Emilia Wojtasik długo czekała na tablicę z napisem „sołtys”. Myślała, że otrzyma ją na poniedziałkowej sesji Rady Gminy 27 kwietnia. Okazało się, że otrzymała ją krótko po wizycie reportera we wsi.
fot. Paweł Lachowicz
Nowa Wieś, tablica, sołtys, urzędnik
Przywiązał się do tablicy
Emilia Wojtasik prawie dwa miesiące nie miała tablicy z napisem sołtys, bo poprzednik Wacław Jendrzejczak po przegraniu wyborów zwlekał z jej oddaniem. Urzędnicy obawiali się, że po wykonaniu nowej tablicy, we wsi może pojawić się raptem dwóch sołtysów - przynajmniej na tabliczkach.
Na terenie gminy Jeziora Wielkie zakończyły się sołeckie zebrania wyborcze. Na 22 sołectwa w gminie, tylko na jednym zebraniu w Nowej Wsi odnotowano przykry incydent. Ustępujący sołtys Wacław Jendrzejczak, po tym jak przegrał w wyborach z nową sołtys Emilią Wojtasik, nie pogodził się z decyzją mieszkańców. Rzucił na podłogę świetlicy otrzymane od mieszkańców w podziękowaniu za lata pracy kwiaty i wyszedł z sali.
Zgodnie z prawem tablica z napisem sołtys powinna być przekazana przez poprzednika nowo wybranemu sołtysowi. W Nowej Wsi tak się nie stało. Wacław Jendrzejczak do dnia dzisiejszego nie przekazał tablicy nowej sołtys Emilii Wojtasik.
O sprawę tablicy oraz pieczątki dla nowego sołtysa pytał podczas obrad połączonych komisji Rady Gminy 17 kwietnia radny Jerzy Kamelski z Nowej Wsi.
Okazuje się, że sprawę starają się rozwiązać pracownicy obsługi Rady Gminy jeziorańskiego urzędu. Pracownik biura Rady Ewa Żurawska powiedziała, że pieczątka dla Emilii Wojtasik jest już gotowa i czeka na odbiór, ale z tablicą są nadal problemy. Sprawę wyjaśnia obecnie sekretarz gminy Grażyna Leśniewska.
- To jest delikatna sprawa. Po ostatniej rozmowie było ustalone, że tablica zostanie przekazana. Nie chcemy tego robić na siłę. Jeżeli Wacław Jendrzejczak nie odda tej tablicy, to zamówimy nową, ale nie jest to takie proste. Nie jest problemem zamówić za 50 zł tablicę, ale ta dotychczasowa nie może zostać u poprzednika. Dlatego nasza prośba jest taka, aby ta tablica została przekazana. Mam obiecane, że zostanie przekazana - mówiła sekretarz Leśniewska.
Chodzi o to, żeby w wiosce za jakiś czas nie pojawiły się na dwóch budynkach tablice z napisem sołtys.
Wacław Jendrzejczak w rozmowie z naszym reporterem stwierdził, że on tablicy do Urzędu Gminy woził nie będzie. - Tablica jest tutaj u mnie na podwórku i w każdej chwili można ją odebrać. Ja mówiłem w gminie, że tablica jest i można ją odebrać. Wiedzą o tym od początku. Nowy sołtys wie i w gminie wiedzą. Ja nie zaniosę nowej sołtysowej i jej tej tablicy nie przybiję - mówił Wacław Jendrzejczak.
Nowa sołtys Emilia Wojtasik w środę 22 kwietnia powiedziała nam, że ma już przygotowywany drewniany stojak na tablicę, który wykonuje miejscowy stolarz Zbigniew Wojtasik. Tablica będzie umieszczona właśnie na stojaku, gdyż dom, w którym mieszka, znajduje się w sporej odległości od drogi. Podczas naszej rozmowy mówiła, że cały czas czeka na tablicę, którą zgodnie z procedurami poprzednik powinien zdać do Urzędu Gminy. Poinformowana przez reportera, że Wacław Jendrzejczak nie zamierza nigdzie tablicy oddawać i czeka, aż zostanie ona odebrana od niego, bardzo się zdziwiła: - Poważnie? Ja mam informację, że prawdopodobnie na sesji w poniedziałek dostanę tablicę. W Urzędzie sprawdzą, w jakim stanie jest tablica i zadecydują, czy dadzą tą samą czy nową. Dzwoniłam do pani Żurawskiej powiedziała mi, że jest pieczątka do odbioru od dwóch tygodni. Poczekam i zobaczymy, co się będzie działo. Czekałam tyle dni, to poczekam jeszcze pięć. Poprzednik miał miesiąc na rozliczenie się, a 25 marca mijał miesiąc i dlatego poprosiłam radnego Kamelskiego, aby zapytał na komisjach co w tym temacie się dzieje. Jakby mi powiedział ktoś z urzędu, że mam iść po tą tablicę do byłego sołtysa, to mogę pójść.
Krótko po naszej wizycie w Nowej Wsi u byłego sołtysa Wacława Jendrzejczaka pojawili się urzędnicy z gminy, sekretarz Grażyna Leśniewska i kierownik referatu organizacyjnego i spraw obywatelskich oraz obsługi Rady Gminy Ewa Żurawska, które otrzymały tablicę i natychmiast przekazały ją nowej sołtys.
- Jakoś tą sprawę trzeba było w końcu załatwić. Każdy inny sołtys rozliczył się z Urzędem Gminy, tutaj musieliśmy załatwić to inaczej. Prawdopodobnie wykonamy nową tablicę, bo ta jest już wypłowiała - powiedziała nam Grażyna Leśniewska.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1210 (16/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze