Reklama

Proboszcz walczy o budowę ulicy

Jacek Kraśny mówi o modernizacji ul. Kasprowicza: - "Myślę, że na pewno nie jesteśmy w stanie zdążyć do 14 maja, do końca roku tak". Podległy mu urzędnik, inspektor ratusza ds. dróg Elżbieta Gałęzewska-Bartecka jest dokładnie odwrotnego zdania: - "Możliwe jest ukończenie modernizacji drogi do 10 maja, jeżeli nie będzie żadnych niespodzianek. Wykonawstwo jest możliwe i realne".

     LIST OD PROBOSZCZA
     Betonowe płyty na ul. Kasprowicza leżą od 25 lat. Mają dokładnie tyle lat, co obchodząca w przyszłym roku parafia pw. MBNP. Główne uroczystości jubileuszowe odbędą się 14 maja 2006 r., dlatego proboszcz parafii, ks. prałat Eugeniusz Jaworski 6 grudnia skierował do przewodniczącego Rady Miejskiej Jana Barteckiego pismo z prośbą o zabezpieczenie w przyszłorocznym budżecie gminy Mogilno środków na modernizację ul. Kasprowicza. Ksiądz zaapelował również o zmianę organizacji ruchu na ul. Jana Pawła II - na jednokierunkowy. Ks. Jaworski zaznaczył w piśmie, że oczekuje na pisemną odpowiedź, którą odczyta podczas ogłoszeń parafialnych na kościelnych mszach. Jan Bartecki po otrzymaniu pisma zwrócił się do burmistrza o możliwość zabezpieczenia środków w przyszłorocznym budżecie na ten cel. Przypomnijmy, że w projekcie budżetu na 2006 r., Jacek Kraśny nie uwzględnił tej inwestycji drogowej.
    TAKI WNIOSEK JUŻ BYŁ
     Radny niezależny Jan Thiede przypomniał, że na początku tej kadencji Rady Miejskiej składał już wniosek o remont ul. Kasprowicza. - "Podobny wniosek został wtedy odrzucony przez radnych. Mam nadzieję, że tym razem stanowisko radnych będzie inne, chociażby ze względu na osobę wnioskodawcy" - zauważył radny Thiede. Radny Leszek Duszyński uważał, że budowanie samej drogi na tym odcinku bez chodnika jest bez sensu. Przypomniał, jak jeszcze w poprzedniej kadencji za czasów burmistrza Stanisława Łaganowskiego (a także w obecnej) apelował o budowę chodnika przy tej ulicy, ale zawsze apele pozostawały bez echa i kończyły się tak samo, że konieczne byłoby wykupywanie gruntów od osób prywatnych, itp. Radny "Wspólnoty" uważał, że budowa chodnika jest ważna, gdyż tą drogą chodzą nie tylko ludzie do kościoła, ale także dzieci do pobliskiej szkoły podstawowej.
    JACEK KRAŚNY: NIE ZDĄŻYMY NA 14 MAJA
     Burmistrz Kraśny poinformował radnych, że gruntowna modernizacja tej drogi będzie bardzo kosztowna i według wstępnego kosztorysu cały odcinek od ul. 900-lecia do internatu przy ul. Ogrodowej wyniesie 700.000 zł. Zauważył, że jest tam torfowe podłoże gruntu. Pobliski kościół musiał być budowany na betonowych studniach. Burmistrz szacował koszt I etap budowy odcinka ul. Kasprowicza od ul. 900-lecia do ul. Jana Pawła II na 350.000 zł, nie licząc chodnika i wykupu gruntu. Był zdania, że 14 maja 2006 r. to zbyt bliska data, a rocznica jubileuszu trwa - jego zdaniem - cały rok: - "Myślę, że na pewno nie jesteśmy w stanie zdążyć do 14 maja". Do końca roku tak. Burmistrz, który zaprojektował w tej chwili deficyt budżetowy na poziomie 18% dochodów, nie może więcej zadłużać budżetu, gdyż deficyt budżetowy nie może przekroczyć 20%. Jacek Kraśny ma nadzieję, że pieniądze pojawią się w przyszłym roku, po przetargach, które kwotowo okażą się niższe niż zakładano.
     JAK ZROBIĆ TO PORZĄDNIE
     Zastępca burmistrza Przemysław Majcherkiewicz zwrócił uwagę, że w ul. Kasprowicza biegnie wodociąg o średnicy 50 cm, który dostarcza wodę do zachodniej części miasta. Już w tej chwili bardzo często zdarzają się tam awarie. Jego zdaniem, konieczna stanie się budowa części odcinka wodociągu z innych rur oraz taka wymiana podłoża, by przy drganiach przejeżdżających samochodów, wodociąg układał się elastycznie i nie pękał. Burmistrz Kraśny zakładał, że wymiana instalacji wodociągowej może być tak dużą kwotą, iż przerośnie możliwości przyszłorocznego budżetu. Przemysław Majcherkiewicz zwrócił uwagę, że wszelkie prace trzeba tam wykonywać kompleksowo i skoro będzie robiona droga asfaltowa, to należałoby do końca uprzątnąć plac po rozebranej kaplicy i zbudować także parking z prawdziwego zdarzenia. Za to zdecydowanie przeciwny był zmianie ruchu na ul. Jana Pawła II. Według zastępcy burmistrza nie ma sensu robić tam ulicy jednokierunkowej, gdyż ruch jest okazjonalny (przede wszystkim w niedziele). W przyszłości należałoby za to poszerzyć drogę o 70-80 cm.
     Inny radny "Wspólnoty" Grzegorz Stochliński był za tym, by droga została porządnie zrobiona, dlatego całą modernizację trzeba przygotować dokładnie i kompleksowo. - "Robienie drogi na łapu capu, bo jest 25-lecie parafii jest niewskazane i takiej odpowiedzi trzeba proboszczowi udzielić" - uważał radny Stochliński.
     NIE CHCE WCHODZIĆ NA WIADUKT
     Jana Thiede interesowało to, czy burmistrz projektując nową podbudowę i nawierzchnię będzie miał na uwadze poprowadzenie w przyszłości przedłużenia ul. Kasprowicza na wiadukt kolejowy. Radny przypomniał, że takie plany poprowadzenia drogi, która rozładowałaby ruch na ul. Hallera znalazły się m.in. w opracowaniu Andrzeja Nowickiego z Bydgoszczy. Jacek Kraśny po raz pierwszy tak zdecydowanie opowiedział się przeciwko pomysłom poprowadzenia drogi na wiadukt kolejowy. - "Jest tam zbyt zwarta zabudowa i nie widzę tam możliwości" - mówił.
     URZĘDNIK MA INNE ZDANIE
     Jana Barteckiego nie przekonały słowa burmistrza Kraśnego, że do 14 maja czas jest zbyt krótki. Mówił, żeby poprosić o opinię - choć to sytuacja trochę niezręczna - jego żonę, inspektora d/s dróg w ratuszu Elżbietę Gałęzewską-Bartecką. Inspektor została poproszona telefonicznie przez zastępcę burmistrza Przemysława Majcherkiewicza na komisję Rady. Ku zaskoczeniu wszystkich radnych, okazało się, że termin 14 maja jest całkiem realny do zamknięcia inwestycji budowy ul. Kasprowicza. Inspektor zwróciła uwagę, że część dokumentów jest już gotowych, są wykonane badania geologiczne podłoża, a wykup terenów dotyczy tylko 1 działki należącej do 1 właściciela. - "Możliwe jest ukończenie modernizacji drogi do 10 maja, jeżeli nie będzie żadnych niespodzianek. Wykonawstwo jest możliwe i realne" - uważa Elżbieta Gałęzewska-Bartecka.
    JAN BARTECKI SZUKA PIENIĘDZY
     Jan Bartecki na kilku przykładach podał, że są możliwości nawet w przyszłorocznym projekcie budżetu, by znaleźć pieniądze na budowę ul. Kasprowicza. Proponował zdjąć część pieniędzy z budżetu Wydziału Promocji (w tej chwili zaplanowano tam 88.000 zł) oraz z dodatkowej kwoty (zaplanowano 200.000 zł) przeznaczonej na podwyżki w administracji. Proponował zastanowić się także, czy nie odstąpić od wspólnej ze Starostwem Powiatowym inwestycji w Padniewku budowy drogi i chodnika, gdzie udział gminy ma wynosić 150.000 zł.
     Jan Bartecki czynił także aluzje do Jana Thiede i Leszka Duszyńskiego. Pytał się, czy za zasługi w walce o budowę tej ulicy miałaby tam znaleźć się pamiątkowa tablica. Mówił, że inicjatywa powinna mieć wsparcie całej Rady, a nie żeby radni licytowali się, kto bardziej w przeszłości zabiegał o modernizację ul. Kasprowicza. Thiede apelował na koniec do burmistrza Kraśnego: - "Chciałbym wierzyć, że pan zrobi wszystko, żeby się udało". Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej, 21 grudnia radni zajmowali się tą sprawą. Wrócimy do tematu w sylwestrowym numerze "Pałuk".

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 723 (1/2008)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości