Reklama

Radni boją się wziąć odpowiedzialność za los szkół

Joanna Zielazna prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi „Razem” ze Słowikowa nie jest zwolenniczką referendum na temat likwidacji szkół 

           fot. Roman Wolek

Różanna, Słowikowo i Bielsko, radni, szkoła
     Radni boją się wziąć odpowiedzialność za los szkół
     Część radnych chce, aby na temat likwidacji szkół wypowiedzieli się mieszkańcy w referendum. W dyskusji radnych nie brakowało ostrych spięć. Stoicki spokój zachował jednak radny Piotrowski, który podczas obrad ucinał sobie drzemki.

     KONIECZNE SĄ ZMIANY
     Ponad 4 godziny orchowscy samorządowcy debatowali na temat przyszłości szkół w gminie Orchowo podczas specjalnie zwołanego w tym celu posiedzenia komisji oświaty 9 października. W gminie tej istnieją obecnie aż 4 szkoły podstawowe na niecałe 4.000 mieszkańców. Z roku na rok liczba uczniów w szkołach gminy Orchowo maleje, jednak rosną kwoty, które gmina musi dokładać z własnego budżetu na funkcjonowanie oświaty.

Alicja Wawrzyniak jest prezesem stowarzyszenia „Z edukacją w przyszłość” z Bielska

Reklama

           fot. Roman Wolek

     Dyskusję na temat dalszego funkcjonowania orchowskiej oświaty na początku bieżącego roku rozpoczął więc wójt Teodor Pryka. Wójt rozpatrywał m.in. konieczność likwidacji od września bieżącego roku szkół w Różannie, Bielsku i Słowikowie oraz możliwość przejęcia prowadzenia tych placówek przez stowarzyszenia. Zorganizowano wtedy spotkania z mieszkańcami w szkołach w Bielsku, Różannie, Słowikowie i Orchowie. W efekcie konsultacji zapadła decyzja, że wprowadzenie zmian zostanie wstrzymane na kolejny rok szkolny, aby stowarzyszenia mogły się zawiązać i przygotować do przejęcia prowadzenia szkół.
     CHCIELI OMÓWIĆ DOKŁADNIE
     Projekty uchwał w sprawie zamiaru likwidacji szkół podstawowych w Słowikowie, Bielsku i Różannie z końcem roku szkolnego 2012/2013 znalazły się w programie sesji 20 września. Jednak wcześniej podczas opiniowania uchwał na komisjach oświaty i rolnej radni zaproponowali, aby zorganizować w październiku odrębne posiedzenie komisji, którego jedynym tematem ma być likwidacja szkół. Dlatego też projekty uchwał dotyczące szkół zostały wykreślone z porządku obrad wrześniowej sesji, a posiedzenie komisji oświaty dotyczące przyszłości szkół zaplanowano na 9 października.
     TRZY DO LIKWIDACJI
     W programie obrad przewidziano zaopiniowanie uchwał dotyczących zamiaru likwidacji szkół podstawowych w Słowikowie, Bielsku i Różannie. Obecnie do szkoły w Słowikowie uczęszcza 30 uczniów. Zajęcia odbywają się w klasach łączonych. Klasa I liczy 10 uczniów, a klasa II-III - 17 uczniów. Dodatkowo 3 uczniów ma indywidualne zajęcia. W szkole w Bielsku uczy się 67 uczniów. Tam także zajęcia odbywają się w klasach łączonych. Do poszczególnych klas uczęszcza następująca liczba uczniów: 0-I 23, II-III 17, IV-V 14 oraz 13 uczniów w klasie VI. Do szkoły w Różannie uczęszcza 45 uczniów, którzy również uczą się w klasach łączonych. W oddziale 0 jest 7 uczniów. Brak jest dzieci w klasie I. W klasie II-III jest 17 uczniów, IV - 10 oraz 11 w klasie V-VI.
     DRZEMKA RADNEGO
     Obrady komisji oświaty dotyczące przyszłości szkół miały dość nerwowy przebieg, choć pierwsza połowa obrad trwająca ponad 2 godziny wcale tego nie zapowiadała. Temat posiedzenia najwyraźniej znudził wtedy radnego Bogdana Piotrowskiego, który nie jest członkiem komisji oświaty, ale uczestniczył w obradach. Radny od czasu do czasu zapadał w krótką drzemkę.
     Rozpoczynając obrady wójt Teodor Pryka informował, że obecnie w gminie Orchowo rodzi się rocznie od 40 do 50 dzieci, więc na taką liczbę uczniów można liczyć w najbliższym czasie. Dodatkowo część młodych ludzi wyjeżdża z gminy, a część uczniów trafia do szkół w innych gminach. Zaznaczył, że jeśli sieć szkół zostanie zachowana w obecnym stanie, to budżetu gminy w 2014 r. nie uda się zamknąć. Dlatego też według wójta obecnie można jeszcze zachować obecny stan gminnej oświaty, ale później już prowadzenie trzech szkół podstawowych trzeba przekazać stowarzyszeniom lub szkoły zlikwidować.

Reklama

Temat likwidacji szkół najwyraźniej nudził radnego Bogdana Piotrowskiego, który od czasu do czasu zapadał w krótką drzemkę

        fot. Roman Wolek

Według Piotra Błaszczyka, prezesa stowarzyszenia „Decydujmy sami”
z Różanny psim obowiązkiem samorządowców jest dofinansowanie prowadzenia szkoły w tej miejscowości

           fot. Roman Wolek

     NIE CHCĄ, ALE SĄ W GOTOWOŚCI
     O funkcjonowaniu szkół prowadzonych przez stowarzyszenia opowiadali zaproszenie goście: Małgorzata Lewandowska i Andrzej Biderman reprezentujący Federację Inicjatyw Oświatowych w Warszawie oraz Mariola Zalepa, dyrektor Zespołu Szkół Społecznych w Grzybowie w gminie Września.
     W obradach uczestniczyli także prezesi trzech stowarzyszeń powołanych w gminie Orchowo w celu ewentualnego przejęcia prowadzenia szkół podstawowych w Różannie, Bielsku i Słowikowie. Są to Piotr Błaszczyk - prezes stowarzyszenia Decydujmy sami z Różanny, Alicja Wawrzyniak - prezes stowarzyszenia kulturalno-oświatowego Z edukacją w przyszłość z Bielska oraz Joanna Zielazna - prezes Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Razem ze Słowikowa.
     Piotr Błaszczyk reprezentujący stowarzyszenie z Różanny dziwił się, że dyskusja podczas komisji jest prowadzona tak, jakby było już przesądzone, że te trzy szkoły mają zostać zamknięte. Dodał, że woli, aby szkoła w Różannie nadal istniała w takiej formie jak obecnie, ale zadeklarował, że jeśli nie będzie innego wyjścia, to stowarzyszenie może przejąć prowadzenie tej szkoły. Również reprezentujące pozostałe dwa stowarzyszenia Alicja Wawrzyniak i Joanna Zielazny zapowiedziały, że czekają na decyzję radnych, ale jeśli będzie taka potrzeba, to będą w gotowości, by przejąć prowadzenie szkół, aby ratować je przed likwidacją.
     ZROBIĆ REFERENDUM
     Radny Sebastian Gonicki zapewnił, że nie zmienił swego stanowiska i nadal jest przeciwnikiem zamykania szkół. Podkreślał, że likwidacja aż trzech szkół wywoła duże szkody. Według radnego, decyzja w tej sprawie jest wielkim ciężarem, więc nie powinno się go składać na 15 radnych. Zaproponował więc, aby zorganizować gminne referendum w sprawie likwidacji szkół.
     Przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiedział się Piotr Błaszczyk. Mówił, iż na referendum może pójść mała liczna mieszkańców. Podkreślał, że jest 15 radnych wybranych w demokratycznych wyborach i powinni oni zadecydować w tej sprawie. - Trzeba wziąć odpowiedzialność za czyny - namawiał prezes stowarzyszenia z Różanny. Piotr Błaszczyk zastanawiał się także, czy nie można zostawić szkół jeszcze na rok w takim układzie, jak są obecnie.
     Również Joanna Zielazna reprezentująca stowarzyszenie ze Słowikowo przeciwna była referendum i komentowała, że byłoby to marnowanie pieniędzy.
     ZA DUŻA ODPOWIEDZIALNOŚĆ
     Pomysł przeprowadzenia referendum spodobał się jednak niektórym radnym. Ryszard Świtek komentował, że lepiej, aby radni nie brali odpowiedzialności za likwidację szkół i korzystniej byłoby, żeby to mieszkańcy wypowiedzieli się na ten temat w referendum. Według radnego z Różanny, podejmowanie decyzji w tej sprawie przez radnych byłoby zbyt dużą odpowiedzialnością.
     Podobnego zdania był Stanisław Zawada, który także podkreślił, że jest przeciwny zamykaniu szkół i popiera pomysł przeprowadzenie referendum, aby wszyscy podatnicy mogli się w tej sprawie wypowiedzieć.
     Wójt Pryka zaznaczył, że nie jest przeciwny referendum, ale podkreślił, że ważna jest precyzja pytań, które powinny być w nim postawione. Według wójta, trzeba byłoby w nim zaznaczyć, że jeśli stowarzyszenia nie przejmą szkół, to będzie brakowało 400.000 zł i to nie na inwestycje, ale na bieżącą działalność gminy.
     ZAORAĆ I ZABIĆ DECHAMI
          Niektórzy uczestnicy obrad podkreślali straty, jakie poniosłyby ich miejscowości w wyniku likwidacji szkół. Maciej Czech ze Słowikowa podkreślał, że szkoła w jego miejscowości finansowo jest na plusie i nie trzeba do niej dokładać dzięki temu, że 10 lat temu zdecydowano się na powstanie także Środowiskowego Domu Samopomocy.
     - Jeśli zamkniemy szkołę we wsi, to możemy już ją zaorać - mówił Maciej Czech. Przeciwko likwidacji szkoły opowiedziała się również radna i zarazem sołtys Różanny Teresa Poniedziałek.
     - Likwidacja szkoły oznacza dla nas świat zabity dechami - przekonywała.
     LOTNE PIASKI
     Radny i sołtys Orchowa Władysław Jakubowski przekonywał, że jeśli radni będą unikać odpowiedzialności, a przedstawiciele stowarzyszeń będą proponować, by jeszcze przeczekać, to niedługo może się okazać, że trzeba będzie zamknąć szkoły i już nie będzie możliwości przejęcia ich prowadzenia przez stowarzyszenia. Zaapelował do pozostałych radnych, by podjęli decyzje w tej sprawie, to wtedy stowarzyszenia będą wiedziały, co dalej robić. - To są lotne piaski - nazwał radny Jakubowski panującą obecnie sytuację.
     Przewodnicząca Rady Gminy Janina Nowak przypominała, że decyzja o likwidacji szkół została odłożona na rok, żeby dać czas na przygotowanie się do zmian. Podkreślała, że wydatki z budżetu gminy na oświatę są coraz większe, a z dwojga złego lepiej, aby prowadzenie szkół przejęły stowarzyszenia niż placówki te miałyby zostać całkowicie zlikwidowane. Odniosła się też do stawianego wcześniej argumentu, że szkoła w Słowikowie jest na plusie i nie potrzebuje dofinansowania. Przypomniała, że wcześniej przez wiele lat subwencja nie wystarczała na Słowikowo i wtedy subwencja na szkołę w Orchowie musiała być wykorzystywana do uzupełniana dofinansowania innych szkół.
     PSI OBOWIĄZEK
     Pod koniec obrad temperatura dyskusji wzrastała. Piotr Błaszczyk narzekał na to, że nie zna szczegółów dotyczących kosztów funkcjonowania szkoły w Różannie. Do samorządowców zwrócił się z zarzutem, że - jak to się wyraził - ich psim obowiązkiem jest dołożenie środków stowarzyszeniu na prowadzenie szkoły.
     Stwierdzenia te wzburzyły wójta, który dziwił się, że Piotr Błaszczyk chce być prezesem stowarzyszenia i prowadzić szkołę, jeśli nie rozmawiał dotychczas z dyrektor szkoły i nauczycielami na temat finansów. Argumentował, że jeśli potrzebował takich informacji, to powinien się o nie zwrócić. Wójt przekonywał także, że nie jest psim obowiązkiem przekazywać środki stowarzyszeniu. Przypomniał, że przez lata dokładano do szkoły w Różannie i gdyby pieniądze te przeznaczyć na placówkę w Orchowie, to byłaby to teraz super szkoła. Wójt podkreślił, że nie ma drugiej takiej gminy z taką strukturą szkół, jak gmina Orchowo.
     ZMARNOWAŁ 4 GODZINY
     Przed głosowaniem uchwał o zamiarze likwidacji szkół Sebastian Gonicki zgłosił oficjalny wniosek o przeprowadzenie referendum w tej sprawie. Jak stwierdził, jeśli wniosek ten zostanie przegłosowany na sesji, to wtedy będzie można ustalić konkretne pytania, które powinny być postawione w referendum.
     Radni z komisji oświaty wydali opinię pozytywną co do tego wniosku. Oprócz radnego Gonickiego poparli go Stanisław Zawada i Ryszard Świtek. Przeciw byli Grzegorz Mikuła i Teresa Poniedziałek. Od głosu wstrzymała się Maria Stranz.
     Później radni wydawali opinie nad uchwałami o zamiarze likwidacji szkół podstawowych w Słowikowie, Różannej i Bielsku. Przewodniczący komisji Grzegorz Mikuła przeprowadzał te głosowania bardzo szybko, nie podliczając nawet oddanych głosów. Przeciwko tym uchwałom głosowali zawsze Sebastian Gonicki, Ryszard Świtek i Stanisław Zawada. Pozostali radni z komisji oświaty wstrzymywali się od głosu lub nie brali udziału w głosowaniu. Fakt ten bardzo zdenerwował radnego Gonickiego. Radny komentował, że siedział na obradach 4 godziny i 15 minut, a na koniec radni się wstrzymują lub nie głosują. Dodał, że dla niego białe jest białe, a czarne jest czarne i nie ma szarego.
     - To jest parodia, 4 godziny zmarnowałem - stwierdził w końcu Sebastian Gonicki i zdenerwowany wyszedł z sali.
     Radni decyzję co do likwidacji szkół i ewentualnego referendum w tej sprawie mają podjąć na najbliższej sesji Rady Gminy.

Reklama

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1078 (41/2012)

 

 

 

 

Komenatrz

     Zbyt duży ciężar odpowiedzialności

     Zaskoczyły mnie wypowiedzi niektórych radnych podczas ostatniego posiedzenia komisji oświaty w Orchowie. Sebastian Gonicki uważa, że podejmowanie przez radnych decyzji o likwidacji szkół jest dla nich zbyt dużym ciężarem. Ryszard Świtek twierdzi, iż radni nie powinni brać odpowiedzialności w tej sprawie i że likwidacja szkół wiąże się ze zbyt dużą odpowiedzialnością.
     Myślę, że na takie wątpliwości jest już za późno. O tym by pomyśleć, czy brać na sobie odpowiedzialność za podejmowane decyzje dotyczące gminy, był czas przed wyborami. Jeśli ktoś nie jest do tego gotowy, to według mnie nie powinien startować w wyborach samorządowych. Rozumiem, że przy okazji tematu likwidacji szkół radni stoją przed trudnym wyborem. Mogą być przeciw tym planom i przyczynią się wtedy do wpadnięcia gminy w tarapaty finansowe. Albo będą za i wtedy narażą się na gniew nauczycieli szkół i mieszkańców wsi, w których szkoły mają być zlikwidowane.
     Ale przecież bycie radnym, to nie tylko pobieranie diet, pozowanie do zdjęć na otwarciu orlika czy drzemki podczas komisji. Jeśli ktoś chce być radnym, to musi być świadomy tego, że czasami trzeba będzie też podejmować trudne decyzje. Likwidacja szkół jest zawsze sprawą budzącą ogromne kontrowersje i sprzeciw części społeczeństwa. Samorządowcy często kluczą więc jak tylko mogą, aby zrzucić z siebie odpowiedzialność za takie decyzje. Najpopularniejszą metodą jest zlecanie drogich ekspertyz na temat sieci szkół. Wnioski płynące z takich opracowań są oczywiste i samorządowcom znane już dużo wcześniej. Ale po opracowaniu takich ekspertyz zawsze mogą oni powiedzieć, że nie chcą zamykać szkół, ale co robić, skoro eksperci twierdzą, że jednak tak trzeba.
     Pieniądze podatników idą w takim przypadku w błoto, ale przynajmniej radni czy burmistrzowie mogą zrzucić z siebie część odpowiedzialności za niepopularne decyzje.
     Pomysł z Orchowa o rozpisaniu referendum jest kolejną z takich metod. Jest też trzecia metoda na uniknięcie odpowiedzialności za podejmowanie trudnych decyzji w samorządzie. Radni, którzy uważają, że rozwiązywanie problemów gminnych jest dla nich zbyt dużym ciężarem, mogą zrezygnować z mandatu radnego. Jednak z zastosowaniem akurat tej metody w praktyce, jeszcze się nie spotkałem.

Reklama

Roman Wolek
P ałuki i Ziemia Mogileńska nr 1078 (41/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości