Reklama

Poziom wód w jeziorach zdominowal dyskusje

Orchowo
    Poziom wód w jeziorach
    zdominowal dyskusje
    Radny Ryszard Switek pytal o mozliwosc monitorowania poziomu wód w Jeziorze Orchowskim i zamontowanie wodowskazu. Uslyszal od wójta Pryki, ze wahania poziomu wody sa niewielkie i gmina wodowskazu nie sfinansuje.

    PODNIESC POZIOM JEZIOR
    Na ostatniej sesji Rady Gminy w Orchowie radni przyjmowali sprawozdanie z dzialalnosci Zwiazku Gmin Powidzkiego Parku Krajobrazowego za ubiegly rok. Czlonkiem tego zwiazku jest takze gmina Orchowo. Glówna czesc sprawozdania dotyczyla dzialan ZGPPK zwiazanych z planami podniesienia poziomu wód w jeziorach polozonych w
Sebastian Gonicki opowiadal radnym o niektórych dzialaniach Zwiazku Gmin Powidzkiego Parku Krajobrazowego   
fot. Roman Wolek
okolicach Orchowa. Poziom wód zostal w nich wczesniej obnizony na skutek dzialalnosci kopalni wegla brunatnego Konin S.A w Kleczewie. Wedlug pierwszych planów zakladano bezposrednie zasilanie rurociagiem tlocznym Jeziora Wilczynskiego przez wody kopalniane z odkrywki Józwin IIB. Natomiast Jezioro Budzislawskie mialoby byc  zasilane wodami przeplywajacymi z Jeziora Wilczynskiego rowem po podniesieniu sie zwierciadla wody w Jeziorze Wilczynskim. Projekt zawierajacy takie rozwiazanie zostal juz zatwierdzony przez wicemarszalka województwa wielkopolskiego.
    DROZSZA KONCEPCJA
    Pózniej jednak plany te zostaly zmienione na skutek propozycji zlozonych przez gmine Kleczew. Gmina ta zabiegala o odzyskanie wód dla swoich jezior, glównie do Jeziora Budzislawskiego. Po zmianie wybrana zostala koncepcja polegajaca na bezposrednim, jednoczesnym zasilaniu rurociagiem tlocznym Jeziora Budzislawskiego i Jeziora Wilczynskiego. Planowane wczesniej polaczenie obu jezior rowem zostalo zastapione dodatkowa odnoga rurociagu odchodzaca od glównego rurociagu bezposrednio do Jeziora Budzislawskiego. Dzieki tej koncepcji oba jeziora beda mogly byc zasilane taka sama iloscia wody jednoczesnie. Zmiana przyjetych wczesniej planów opózni jednak cale przedsiewziecie. Przyjeta ostatecznie wersja wiaze sie takze z wyzszymi kosztami realizacji niz w przypadku planowanego wczesniej rozwiazania.
    SPRAWA DLA NIK
    Mówiac o zmianie koncepcji rozwiazania dotyczacego uregulowania poziomu wód w jeziorach wójt Teodor Pryka nazwal te dzialania mlóceniem tematu i stwierdzil, ze jest to na reke kopalni wegla brunatnego, czyli sprawcy obnizenia poziomu wód. Wójt zwracal tez uwage, ze koszt calej inwestycji moze wzrosnac az do 11 mln zlotych. - Rosna wiec koszty wykonania, a ciagle jest mniejszy poziom wód w jeziorach - zauwazyl wójt.
    Obecny na obradach Sebastian Gonicki, pracownik Zwiazku Gmin Powidzkiego Parku Krajobrazowego równiez przyznal, ze przedluza sie sprawa przyjecia koncepcji zmierzajacej do regulacji poziomu jezior.
    W dosc zdecydowanych slowach komentowal sprawe obnizenia poziomu wód przewodniczacy RG Hieronim Adamczyk.  - Gdzie my jestesmy? Dokad zmierzamy? - dramatycznymi slowami pytal przewodniczacy Rady, mówiac tez o tym, ze taki moloch jakim jest kopalnia przystepujac do realizacji odkrywki powinien wiedziec, co takie dzialanie spowoduje i ze w przypadku takiego spadku wód w ogóle nie powinien otrzymywac pozwolenia na wydobycie.    
    Wedlug Hieronima Adamczyka sprawa ta powinny sie zajac odpowiednie sluzby ekologiczne oraz Najwyzsza Izba Kontroli. - Sprawa ta jest powazniejsza i grubsza - komentowal przewodniczacy Rady Gminy.
    WODOWSKAZ NIEPOTRZEBNY
    Sebastian Gonicki zaznaczal, ze byc moze uda sie zrealizowac cale przedsiewziecie bez finansowego udzialu samorzadów, bo przeciez nie jest wina mieszkanców, ze obniza sie poziom wód w jeziorach. Mówil tez jednak o tym, iz mniejszy niz wczesniej zakladano wklad finansowy deklaruje kopalnia, tlumaczac sie swoimi problemami finansowymi.
    Ryszarda Switka interesowalo, jak ksztaltuje sie poziom wody w Jeziorze Orchowskim i pytal o mozliwosc umieszczenia w tym jeziorze wskaznika poziomu wody. Sebastian Gonicki odpowiadal, ze gminy otrzymaly wzory wodowskazów, jednak musza je wykonac z wlasnych srodków, gdyz ZGPPK nie ma pieniedzy, by to sfinansowac. Koszt jednego wodowskazu waha sie od 1.000 do 1.500 zl. Przedstawiciel zwiazku mówil równiez, ze np. gminy Witkowo i Powidz takie wodowskazy wykonaly i na ich terenie wykonuje sie badania poziomu wód, a Jezioro Orchowskie nie jest monitorowane.
    Wójt Pryka wyjasnial, ze wahania poziomu wód na Jeziorze Orchowskim sa niewielkie i dlatego gmina nie bedzie sie starala o wodowskaz.
    Sprawozdanie  z dzialalnosci Zwiazku Gmin Powidzkiego Parku Krajobrazowego radni przyjeli 13 glosami za. Od glosu wstrzymala sie jedynie Maria Hendrysiak.
  Roman Wolek
Orchowskie Paluki nr 231 (10/2008)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości