Leszek Duszyński, l. 44, burmistrz Mogilna
fot. Joanna Świetnicka
Mogilno, burmistrz, gabinet, dyrektorzy
Przyszli nowi ludzie
Sukcesy: zbudowanie przy sobie młodego, dobrze wykształconego gabinetu dyrektorów wydziałów, boom inwestycyjny, wykorzystanie środków unijnych, przekształcenie ZGK, rozwój bazy sportowej i kulturalnej, rewitalizacja parku, wizja rozwoju gminy. Porażki: nieprzekształcenie OSRiR, porażka przy próbie poszerzenia granic miasta, upadek idei Muzyki Pozaradiowej. Pilne do zrobienia: reforma sieci szkół, budowa parkingu przy ul. Sądowej oraz dalsze inwestycje drogowe.
IDĄ NOWI LUDZIE
Czy kto jeszcze dzisiaj pamięta to hasło - Idą nowi ludzie. Sztandarowe hasło Przymierza Jacka Kraśnego. Hasło, które w znacznym stopniu przyczyniło się do zwycięstwa Kraśnego w 2002 r. i zniesienia hegemonii Stanisława Łaganowskiego w Mogilnie. Pod tym hasłem wygrał Kraśny wybory. Jednak w ciągu kadencji 2002-2006 rozmienił je całkowicie na drobne. Po zwycięstwie wyborczym w ślad za hasłem nie poszła praktyka. Jacek Kraśny szybko został wessany przez PSL-owską rzeczywistość. Nowi ludzie poza drobnymi wyjątkami nie pojawili się w otoczeniu byłego burmistrza. Burmistrz nie miał dość siły i woli, by dokonać gruntownych zmian. Przebudować personalnie ratusz i jego agendy.
Z list Przymierza radnym został wtedy także Leszek Duszyński. Przez 4 lata budował wokół siebie zaplecze polityczne, by w 2006 r. pewnie wygrać wybory na fotel burmistrza. Z wyświechtanego hasła nie korzystał już. Chociażby dlatego, że w pokonanym polu pozostawił także Jacka Kraśnego. Poza tym hasło dobrze się nie kojarzyło. Przecież nowi ludzi szli i szli, ale nie doszli. Wybrał inne hasło - Mogilno to moje miejsce na ziemi.
Dziś, po 9 latach od rzucenia hasła Idą nowi ludzie, mogę napisać, że tamta idea zaczyna się spełniać w praktyce. Ci, w kręgu których to hasło urodziło się, zapewne nie zdawali sobie sprawy, że trzeba będzie aż 9 lat, by móc powiedzieć - przyszli nowi ludzie.
MIJA 5 LAT
We wtorek 6 grudnia mija 5 lat od dnia, w którym burmistrz Leszek Duszyński złożył po raz pierwszy ślubowanie i wygłosił jak dotąd najsłynniejsze orędzie w ostatnim dwudziestoleciu samorządu mogileńskiego.
W mogileńskim ratuszu kluczem do skutecznego rządzenia była wymiana kadry. Przede wszystkim dyrektorów. Konieczna była także zmiana struktury ratusza. Odnoszę czasami wrażenie, że działo się to wszystko za wolno. W otoczeniu burmistrza byli ludzie, jak chociażby jego zastępca Jarosław Ciesielski, którzy uważali, że stare trzeba odciąć jednym ruchem. Wprowadzić nowych ludzi, którym można by zaufać. Duszyński wybrał drogę ewolucyjną. Wiceburmistrz w tych sprawach jest bardzo stanowczy. Sam mówi, że nie zna dnia ani godziny, kiedy będzie musiał opuścić swój fotel w ratuszu. Wie, że wykonuje konkretne zadanie, dlatego z fotelem się nie chce zaprzyjaźnić. Jest zawsze przygotowany i spakowany. Walizka czeka w szafie. Odejście zajmie mu pół minuty - wstać, wziąć walizkę i wyjść.
MŁODA EKIPA
Dziś, po 5 latach rządów Duszyńskiego, można śmiało powiedzieć patrząc na zamieszczone obok zdjęcia jego ekipy, że zmiany w ratuszu są bardzo głębokie. Dokonywane były powoli, ale skutecznie.
Rzuca się w oczy przede wszystkim młody wiek. Średnia jego gabinetu to nieco ponad 40 lat. Sam w tym towarzystwie może uchodzić już za starego. Burmistrz nie boi się odważnie stawiać na ludzi bardzo młodych, jak pani kierownik M-GOPS Agnieszka Szulc, zaledwie 28 latka. Wielu tu 30-latków.
Twierdzę, że właśnie postawienie na ludzi młodych - to była siła napędowa dla burmistrza w tej pięciolatce. Zwraca uwagę także to, że nowi ludzie pojawili się przede wszystkim w wydziałach gospodarczych. Duszyński wiedział już na początku 2007 r., że stojąc w obliczu historycznej możliwości skorzystania ze środków unijnych, musi mieć dobrze przygotowanych i zaufanych współpracowników.
Tych zmian nie było w innych wydziałach (skarbnik gminy, sprawy obywatelskie, sekretarz gminy). Choć wiem, że do tych zmian burmistrz także dojrzewa.
Gdy mówię o ekipie, nie należy także zapominać o czapie politycznej, w której burmistrz miał wsparcie. A miał je przede wszystkim w Grzegorzu Stochlińskim z PO, Piotrze Kaźmierczaku z PO, Stanisławie Greli z PiS, Radosławie Nowaku z PO i Elżbiecie Sarnowskiej z PO.
GOSPODARKA
W swym expose Leszek Duszyński jasno określił priorytety. Gospodarka, rozwój inwestycyjny miały być tym motorem napędzającym rozwój gminy
Cały ten okres 5 lat śmiało można nazwać boomem inwestycyjnym. Skokiem cywilizacyjnym, jakiego Mogilno i mogileńska wieś nie przeżywały przez ostatnie 20 lat.
Opozycja skupiona wokół PSL i SLD najczęściej nie ma argumentów, gdy próbuje krytykować Duszyńskiego. Takim wyświechtanym określeniem, które ma zdyskredytować to co robi obecna władza, są na przykład określenia opozycji o gigantomanii. Tak nazywa się budowę hali widowiskowo-sportowej czy wschodniej obwodnicy Mogilna. Tak mówi opozycja o fontannie i o amfiteatrze - gigantomania. Miasto powiatowe nie musi przecież mieć hali z prawdziwego zdarzenia. To miasto przecież nie będzie się rozwijało i rozrastało. Po co w takim razie dodatkowe drogi.
Gdy czytam dziś zamieszczone obok orędzie Leszka Duszyńskiego wygłoszone 6 grudnia 2006 r., twierdzę, że nie były to czcze słowa. Większość z tych gospodarczych zapowiedzi została zrealizowana. Niektóre w stopniu, którego zapewne Duszyński wygłaszając te słowa nie spodziewał się. Inne w stopniu mniejszym.
Razem ze swoją ekipa skutecznie zreformował gospodarkę komunalną, tworząc spółkę. Dzisiejsza opozycja chwali MPGK, a gdy zakład był przekształcany mówiła: „jesteście za młodzi, nie znacie się, co robicie”.
FILOZOFIA BUDŻETÓW
Chciałbym zwrócić uwagę na inną filozofię tworzenia budżetów Mogilna i jego wyraźne dwie fazy w ostatnim 5-leciu.
Pierwsza część tych 5 lat to budżet, który z jednej strony przygotowywał gminę do przyjęcia jak największej ilości środków unijnych. Z drugiej strony budżet, który w jak największym stopniu miał odpowiadać na potrzeby mieszkańców. Wcześniej żadna władza tego tak nie rozumiała. Do dziś wielu się śmieje w Mogilnie, że tam Duszyński zrobił kawałek chodnika, tam ławeczkę, tam jeszcze coś. Ale właśnie o to chodziło. Duszyński dostrzegł to zapotrzebowanie. Odpowiedział na te zwykłe potrzeby inwestycyjne, na które poprzednicy machali rękami jako na nieistotne. Śmiem twierdzić, że taka polityka przyniosła mu bardzo dużą popularność w gminie. Takie drobne inwestycje toczyły się wszędzie - w zachodniej części miasta, w parku, w centrum i na osiedlach.
Tę samą filozofię przeniósł na mogileńską wieś. Fundusz sołecki, duszyniówki, doposażanie świetlic, modernizowanie świetlic. Na mogileńskiej wsi ciągle coś się dzieje. Mieszkańcy to widzą, o czym chociażby świadczą wyniki ostatnich wyborów w środowisku wiejskim.
Druga połowa kadencji to już wykorzystywanie środków unijnych. Gmina Mogilno nie tylko załapała się do pociągu, który wiózł te środki, ale zajmowała w tym ekspresie miejsce w jednym z pierwszy wagonów i to klasy 1. Moim zdaniem pozyskiwanie środków unijnych i innych zewnętrznych oraz prowadzenie inwestycji spowodowało ten skok cywilizacyjny, z którego opozycja się śmieje a mieszkańcy są dumni.
WIZJA
Duszyński ma coś, czego nie mieli poprzednicy. Ma wizję rozwoju miasta i gminy. Ma pomysły, wie co chce robić. Wie, że nawet w czasach kryzysowych najważniejsze jest inwestować. Przez 5 lat rządzenia gmina, nie przejadał budżetu. Nigdy nie wziął ani złotówki kredytu na konsumpcję czy spłacanie kredytem zaległych kredytów.
W ubiegłym roku wobec możliwości pozyskania środków unijnych, w inny sposób skonstruował budżet. Założył na początku, że będzie w kilku działach niedoszacowany. Musiał tak zrobić, by móc wpisać do niego inwestycje, o których dofinansowanie ze środków zewnętrznych zabiegał. Opozycja wypominała mu to przez cały rok. Burmistrz nie powiedział tego radnym na początku kadencji, dlatego naraził się na ataki. A przecież nie ma nic złego w takim sposobie konstruowania budżetu. W budżecie na 2012 r. jakby trochę wystraszył się opozycji i jest to budżet już bardziej zachowawczy, choć z ogromną ilością inwestycji, które w budżecie stanowią aż 31% ogółu wydatków.
SŁUCHA
Żaden z poprzednich burmistrzów nie oddał tyle swojej władzy mieszkańcom. To sami mieszkańcy decydują, na co pójdą w ich miejscowościach środki w ramach funduszu sołeckiego, czy jakie odcinki dróg będą robione w ramach duszyniówek.
PORAŻKI
Leszek Duszyński sam podkreśla, że nie udało mu się być do końca tak zdeterminowanym jak przy przekształcaniu ZGK i nie przekształcił OSRIR w spółkę, a powinien to zrobić. Jako swoją porażkę uznaje także nierozszerzenie granic miasta. Podaje to jako przykład politycznych nacisków opozycji w ministerstwie, które doprowadziły do upadku jego zdaniem świetnego pomysłu.
Nie można tego traktować jako porażki, ale pilne wydaje się zreformowanie sieci szkół w gminie Mogilno, budowa parkingu przy ul. Sądowej (pomysł burmistrza) oraz dalsze potrzebne w mieście i na wsi inwestycje drogowe.
Leszek Duszyński mówi: - Szkoda, że w ratuszu oraz w podległych agendach nie udało mi się przekonać wszystkich urzędników do mojej wizji rozwoju gminy, do mojego stylu wypełniania mandatu burmistrza. Do mojej koncepcji i pomysłu na rozwój Mogilna. Traktuję to także jako swoją porażkę.
Jarosław Ciesielski, l. 46, zastępca burmistrza Mogilna Beata Motyka, l. 36, dyrektor wydziału funduszy europejskich i rozwoju lokalnego Arkadiusz Grobelski, l. 38, dyrektor wydziału infrastruktury drogowej i ochrony środowiska Przemysław Zowczak, l. 52, dyrektor wydziału gospodarki nieruchomości i planowania przestrzennego
Artur Lorczak, l. 39, prezes Mogileńskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej Agnieszka Szulc, l. 28, kierownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej Jan Szymański, l. 46, dyrektor Mogileńskiego Domu Kultury i Muzeum Ziemi Mogileńskiej w Chabsku Robert Michalski, l. 37, dyrektor Ośrodka Sportu, Rekreacji i Rehabilitacji
Jarosław Lorek, l. 46, dyrektor Zespołu Obsługi Szkół i Przedszkoli Marcin Zieliński, l. 31, dyrektor wydziału promocji i kultury Olga Cierzniewska, l. 30, leśnik gminy Mirosław Kuss, l. 50, komendant Straży Miejskiej
Orędzie Leszka Duszyńskiego
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1033 (48/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze