Reklama

Poznaniak i mogilnianin

Mieczysław Śródecki, prezes „Pogoni” Mogilno wraz zespołem w 1948 r. Stoi szósty od prawej  fot. arch. domowe Sławomira Śródeckiego Mieczysław Śródecki, prezes „Pogoni” Mogilno wraz zespołem w 1948 r. Stoi szósty od prawej  fot. arch. domowe Sławomira Śródeckiego

Poznań, Mogilno, Mieczysław Śródecki
   Poznaniak i mogilnianin
     Ostatnim prezesem Pogoni Mogilno przed przejściem klubu w 1948 r. pod pion gwardyjski był Mieczysław Śródecki. Zagorzały społecznik i podróżnik. Nigdy nie uprawiał żadnego sportu, jednak angażował się w działalność sportową miasta.

Mieczysław Śródecki z żoną Krystyną i synami w mogileńskim parku  fot. arch. domowe Sławomira Śródeckiego Mieczysław Śródecki na balkonie swojego domu w Poznaniu  fot. arch. domowe Sławomira Śródeckiego Mieczysław Śródecki podczas II wojny światowej przed sklepem kolonialnym w Poznaniu, gdzie pracował fot. arch. domowe Sławomira Śródeckiego

     Mieczysław Śródecki urodził się 10 grudnia 1920 r. w Poznaniu. Jego rodzicami byli Marianna Śródecka z domu Schmidt i Czesław Śródecki. W 1930 r. ukończył szkołę powszechną w Poznaniu. Następnie chodził do szkoły handlowej, ucząc się do zawodu kupca. W czasie okupacji pracował w sklepie kolonialnym.
     W 1945 r. trafił do Mogilna, gdzie rozpoczął pracę w Powiatowym Związku Gminnych Spółdzielni, będąc odpowiedzialnym za zaopatrzenie. 28 kwietnia 1945 r. Śródecki wziął ślub w Poznaniu z Krystyną. Mieli 3 synów: Zbisława Śródeckiego, który urodził się w 1946 r. i zmarł w 2010 r. w Rudzie Śląskiej. Drugi syn Mariusz Śródecki urodził się w 1956 r. i mieszka obecnie w Poznaniu, będąc instruktorem nauki jazdy. Najmłodszy syn Sławomir Śródecki urodził się w 1960 r. i jest obecnie pracownikiem Pogotowia Ratunkowego w Mogilnie.
     W Mogilnie po pracy w PZGS Śródecki trafił do Rejonowego Przedsiębiorstwa Młynów Gospodarczych, a następnie do Powiatowego Inspektoratu Młynów Gospodarczych. Tam pełnił funkcję dyrektora. Później pracował w Kółkach Rolniczych. Był to zapalony społecznik, członek rady nadzorczej PSS Społem w Mogilnie oraz członek komisji mieszkaniowej przy Radzie Narodowej.
     Pasją życia Mieczysława Sródeckiego było harcerstwo. Tam pełnił wiele zaszczytnych funkcji. W latach 50. XX wieku był instruktorem ZHP komendy hufca w Mogilnie. Pełnił funkcję podharcmistrza oraz sekretarza komendy hufca ZHP. Był także kierownikiem harcerskiej służby informacyjnej oraz kierownikiem referatu sportu i turystyki.
     W 1947 r. Mieczysław Śródecki został prezesem Pogoni Mogilno, zastępując na tym stanowisku Alojzego Brauera. Do pracy w klubie sportowym Pogoń zachęcił go Tadeusz Gajewski. Podczas prezesury Śródeckiego Pogoń rozegrała spotkanie towarzyskie z Widzewem Łódź zakończone wygraną pogonistów 4:2.
     Jesienią 1948 r. na wniosek władz partyjnych klub zmienił nazwę z Pogoni na Gwardię i wszedł w ten sposób w struktury klubów gwardyjskich, czyli milicyjnych, jak Olimpia Poznań, Polonia Bydgoszcz czy Gwardia Warszawa.
     Śródecki oraz grupa wielu działaczy na znak protestu odeszła z klubu, wracając do niego dopiero pod koniec lat 50. XX wieku. Prezesem Pogoni po Mieczysławie Śródeckim został szef Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego Władysław Kruszyna. Do historycznej nazwy Pogoń klub wrócił dopiero 6 marca 1957 r.
Co ciekawe Mieczysław Śródecki, a także jego synowie nigdy nie byli czynnymi sportowcami. Jego najmłodszy syn Sławomir także poszedł w ślady ojca i od 6 lutego 2009 r. jest członkiem zarządu Pogoni Mogilno.
     Z zamiłowania Mieczysław Śródecki był podróżnikiem. Organizował wiele biwaków i wycieczek. Do takich miejscowości jak: Zakopane, Kraków, Szczecin, Gdynia, Kołobrzeg, Sopot, Łeba, Berlin czy Warszawa. Bardzo popularne były biwaki organizowane przez niego do: Ostrowa, Przyjezierza, Biskupina, Wiecanowa czy Kopczyna.
     Mieczysław Śródecki zmarł w młodym wieku 53 lat 1 grudnia 1973 r. Spoczywa na mogileńskim cmentarzu. Mimo, że pochodził i do 25 roku życia mieszkał w Poznaniu, jak twierdzą jego synowie zawsze uważał, że Mogilno to jego drugie rodzinne miasto, w którym miał rodzinę, znajomych i mnóstwo przyjaciół.
     Sławomir Śródecki tak wspomina ojca: - Uwielbiał przebywać na łonie natury, organizował nam wycieczki rodzinne do lasu, na pola, bagna, jeziora. Pomagał bezinteresownie potrzebującym. Poza tym był wielkim pasjonatem filatelistyki, posiadał zbiory drogocennych znaczków. Miał także bardzo bogatą własną bibliotekę. Zgromadził kilkaset wspaniałych opowiadań pisarzy polskich i zagranicznych. Ojciec posiadał kilkanaście akwariów, w których hodował rybki. Przekazał je później dla SP 2 Mogilno, gdzie uczyli się jego synowie.

Robert Łuczak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1055 (18/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości