Reklama

Mieszkańcy bloków na Sójczym Wzgórzu protestują przeciw lokalizacji parku dla psów

Burmistrz Mogilna Karol Nawrot rozpoczął procedurę związaną z powstaniem na Sójczym Wzgórzu w Mogilnie pierwszego psiego parku. Z pomysłem włodarza miasta nie zgadzają się mieszkańcy bloków przy ul. Witosa, którzy złożyli w mogileńskim ratuszu protest zbiorowy podpisany przez 223 osoby. W proteście wspierają ich władze Spółdzielni Mieszkaniowej z prezesem Leszkiem Duszyńskim.

PSIE PARKI

Protest mieszkańców powstał po tym, jak w naszym tygodniku zamieszczony został artykuł Na Sójczym Wzgórzu powstanie pierwszy w Mogilnie ogrodzony psi park. Przypomnijmy, że na lokalizację pierwszego psiego parku wskazany został teren przy nieczynnej kotłowni na Sójczym Wzgórzu. W sumie w Mogilnie planowane są trzy psie wybiegi. Kolejny psi park ma powstać w miejskim parku, a trzeci na osiedlu zachodnim, gdzie nie ma jeszcze ustalonej konkretnej lokalizacji.

Psi park jest jednym z pomysłów obecnego burmistrza Karola Nawrota, który zgłaszał wielokrotnie, gdy był jeszcze radnym. Interpelował do byłego burmistrza Leszka Duszyńskiego, wielokrotnie pytał podczas komisji i sesji, jakie są postępy w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca na zorganizowanie ogrodzonego psiego parku, psiego wybiegu. Według Karola Nawrota psy potrzebują w mieście miejsca, gdzie mogłyby biegać i bawić się bez smyczy. Radny wskazywał w poprzednich latach jako lokalizację teren na łące w zachodniej części miasta między wiaduktem kolejowym a ul. Padniewską i ul. Kausa. Teren ten został jednak przez burmistrza Duszyńskiego odrzucony, ze względu - jak mówił - brak zgody mieszkańców osiedla. Ówczesny burmistrz mówił także o terenie prywatnym na ul. Poznańskiej, ale ten pomysł nie wypalił. Ostatecznie przez prawie 18 lat rządów burmistrza Duszyńskiego, takie miejsce dla naszych czworonożnych przyjaciół w Mogilnie nie powstało.

Reklama

W sprawie ulokowania psiego parku na Sójczym Wzgórzu, w otoczeniu nieczynnej kotłowni przy wylocie drogi w kierunku Świerkówca, rozpoczęły się już pierwsza działania. Burmistrz rozpoczął procedurę uzyskania decyzji lokalizacji celu publicznego na przedmiotową inwestycję, kolejnym elementem będzie wykonanie projektu budowlanego dla tego przedsięwzięcia. Na podstawie projektu, jak mówił Karol Nawrot gmina zleci wykonanie kosztorysu, ale jak zaznaczał koszty tej inwestycji nie przekroczą 100 tys. zł. Według planów psi park na Sójczym Wzgórzu miał zostać uruchomiony wiosną 2025 r.

Reklama

Z krzaków, zarośli i drzew wystaje komin nieczynnej osiedlowej kotłowni. Tam był być zorganizowany psi park   fot. Paweł Lachowicz

NIE MA ZGODY MIESZKAŃCÓW

Tymczasem po naszym artykule z reporterem skontaktował się mieszkaniec ul. Witosa w Mogilnie Wojciech Malczewski, który poinformował nas, że mieszkańcy bloków na Sójczym Wzgórzu nie zgadzają się na budowę parku dla psów w pobliżu osiedla mieszkaniowego.

- Chcą zrobić wybieg dla psów i to naprzeciwko mojego bloku. Zrobił się wielki protest. Zająłem się tym i napisałem odpowiednie pismo do gminy i do Spółdzielni Mieszkaniowej. Duszyński (prezes Spółdzielni Mieszkaniowej przyp. pal) jest za nami i nas broni. Wiadomo jest nasz teraz i ja tak w niego wierzę trochę. Daję mu szansę i muszę go sprawdzić, będzie na pewno lepszy od Wojciecha Barana. Na piśmie jest ponad 240 podpisów. Nie chcemy w ogóle widzieć czegoś takiego. Hałas i tak dalej. Chciałbym, aby pan pomógł nam w jakiś sposób nagłośnić  to. To miejsce się nie nadaje, to jest tak blisko bloków, a to będzie hałas, szczekanie. To jest tak głupi pomysł. To nie może być tak blisko pod oknami, przecież zwariujemy. Nie pozwolimy sobie na to. Jak się nie uda tego powstrzymać, będę atakował dalej. W Trzemesznie zrobili coś takiego, to nawet pół psa nie widać. Zero zainteresowania. Ludzie z bloku idą z psem na spacer i ze sobą spotykają się i idą poza osiedle na rozmowy. Nie wiem komu to potrzebne, ale niech będzie, ale nie tu. Niech to zrobią tam, gdzie są psy. Bo oni z tymi psami tu chcą chodzić zza "komunalki", bo już chodzą przez osiedle te psy i te kupki sobie tu robią elegancko. Przechodzą przez osiedle w stronę basenu. Wszystko jest obsrane za przeproszeniem. Jeżeli tam jest skupisko tych psów, to niech tam zrobią ten wybieg, a nie nam chcą je tu przyprowadzić pod nos. Nie ma takiej zgody - powiedział nam Wojciech Malczewski.

Reklama

W tym zagajniku na Sójczym Wzgórzu, który skrywa nieczynną kotłownię osiedlową ma powstać psi park fot. Paweł Lachowicz

PETYCJĘ PODPISAŁY 223 OSOBY

Petycję skierowaną do burmistrza Karola Nawrota i prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej w Mogilnie Leszka Duszyńskiego, którą także otrzymała nasza redakcja podpisały 223 osoby. Mieszkańcy upoważnili Wojciecha Malczewskiego, zamieszkałego w bloku przy ul. Witosa 9 w Mogilnie do reprezentowania ich w temacie protestu. Mieszkańcy stanowczo  protestują przeciwko zlokalizowaniu planowanej inwestycji wybiegu dla psów w bezpośrednim sąsiedztwie bloków mieszkalnych Spółdzielni Mieszkaniowej, szczególnie bloku przy ul. Witosa 9, 9A oraz ul. Powstańców Wielkopolskich 458. Tym samym żądają zmiany tej lokalizacji w taki sposób, aby inwestycja w żaden sposób nie wpływała na życie i funkcjonowanie mieszkańców Spółdzielni.

Reklama

Naszym celem nie jest bezpodstawny sprzeciw bez pokrycia, nie kieruje też nami niechęć do tego typu przedsięwzięć, a jedynie zachowanie godnych warunków mieszkaniowych, jakie dotychczas panowały w naszych domach, do których ma prawo każdy obywatel. Na takie warunki znaczący wpływ ma m.in. bezpośrednie otoczenie. Nas mieszkańców szczególnie niepokoi fakt, że wybieg został zaplanowany w bezpośrednim sąsiedztwie bloków. To zaledwie kilkadziesiąt metrów od ściany bloków, na której znajduje się aż około 100 balkonów! Oznacza to, że według podstawowych praw fizyki każdy dźwięk będzie odbijał się od tej ściany. Rozsądnie zakładając, z wybiegu dla psów będzie dochodziło szczekanie, piszczenie, ujadanie i inne dźwięki charakterystyczne dla biegających, bawiących się, czy walczących między sobą psów. Do tego z pewnością dołączą pokrzykiwania właścicieli ujadających psów oraz rozmowy między tymi właścicielami. Taki hałas będzie towarzyszył mieszkańcom od wczesnych godzin porannych do późnych godzin wieczornych. Całkowicie uniemożliwi to wypoczynek na balkonach, które często są jedynym wytchnieniem w upalne dni czy oknem na świat seniorów. Warto zwrócić też uwagę, że blok przy ul. Witosa 9, 9A oraz ul. Powstańców Wielkopolskich 45b w dużej mierze zamieszkują osoby starsze, które większość dnia spędzają w swoich mieszkaniach, chcąc spokojnie funkcjonować, np. wyspać się rano, przewietrzyć mieszkanie o dowolnej porze dnia, obejrzeć telewizję,  zy zdrzemnąć się przy gorszym samopoczuciu. Ciągły hałas za oknem skutecznie uniemożliwi lub znacząco utrudni wszystkie zwykłe, codzienne czynności. Każdy z nas z pewnością chciałby otworzyć okno, czy wyjść na balkon i w ciszy i spokoju móc spędzić czas według własnych preferencji (…). My chcielibyśmy zapobiec ulokowaniu ogromnej kwoty pieniędzy w przedsięwzięciu, które będzie naruszało spokój i komfort życia części mieszkańców Mogilna.  Dodatkowo miejsce, w którym ma powstać wybieg, w tej chwili jest enklawą zieleni. Porośnięte jest wieloma dorosłymi już drzewami i krzewami, które są swoistymi płucami dużego betonowego osiedla "Sójcze Wzgórze". Inwestycja spowoduje wycięcie tej roślinności, zuboży osiedlowy ekosystem.  Jak wskazuje informacja publiczna, wybieg będzie mógł służyć mieszkańcom całego Mogilna i okolic. W związku z tym niepokoi nas natężenie ruchu na naszym osiedlu, na jakie z tego powodu będziemy narażeni. Do miejsca planowanego wybiegu bowiem prowadzi jedynie nieoficjalna droga dojazdowa do garaży, a od drugiej strony właśnie droga osiedlowa. To jedyna sensowna trasa do potencjalnego wybiegu, co dla nas mieszkańców oznacza znaczne zwiększenie ruchu na osiedlu. Wpływa to znów na spokój i komfort życia mieszkańców całego już osiedla, a także bezpieczeństwo poruszających się po nim dzieci. Chcielibyśmy nadmienić, iż inwestycją tą zaniepokojeni są nie tylko mieszkańcy Spółdzielni Mieszkaniowej, ale takie ościennych domów jednorodzinnych. Dla nich wybieg dla psów to także niedogodność w postaci hałasu, zwiększonego natężenia ruchu oraz zmniejszenia terenów zielonych w bezpośrednim sąsiedztwie ich domów - czytamy w petycji mieszkańców.

Mieszkańcy do petycji załączyli podpisy członków Spółdzielni oraz osób spoza Spółdzielni Mieszkaniowej zainteresowanych sprawą. Mieszkańcy twierdzą ponadto, że planując inwestycję mającą służyć właścicielom psów i ich czworonogom, należy też wziąć pod uwagę wpływ tej inwestycji także na innych. Zaznaczają, że  w Mogilnie zaplanowano jeszcze dwa wybiegi dla psów: w miejskim parku oraz na osiedlu zachodnim na terenie nieużytku. Obie te lokalizacje, ich zdaniem charakteryzują się znaczą odległością od zabudowań mieszkalnych, co gwarantuje ich neutralność wobec komfortu życia okolicznych mieszkańców.

Reklama

- W związku z tym zwracamy się do burmistrza Mogilna o głęboką refleksję w sprawie trzeciej lokalizacji na "Sójczym Wzgórzu", aby nie stała się uciążliwością, a służyła wszystkim mieszkańcom. Żądamy zmiany tej lokalizacji na neutralną dla każdego mieszkańca Mogilna. Zwracamy się z prośbą o pozytywne rozpatrzenie naszych postulatów. W razie braku zaangażowania w sprawę zwrócimy się do instancji wyższych szczebli - czytamy w petycji.

Mieszkańcy chcieliby, aby na osiedlu pojawiło się więcej pojemników na psie odpady fot. Paweł Lachowicz

Reklama

SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA ODWOŁUJE SIĘ

Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Leszek Duszyński w rozmowie z naszym reporterem potwierdził, że wpłynęła do niego petycja mieszkańców i zaznaczył, że Spółdzielnia będzie wspierała swoich mieszkańców. - Co prawda nie jest to zlokalizowane na naszych nieruchomościach, ale uważamy się za stronę i dzisiaj (poniedziałek, 18 listopada) złożyliśmy odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Tutaj chodzi o to, że będzie to miało negatywne oddziaływanie na mieszkańców bloków. My, jako Spółdzielnia Mieszkaniowa po przeczytaniu tego protestu postanowiliśmy złożyć odwołanie, które wysłaliśmy pocztą - powiedział nam Leszek Duszyński.

Reklama

WIĘCEJ POJEMNIKÓW NA PSIE ODCHODY

W momencie, gdy wykonywaliśmy zdjęcia miejsca planowanego wybiegu dla psów spotkaliśmy mieszkańca osiedla na Sójczym Wzgórzu, który akurat przebywał z pieskiem na spacerze. Spytaliśmy, czy jemu przeszkadza lokalizacja planowanego parku dla psów.

- Ja mieszkam z drugiej strony, o musieliby wypowiedzieć się ci, co mieszkają z tej strony wiem, że wszyscy protestują. Mi osobiście, to nie przeszkadza. Teraz to jak ludzie z psami chodzą, to chociaż niech po nich sprzątają, bo ja mam zawsze torebeczkę i sprzątam. Inni wyjdą przed blok, psy się załatwią, a właściciele to zostawią na trawniku, albo i nawet chodniku i mówią, że to natura, deszcz popada i się to rozłoży. Moim zdaniem tutaj powinno się  więcej pojemników na psie odchody zamontować, tutaj na osiedlu  przynajmniej jeszcze ze trzy - powiedział nam jeden z mieszkańców.      

Reklama

W sprawie lokalizacji psiego parku na Sójczym Wzgórzu i związanym z tym protestem chcieliśmy porozmawiać z burmistrzem Karolem Nawrotem. Niestety, nie mogliśmy się do burmistrza dodzwonić.

Mieszkaniec osiedla na Sójczym Wzgórzu w Mogilnie z pieskiem na spacerze   fot. Paweł Lachowicz

TRZEBA WSŁUCHIWAĆ SIĘ W GŁOSY MIESZKAŃCÓW

Jednak na sesji Rady Miejskiej w środę 20 listopada w tej kwestii pytanie burmistrzowi zadała radna Dorota Czarnecka. - Doszły mnie słuchy, że jeden mieszkaniec bloku, obok którego park dla psów ma powstać stworzył petycję przeciwko temu miejscu. Chciałabym się dowiedzieć na jakim to jest etapie, czy ten park powstanie w tym miejscu, czy może w ogóle zrezygnujecie z budowy tego parku - pytała radna Czarnecka.

Reklama

Burmistrz podczas sesji odpowiedział: - Wpłynęła do nas petycja mieszkańców trzech bloków, które znajdują się najbliżej lokalizacji, która wskazaliśmy. Według nas jest to idealna lokalizacja, ale oczywiście trzeba też wsłuchiwać się w głosy mieszkańców. Również wczoraj wpłynęło do nas odwołanie od decyzji, które złożyła Spółdzielnia Mieszkaniowa do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Musimy to przesłać do SKO, dlatego to wszystko będzie się nam przedłużać, aczkolwiek, gmina i ja jako burmistrz Mogilna jeszcze żadnej decyzji tak naprawdę nie wydaliśmy, tylko pojawiły się informacje o przystąpieniu do wydania decyzji celu publicznego - powiedział burmistrz Nawrot.

Paweł Lachowicz

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/01/2026 19:11
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości