W środę 2 lipca około 19.10 służby otrzymały od letników zgłoszenie o wydobywającym się dymie z bagażnika samochodu osobowego. - "No to trzeba mieć wyobraźnię, żeby grillować w bagażniku samochodu. Szczyt głupoty" - usłyszeliśmy na miejscu akcji strażackiej od letników.
Samochód osobowy opel astra na poznańskich numerach rejestracyjnych zaparkowany był w Przyjezierzu, w lesie na poboczu ulicy Brzozowej. Wczasowicze przebywający w domkach letniskowych po drugiej stronie ulicy, widząc wydobywający się dym z bagażnika samochodu, natychmiast zawiadomili właściwe służby. Obawiali się, że może dojść do pożaru lasu.

Strażacy zmuszeni zostali do mechanicznego otwarcia bagażnika. W tym celu wybili przednią, lewą szybę od strony kierowcy. Otworzyli też maskę pojazdu w celu odłączenia akumulatora i instalacji gazowej. fot. Magdalena Lachowicz
Na miejscu jako pierwsi pojawili się policjanci pełniący służbę na terenie ośrodka i strażacy ochotnicy z OSP w Wójcinie. W momencie ich przyjazdu wokół samochodu panowało duże zadymienie. Na miejscu nie było ani kierowcy, ani ewentualnych pasażerów pojazdu. Strażacy zmuszeni zostali do mechanicznego otwarcia bagażnika. Wybili przednią, lewą szybę od strony kierowcy. Otworzyli też maskę pojazdu w celu odłączenia akumulatora i instalacji gazowej.
Z bagażnika wyjęli wszystkie znajdujące się tam przedmioty, w tym rzeczy osobiste, koc, ubrania i nadpalony pokrowiec z kołem zapasowym.
Przy bagażniku samochodu na ziemi leżały niedojedzone kawałki grillowanej kiełbasy. Obserwujący działania strażaków letnicy komentowali. - No to trzeba mieć wyobraźnię, żeby grillować w bagażniku samochodu. Szczyt głupoty - usłyszeliśmy.

fot. OSP Wójcin
Oprócz strażaków z Wójcina na miejscu zdarzenia pracowali strażacy z KP PSP w Mogilnie oraz policjanci pełniący służbę na terenie ośrodka wczasowego. Oficer prasowy Komendanta Powiatowego PSP w Mogilnie asp. sztab. Krzysztof Meller poinformował nas, że z bagażnika samochodu usunięto także nadpalone resztki najprawdopodobniej grilla. - Pojazd i wyciągnięte rzeczy z bagażnika sprawdzono kamerą termowizyjną. Nie stwierdzono zagrożenia. Drzwi z wybitą szybą zabezpieczono folią. Na miejscu pozostał patrol policji w celu zabezpieczenia pojazdu i zlokalizowania właściciela pojazdu - poinformował asp. sztab. Krzysztof Meller.

fot. Magdalena Lachowicz
Oficer prasowy KPP w Mogilnie podkom. Tomasz Bartecki powiedział nam, że z ustaleń służb wynika, iż przyczyną zdarzenia był samozapłon. Właściciel pojazdu, jak dodał, nie złożył zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze