i sygnalizowali to samo. Chodzi głównie o dużą ilość kamienia w węglu oraz jego właściwości, które wpływają między innymi na energetyczność.
Jak się okazuje problem z jakością zakupionego węgla ma także rodzina posła PSL Dariusza Kurzawy z Rzeszynka (gm. Jeziora Wielkie). Sam poseł poinformował o tym na swoim profilu fb, 5 grudnia. Dariusz Kurzawa napisał wówczas, że premier Mateusz Morawiecki chwali się, że Polska ma za dużo węgla. Do swojego postu załączył zdjęcia z opisem, że jest to węgiel zakupiony przez jego rodziców w ramach rządowego programu, a w węglu znajdują się kamienie i sporo miału. Jak tym palić? Przygotowuję informację dla premiera, niech zobaczy co sprzedają za 2.000 zł - pisał na profilu poseł Kurzawa.
POSEŁ JEDZIE Z WĘGLEM DO WOJEWODY
7 grudnia Dariusz Kurzawa z zapakowanymi bryłkami węgla zakupionego przez jego rodziców udał się do Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy, by przekazać go wojewodzie Mikołajowi Bogdanowiczowi. Zaapelował do wojewody o kontrolę jakości węgla sprzedawanego mieszkańcom. - W tym węglu jest co najmniej 20 procent śmieci, kamienie, miał węglowy, różnego rodzaju odpady, które nie nadają się do palenia - mówił Dariusz Kurzawa. Jego zdaniem taki węgiel wrzucony do pieca zaczyna się tylko tlić i w efekcie przestaje się w ogóle palić. - Ludzie są zrozpaczeni, bo pieniądze zostały wydane i pytają, co mają z tym zrobić. W jaki sposób go reklamować. Czy pieniądze zostaną im zwrócone i czy jakiś lepszej jakości węgiel do nich trafi? Za chwilę będziemy mieli kolejne ataki zimy i pytanie, czym mają się ogrzać Polacy, bo ten węgiel nie powinien trafić do odbiorców - twierdzi Dariusz Kurzawa.
Jego zdaniem sprzedawcy węgla nie mają wpływu na to, co otrzymują na swój skład. - Drobnym drukiem Polska Grupa Energetyczna dopisała im do umowy, że to oni odpowiadają za reklamacje. Z jakiej racji. Chyba, że zakładamy, że to oni psują węgiel, dlatego też potrzebne są kontrole - twierdzi Dariusz Kurzawa. Zgłoszenia o złej jakości węgla dotarły do posła także z powiatów nakielskiego, żnińskiego i inowrocławskiego, a do innych polityków, także z innych regionów Polski.
W Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy, jak podkreśla poseł Kurzawa obiecali, że sprawa zostanie zbadana. Ich zdaniem do tej pory, nie było żadnych problemów z jakością węgla, oraz, że zależy im na tym, by mieszkańcy dostawali węgiel dobrej jakości. Obiecali w związku z tym przeanalizować wszystkie aspekty sprawy.
![]() |
| Władysław Galiński wygarnia z pieca popiół do popielnika. W pojemniku widać ile wygarnął przy okazji kamienia i jak duże są to bryły fot. Magdalena Lachowicz |
WÓJT NAGRYWA FILMIK I ATAKUJE POSŁA
Do stanowiska posła Kurzawy odniósł się 14 grudnia wójt Jezior Wielkich Dariusz Ciesielczyk z PiS-u, który uważa, że węgiel rozprowadzany wśród mieszkańców gminy był dobrej jakości. Zarzucił też posłowi Kurzawie, że mija się z prawdą. Powiedział także, że interwencja posła wstrzymała dystrybucję, dlatego mieszkańcy będą pokrzywdzeni w sytuacji wystąpienia mrozów i śniegów w naszym regionie.
Nagrane przed kamerą oświadczenie wójta adresowane do mieszkańców gminy zamieszczone zostało na kanale YouTube gminy Jeziora Wielkie.
- Chcę zapewnić państwa, że węgiel rozprowadzany na terenie naszej gminy jest bardzo dobrej jakości. Jedyna reklamacją, która była zgłoszona w całym województwie i okręgu była reklamacja członka rodziny pana posła Kurzawy (…). Drodzy państwo, wiemy, że pan poseł Kurzawa kierował się troską o mieszkańców naszej gminy i całego okręgu. Jednak znając osobę pana posła Kurzawy, wiarygodność i oczywiście niespełnione obietnice wyborcze śmiem twierdzić, że moglibyśmy napisać niejedną książkę na ten temat. Wierzę w to, że nie jest to element rozgrywek politycznych lub też nadchodzącej kampanii wyborczej. Jeżeli ktoś nie ma do zaoferowania mieszkańcom i swoim wyborcom nic pozytywnego, więc próbuje zaznaczyć swoją obecność w taki sposób. Dystrybucja węgla została wstrzymana na terenie gminy po interwencji pana posła Kurzawy w celu przeprowadzenia dodatkowych badań jakości węgla, więc mieszkańcy będą pokrzywdzeni. Przez kilka dni nie możemy dystrybuować węgla i rozprowadzać na terenie gminy, ale też na całym okręgu do wyjaśnienia i do przeprowadzenia badań. Zbliża się okres wzmożonych mrozów, śniegu, więc mieszkańcy będą odczuwali to na własnej skórze. Chciałbym wierzyć, że zachowanie pana posła Kurzawy było podyktowane dobrem naszych mieszkańców. Jednak konsekwencje tego poniesiemy wszyscy. Ze swojej strony mogę obiecać, że jeżeli tylko będzie możliwość dystrybuowania węgla, od razu jako gmina będziemy informować naszych mieszkańców i dostarczać węgiel. Jeszcze raz zapewniam, że jakość węgla na terenie całego województwa i okręgu jest bardzo dobra - mówił wójt Dariusz Ciesielczyk.
![]() |
| Władysław Galiński mieszka w Gaju (gm. Jeziora Wielkie) w mieszkaniu socjalnym. Węgiel otrzymał z jeziorańskiego GOPS w ramach pomocy. Powiedział nam, że węgiel nie jest dobrej jakości. Wsypując do pieca wiaderko węgla, pół wiaderka wybiera kamienia. Dodał też, że porównując z wcześniejszym węglem, który otrzymywał również z GOPS, ten węgiel jest dodatkowo mało kaloryczny fot. Magdalena Lachowicz |
DLACZEGO PRZYNOSZĄ KAMIENIE DO POSŁA, A NIE DO WÓJTA
15 grudnia, w dniu, w którym ukazał się w sklepach 50/2022 numer Pałuk, a w nim artykuł o węglu zakupionym przez Józefa Mazurka, na profilu fb posła Kurzawy ukazał się kolejny post. Tym razem była to odpowiedź do zarzutów wójta Dariusza Ciesielczyka.
Pozwólcie, że opowiem wam pewną historię. Są już w kraju pierwsze śmiertelne ofiary mrozu. Mieszkańcy naszego województwa, głównie z terenu gminy Jeziora Wielkie, skąd pochodzę i gdzie mam najwięcej przyjaciół, zgłaszają się do mnie z prośbą o interwencje, bo węgiel kupowany od gminy z rządowymi dopłatami, jest dramatycznie złej jakości. Przynoszą mi kamienie i miał węglowy, które nie nadają się do użytku. Jako poseł zwracam się z prośbą o pilne zbadanie sprawy przez premiera i wojewodę, któremu zresztą osobiście zanoszę te kamienie do urzędu, ale też zgłaszam problem wójtowi Jezior Wielkich. I co się dzieje? Premier i wojewoda podchodzą do sprawy serio: badają jakość węgla będącego w dystrybucji. Wójt natomiast siada za biurkiem, włącza kamerę i opowiada, jaki to poseł jest niedobry. Przecież węgiel jest świetnej jakości, o czym wójt wie. Tak po prostu. A kontrola jakości tylko mu przeszkadza w robocie. Arogancja urzędników, niezależnie od stanowiska, bywa zabawna, ale bywa też niestety groźna. Samorząd powinien być najbliżej ludzi. Jeśli mieszkańcy gminy wolą alarmować swojego posła, zamiast iść po pomoc do wójta, to znak, że w lokalnej społeczności dzieje się coś złego. Polaków dzisiaj z trudem stać na zapewnienie ciepła swoim rodzinom. Troska o to, by Polacy za swoje z najwyższym trudem zarobione pieniądze, przy dofinansowaniu z publicznych środków, dostawali pełnowartościowy opał, powinna nas łączyć ponad jakimikolwiek podziałami politycznymi. Niektórzy powinni zrozumieć, że ciepło w domach, zwłaszcza w okresie świąt Bożego Narodzenia, nie może być elementem żenującej rozgrywki politycznej. Kiedy otrzymam od premiera lub wojewody oficjalne wyniki kontroli jakości węgla, natychmiast je państwu przedstawię - napisał poseł Dariusz Kurzawa.
CERTYFIKAT CERTYFIKATEM
W rozmowie z naszym reporterem, 20 grudnia poseł Dariusz Kurzawa powiedział, że wysłał do wójta pismo odnośnie dystrybuowanego przez gminę węgla. Jego pismo trafiło do Urzędu Gminy w Jeziorach Wielkich 8 grudnia.
W odpowiedzi udzielonej posłowi przez wójta Dariusza Ciesielczyka czytamy, że gmina przystąpiła do zakupu paliwa stałego dla gospodarstw domowych zlokalizowanych na terenie gminy Jeziora Wielkie. Gmina podpisała umowę z podmiotem wprowadzającym PGE Paliwa Sp. z o. o z siedzibą w Krakowie. Do umowy dołączony był, zdaniem wójta najbardziej aktualny certyfikat jakości potwierdzający parametry jakościowe węgla wykonany przez Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze w Jastrzębiu Zdroju. Co bardzo ważne w umowie zawarte było stwierdzenie, że ewentualne reklamacje jakościowe węgla gmina może kierować do PGE. Natomiast do gminy mogą być składane reklamacje gospodarstw domowych.
Wójt poinformował posła Kurzawę, że do gminy wpłynęła tylko jedna pisemna skarga złożona przez mieszkańca gminy Jeziora Wielkie dotycząca jakości węgla w asortymencie orzech. Skarga dotyczyła zanieczyszczenia miałem, kamieniami i innymi odpadami. Reklamacja została zgłoszona do PGE. Poza tym, jak poinformował wójt Ciesielczyk, w gminie były dwa telefoniczne zgłoszenia odnośnie złej jakości węgla. Jedno dotyczyło dużej ilości kamieni, a drugie złej kaloryczności. Osoby te zostały poproszone o zgłoszenie reklamacji na piśmie w celu dalszego procedowania, jednak nie chciały podać swoich personaliów.
WÓJT ZAKLINA RZECZYWISTOŚĆ
Spytaliśmy, czy otrzymał jakiekolwiek wyniki kontroli jakości węgla. Poseł powiedział, że otrzymał tylko odpowiedź od wójta z załączonym certyfikatem jakości węgla oraz odpowiedź wicewojewody, który również zachwala jakość dystrybuowanego na terenie całego województwa węgla.
- Wójt przesłał mi, że wszystkie certyfikaty mają, że ten węgiel jest wspaniały i najlepszy na świecie (…). Poza tym próbował zrobić ze mnie idiotę podczas swojego wystąpienia. Jest to moim zdaniem zachowanie takiego małego dziecka w piaskownicy. Natomiast certyfikaty, certyfikatami, a jest coraz więcej zgłoszeń z Jezior Wielkich, bo wy pewnie też takie odbieracie. Ja na swoim facebooku miałem kilkanaście. Dodatkowo miałem jeszcze pismo od jednego ze sprzedawców węgla, że najgorsze jest to, że drobnym drukiem mają napisane w umowie, że odpowiada za węgiel, za jego jakość ten, który dostarcza go do mieszkańców, czyli w tym przypadku ten sprzedawca z Wilczogóry (…). Wszystko zaczęło się od tego, że to ojciec mi pokazał jak to wygląda, to ja wykonałem wpis na facebooka i czekałem, czy będzie jakaś reakcja od innych mieszkańców, nie tylko z terenu Jezior Wielkich. I rzeczywiście ludzie się odezwali. Te problemy są w skali krajowej, bo opisywany był już Szczecin, Lublin, Podkarpacie. W każdym województwie są problemy, widocznie jakaś felerna partia węgla tutaj trafiła. Najciekawsze jest to, że po moim wpisie pan wojewoda zwołał kilka konferencji prasowych na tle węgla i zachwalał, jaki ten węgiel jest wspaniały. Dla mnie jest to takie zaklinanie rzeczywistości, bo wcale tak dobrze z tym węglem nie jest. Raz, że został on późno dostarczony, po drugie jego kaloryczność jest bardzo słaba i poza tym jakość jego jest kiepska. Przede wszystkim powinien to być węgiel orzech, a to jest pomieszane z miałem, pomieszane z kamieniami. I teraz postaw się w roli tego, który sprzedaje ten węgiel, czyli na przykład człowieka z Wilczogóry, gdzie on praktycznie nie ma w ogóle wpływu na to co dostaje na plac, a jeszcze musi podpisać umowę, że to on odpowiada za jakość tego węgla. Dla mnie jest to też porażka samorządu, bo pan wójt nie powinien tutaj mówić nawet o tym, że miał dwa anonimy i tyle. Skoro były dwa anonimy, to trzeba było już wtedy zainteresować się tym, co się z węglem dzieje, a nie dopiero jak poseł rusza sprawę próbować odwrócić kota ogonem, że biedni mieszkańcy Jezior Wielkich nie będą mieli węgla, bo Kurzawa taki niedobry, bo zwrócił na to uwagę. A ja uważam, że w końcu ktoś ruszył tę sprawę i dzięki wam również ta sprawa pokazała, że to nie jest tylko jednorazowy przypadek. Do mnie odezwali się w tej sprawie mieszkańcy Jezior Wielkich, Siedlimowa, Wójcina, Dobska - powiedział nam Dariusz Kurzawa.
![]() |
| Felerny węgiel, który dostarczony został do rodziców posła Dariusza Kurzawy fot. Dariusz Kurzawa |
WSTRZYMANIE DOSTAW NIE JEST ZWIĄZANE Z INTERWENCJĄ POSŁA
Zdaniem wójta Ciesielczyka dystrybucja węgla z w Koninie została wstrzymana w gminie po interwencji posła Kurzawy. Tymczasem dystrybucja została wstrzymana też dla gminy Strzelno i Mogilno. Z Konina dystrybuowany jest węgiel pochodzący z Kolumbii. Burmistrz Strzelna Dariusz Chudziński otrzymał informację, że dystrybucja została wstrzymana ze względów na awarię techniczną. Jednak, jak podkreśla, węgiel, który trafiał do gminy był sprawdzony i bardzo dobrej jakości. Gminy zakupiły orzech, miał i ekogroszek.
Kolejne dostawy zostały uruchomione 20 grudnia. Jednak, jak podkreśla burmistrz Chudziński, będą one znacznie mniejsze niż na początku, gdy dostarczano po dwie łódki każdej z frakcji. Teraz do gminy ma trafiać tylko po 1 łódce opału.
Magdalena Lachowicz, 21 XII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze