Nerwowe wydzwanianie do pozostałych radnych nie przyniosło rezultatu i wspólne posiedzenie komisji nie mogło się odbyć
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, gmina, komisje, radni, posiedzenie
Problemy gminy nie obchodzą radnych
Wspólne posiedzenie dwóch komisji nie mogło się odbyć, bo na obrady przybyła zbyt mała ilość radnych. Przewodniczący Wiesław Pokorski zapowiedział wprowadzenie do statutu gminy zapisów dyscyplinujących.
19 września w sali posiedzeń trzemeszeńskiego ratusza miało się odbyć wspólne posiedzenie komisji finansowej i społecznej Rady Miejskiej. Na obrady dotarli kierownicy jednostek samorządowych i pracownicy Urzędu i tylko siedmiu radnych. Spośród radnych obecni byli: przewodniczący RM Wiesław Pokorski, przewodniczący komisji finansowej Krzysztof Szapował, Maciej Adamski, Zbigniew Matelski, Eleonora Mądra, Teresa Maćkowiak i Przemysław Woźny. Nie przyszli na obrady komisji: Ludwik Macioł, Tomasz Bauza, Grzegorz Koperski, Michał Michalak, Leszek Figaj, Tadeusz Kostka i Maria Dziel.
Spośród 10 radnych z komisji finansowej obecnych więc było tylko 5 radnych, a spośród 10 radnych z komisji społecznej było tylko 4 radnych. Żadna z komisji nie zebrała ponad połowy radnych, a więc składu, który pozwala opiniować uchwały i podejmować wiążące decyzje. A w planie obrad były bardzo ważne sprawy gminy: opiniowanie zmian budżetowych, wydatki w bieżącym roku w oświacie oraz omówienie problemu funkcjonowania trzemeszeńskiej oczyszczalni ścieków.
Przybyli na komisję radni próbowali jeszcze dzwonić do pozostałych radnych, aby przyjechali i komisje mogły się odbyć, ale nie przyniosło to rezultatu. W związku z tym prowadzący obrady Krzysztof Szapował stwierdził, że dalsze obradowanie komisji nie ma sensu.
Wiesław Pokorski przeprosił pozostałe osoby, które przyszły na komisje, że niepotrzebnie poświęciły swój czas i podkreślił, że wszyscy radni zostali powiadomieni o terminie spotkania. Przewodniczący Rady zwrócił uwagę, że aby uniknąć w przyszłości takich sytuacji, trzeba będzie w statucie gminy umieścić zapisy dyscyplinujące radnych. Obecnie trzemeszeńscy radni otrzymują takie same diety, niezależnie od tego czy uczestniczą w komisjach i sesjach.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1076 (39/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze