Nie cieszył się kasą i wolnością zbyt długo, bo w ciągu godziny od zgłoszenia kradzieży, kryminalni namierzyli jego miejsce pobytu.
W poniedziałek 27 maja po godzinie 21.00 kierownik jednej z miejscowych stacji paliw powiadomił dyżurnego mogileńskiej komendy, że zatrudniony tam pracownik zamknął stację w czasie pracy i oddalił się z pieniędzmi w nieznanym kierunku. Pracownik ukradł z kasy, pochodzące z utargu pieniądze w kwocie 5.700 złotych.
Policjanci wydziału kryminalnego w ciągu niespełna godziny ustalili miejsce pobytu 46-letniego pracownika stacji i zatrzymali go. Jak podaje policja, pieniądze prawie w całości zostały odzyskane. Pracownik w trakcie przesłuchania przyznał się do kradzieży.
Jak informuje rzecznik KPP podkom. Tomasz Bartecki: Karą za to przestępstwo jest nawet 5-letnie pozbawienie wolności. Dodatkowo zapewne będzie musiał poszukać sobie innej pracy.
Marek Holak
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze