Reklama

Pytania o wybór firmy i wysoką zapłatę za pracę

Plantowanie terenu, a potem wywóz ziemi to najdroższe prace, które wpłynęły aż w 60% na koszt wykonanych prac porządkowych wokół hali fot. Joanna Świetnicka

Mogilno, hala widowiskowo-sportowa, firma, Leszek Duszyński
   Pytania o wybór firmy i wysoką zapłatę za pracę
     By było przejrzyściej, 5 lat temu burmistrz Duszyński wydanym rozporządzeniem przesądził, jak podczas jego rządów będą wybierane firmy, gdy wartość prac wynosi poniżej 14.000 euro i nie trzeba ogłaszać przetargów. Dziś ma pełne zaufanie do dyrektorów wydziałów, którzy znają rynek i znają możliwości firm. Wybór firmy Inter-Poż Romana Gwiazdy uważa za przejrzysty. Jej pracę zaś za najtańszą ze złożonych ofert, a jednocześnie wykonaną fachowo.

     W tegorocznym numerze 28 Pałuk pisaliśmy o pracach, jakie na zlecenie mogileńskiego ratusza w otoczeniu nowej hali widowiskowo-sportowej wykonała firma PPPH Inter-Poż Romana Gwiazdy z Padniewka (gm. Mogilno). Było to m.in.: plantowanie terenu, wywóz ziemi, rozbiórka ogrodzenia i karczowanie pni. Łącznie za te prace właściciel firmy otrzymał 63.861,60 zł brutto. Roboty ziemne rozpoczęły się 9 lipca, w tygodniu, w którym Mogilno obchodziło Dni Benedyktyńskie. Były bezpośrednio związane z tymi obchodami, gdyż hala dodatkowo została wynajęta na weekend 14-15 kwietnia na wizytę w Mogilnie mistyczki z Damaszku Myrny Mazour.
     Po naszej informacji otrzymaliśmy mnóstwo uwag i telefonów od mieszkańców oraz - jak się przedstawiali - właścicieli firm. Zwracali oni uwagę na potężną kwotę, jaką gmina zapłaciła wykonawcy za te prace. Niektórzy mówili, że te roboty wykonaliby za kwotę mniejszą, nie mieli jednak okazji przedstawić swej oferty, gdyż nikt do nich o to się nie zwracał.
     Spytaliśmy burmistrza Leszka Duszyńskiego o sposób wyłonienia właśnie tej firmy do prac. Zwróciliśmy się również o szczegółowy kosztorys robót wykonanych przy hali.
     Okazało się, że ratusz skierował zapytania do trzech firm. Poza Inter-Poż były to firmy: Trans-Sped z Dąbrówki oraz PHU Edmund Buzała z Pakości. Firma Trans-Sped zaproponowała, że wykona prace za kwotę 66.912 zł brutto, firma z Pakości za kwotę 71.586 zł brutto, a firma Romana Gwiazdy zaproponowała kwotę 63.861,60 zł brutto.
     Ustawa o zamówieniach publicznych mówi, że przetarg ogłasza się obowiązkowo, jeśli wartość robót bądź usług przekracza 14.000 euro netto (bez podatku VAT). Obecnie jest to kwota nieco ponad 56.000 zł netto. Oznacza to, że samorządy mogą (działając zgodnie z obowiązującym prawem) bez ogłaszania przetargu wybierać firmy, które wykonają prace poniżej tej kwoty. Mogą przy tym czynić to bez dodatkowych formalności, dokonując zleceń w wolnej ręki wybranym przez siebie podmiotom gospodarczym. Burmistrz Duszyński wskazuje, że przedsiębiorstwa niekiedy wolą nieco obniżyć wartość usługi i zejść poniżej 14.000 euro, niż uczestniczyć w przetargu nie znając jego rozstrzygnięcia.
     - Dla samorządu jest to też wygodne, gdyż nie musi ogłaszać przetargu, tworzyć dokumentów ze specyfikacją istotnych warunków zamówień publicznych, zyskując przy tym na czasie i kosztach - mówi burmistrz.
     Burmistrz Duszyński przypomina (pisaliśmy o tym w Pałukach 5 lat temu), że mając na uwadze rzetelność i gospodarność przy wydatkowaniu środków publicznych już na początku poprzedniej kadencji (w 2007 r., przyp. mah) wprowadził zarządzenie, które w sposób szczegółowy, na zasadzie regulaminu, określa procedury wyłaniania firm, jeśli wartość zamówienia nie przekracza 14.000 euro netto. - Takie rozwiązanie stanowi swoistego rodzaju wewnętrzną samokontrolę w zakresie wydatkowania środków publicznych, a ponadto pozwala zaoszczędzić spore kwoty poprzez wybór na zasadzie konkurencji pomiędzy firmami - mówi.
     W polskim prawie nie ma żadnego wymogu, by samorząd musiał wprowadzić w życie tego rodzaju regulamin wyboru firm dla zadań poniżej kwoty 14.000 euro netto. W związku z tym liczba jednostek samorządowych (w szczególności gmin i powiatów), w których wprowadzono tego typu jest znikoma. - Można to tłumaczyć tym, że zastosowanie takiego rozwiązania wiąże się dodatkowym, sporym nakładem pracy, ponieważ praktycznie każde zlecenie robót, usług czy też dostawy poniżej 14.000 zł netto odbywa się na zasadach zbliżonych do trybu przetargowego. Wiele samorządów chce tej dodatkowej pracy uniknąć, skoro nie jest to obowiązkowe - mówi burmistrz.
     Leszek Duszyński odwołuje się także do przykładu swoich poprzedników. Burmistrz Jacek Kraśny, czy też burmistrz Stanisław Łaganowski nigdy nie wydali takiego zarządzenia (regulaminu) i mogli bez zapytań wyłaniać przedsiębiorcę, który im odpowiada, jeżeli nie trzeba było ogłaszać przetargu.
     Spytaliśmy burmistrza, dlaczego dyrektor wydziału infrastruktury drogowej i ochrony środowiska Artur Grobelski nie skierował zapytań cenowych do jeszcze innych firm z terenu miasta i gminy Mogilno.
Według burmistrza, rocznie samorząd gminy Mogilno rozpisuje setki zapytań cenowych na podstawie regulaminu wprowadzonego przez niego. Każdorazowo, nie kto inny tylko dyrektorzy wydziałów, szefowie jednostek organizacyjnych i pracownicy na stanowiskach samodzielnych wskazują przedsiębiorców i firmy, do których wysłane zostaną zapytania. - Kierują się przy tym posiadaną wiedzą na temat firm działających w danej branży, z uwzględnieniem ich potencjału i doświadczenia na rynku, a także niejednokrotnie doświadczeniami z dotychczasowej współpracy. Orientują się dobrze, czy firmy mają odpowiedni sprzęt i czy dają gwarancję rzetelnego wykonania świadczonych usług i robot. Każdorazowo procedura wyłonienia firmy jest nadzorowana przez prawników ratusza, którzy dbają o to, by wszelkie wymogi prawne zostały zachowane, potwierdzając to stosownymi zapisami w dokumentacji każdego zapytania cenowego - zapewnia burmistrz.
     Leszek Duszyński uważa, że zmorą ogłaszanych przetargów w Polsce jest kryterium ceny. Wyłania się firmę, która da najniższą cenę. Do czego to prowadzi można było zaobserwować przed EURO 2012 przy budowie autostrad i dróg, gdzie z uwagi na rosnące koszty materiałów i surowców firmy budujące drogi bankrutowały. Mówi, że firma, która wygra przetarg, bo dała najniższą cenę, z reguły tnie koszty i nienależycie wykonuje swoją pracę, np. zastępując materiały drogie tanimi.
     - W przypadku wyłonienia przedsiębiorstwa, kiedy nie trzeba ogłaszać przetargu, kryterium też jest najniższa cena, ale można poprzez wysłanie ofert wyeliminować firmy, które nie dają należytej gwarancji wykonania usług - mówi burmistrz Duszyński.
     Firma Inter-Poż, wybrana w formie zapytania cenowego na podstawie regulaminu, posiada zdaniem pracowników ratusza, odpowiedni sprzęt specjalistyczny i fachową obsługę. - Dzisiaj widać, że w sposób właściwy wywiązała się z powierzonego zadania - tak uważa Leszek Duszyński.
     Firma Inter-Poż wykonała, zgodnie z umową, następujące prace: plantowanie terenu 2.000 m2 (po 8 zł za m2, łącznie16.000 zł netto); załadunek i przewóz zebranego gruntu 1.600 m3 (po 20 zł za m3, łącznie 32.000 zł netto); rozbiórkę ogrodzenia 70 mb (po 13 zł za mb, łącznie około 920 zł netto) oraz karczowanie pni 60 szt. (po 50 zł za szt.; łącznie 3.000 zł netto). Łącznie daje to kwotę 51.920 zł netto, czyli 63.861,60 zł brutto.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska, nr 1068 (31/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości