Tadeusz Kostka, Eleonora Mądra i Zbigniew Matelski jednogłośnie zagłosowali za podjęciem uchwał
fot. Roman Wolek
Trzemeszno, radni, kontrola, finanse, dyscyplina
Radni chcą kontroli rzecznika dyscypliny finansów
Za taką decyzją opowiada się troje radnych z komisji rewizyjnej. Według burmistrza Derezińskiego ich zachowanie jest obłudne, bo zależy im tylko na tym, by go ukarać.
SĄ WĄTPLIWOŚCI
Radni z komisji rewizyjnej Rady Miejskiej w Trzemesznie podjęli uchwałę o wystąpieniu do rzecznika dyscypliny finansów publicznych w Poznaniu z zawiadomieniem o podejrzeniu naruszenia przez burmistrza Krzysztofa Derezińskiego dyscypliny finansów publicznych. Podejrzenia radnych dotyczą głównie: powstania deficytu środków w budżecie gminy w dziale oświatowym, sprawy wywozu gruzu po remoncie w SP nr 2 w Trzemesznie oraz zlecenia na usługę prawną UMiG bez dokonania procedur określonych w ustawie zamówień publicznych. Radni pomysł ten wysunęli na sesji 27 czerwca, podczas której burmistrz Krzysztof Dereziński otrzymał absolutorium.
Po zaciągnięciu opinii radcy prawnego gminy, przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Pokorski zadecydował, że najpierw wniosek komisji rewizyjnej powinien zostać podjęty przez Radę na najbliższej sesji. Później okazało się jednak, że wniosek ten nie musi być wcale podejmowany przez całą Radę, a wystarczy tylko uchwała komisji rewizyjnej w tej sprawie. Przez okres wakacji komisja starała się otrzymać dokumentację od burmistrza dotyczącą przedmiotu ewentualnego naruszenia dyscypliny finansów. Udało się to jednak dopiero po kilkutygodniowych przepychankach w tej sprawie.
ZADECYDOWANO W TRÓJKĘ
Radni z komisji rewizyjnej uchwałę w sprawie powiadomienia rzecznika dyscypliny finansów publicznych o podejrzeniu naruszenia dyscypliny finansów publicznych podejmowali podczas specjalnie zwołanej komisji w poniedziałek 17 września. Uczestniczyli w niej: Eleonora Mądra, Tadeusz Kostka i Zbigniew Matelski z komisji rewizyjnej oraz przewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Pokorski. Na obradach nie był obecny czwarty z członków komisji rewizyjnej Tomasz Bauza. Wcześniej z prac w tej komisji wycofał się jej dotychczasowy przewodniczący Mikołaj Ostrowski. Burmistrz Dereziński była zaproszony na poniedziałkową komisję, jednak przyszedł tylko na chwilę już w trakcie trwania obrad. Podziękował za zaproszenie, ale stwierdził, że nie może uczestniczyć w obradach, gdyż ma już wcześniej umówione spotkanie z audytorem.
Doszło jednak do małego spięcia, gdy Eleonora Mądra zwróciła uwagę, że niektóre dokumenty, które otrzymała komisja nie mają potwierdzenia że są zgodne z oryginałem. Burmistrz zapewnił, że zaraz po zakończeniu komisji pieczątki informujące o zgodności z oryginałem zostaną przybite na dokumentach. Takie tłumaczenie nie spodobało się Tadeuszowi Kostce, który komentował, że jest to podejście niepoważne, iż dopiero po obradach radni otrzymają potwierdzenia zgodności z oryginałem. Nie zgodził się z tym burmistrz Dereziński i stwierdził, że skoro poważna instytucja, jaką jest burmistrz przekazuje dokumenty to jest to poważne podejście. Po chwili dodał jednak, że nie będzie się z radnymi boksował i zapewnił, iż nie miał zamiaru denerwować członków komisji. Burmistrz potwierdził jeszcze raz, że po komisji niezbędne pieczątki będą załatwione i opuścił salę.
Burmistrz Dereziński przyszedł na obrady tylko na chwilę
fot. Roman Wolek
Przed głosowaniem uchwały Tadeusz Kostka zaproponował, aby biuro Rady Miejskiej obsługiwała inna kancelaria prawna niż ta, która obsługuje cały Urząd. Przypomniał m.in., że w swojej pierwszej opinii kancelaria ta stwierdziła, że sama komisja rewizyjna nie może występować do rzecznika dyscypliny finansów publicznych, a dopiero później zmieniła swoją opinię. Przewodniczący RM Wiesław Pokorski zaznaczył, że można na sesji zgłosić taki wniosek lecz konieczne będzie w takim wypadku wystąpienie także o dodatkowe środki na ten cel.
TO BYŁA OBŁUDA
W głosowaniu trójka radnych z komisji rewizyjnej jednogłośnie zagłosowała za przyjęciem uchwały w sprawie powiadomienia rzecznika dyscypliny finansów publicznych o podejrzeniu naruszenia dyscypliny.
- Tylko ten kto nic nie robi, nie popełnia błędów. Nie ukrywam, że nie ustrzegłem się błędów. Ale podjąłem szereg działań naprawczych, ale ta trójka radnych tego nie widzi, bo nie chce widzieć. Otrzymałem absolutorium, a miałem nie otrzymać. Nie ma kontroli NIK, którą tak bardzo chciała część radnych. RIO nie skierowało wniosku o ukaranie mnie. Skład orzekający RIO umorzył postępowanie w sprawie nieważności uchwały absolutoryjnej. Wyszło na moje. Według mnie jedyna przesłanką skierowania uchwały do rzecznika dyscypliny finansów publicznych jest chęć ukarania mnie. Ja oceniam tę uchwałę bardzo negatywnie. Tu nie chodzi o dobro gminy. Niech nikogo nie zmyli obłuda trojga radnych, którzy głosowali za uchwałą. Bo cały czas podkreślają oni niezwłoczność podjęcia tej uchwały. Jeśli sprawy sprzed roku czy dwóch lat są niezwłoczne to trudno tu o komentarz. Podejrzewając, że Rada Miejska w pełnym składzie może nie podjąć tej uchwały, trójka radnych postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce. I oczywiście ma do tego prawo. Ale niech ci radni nazywają sprawy po imieniu. Najbardziej zawiodłem się na pani wiceprzewodniczącej Mądrej, bo jaki będzie wynik głosowania jej kolegów to nie ulegało wątpliwości - komentuje wynik głosowania burmistrz Dereziński.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1075 (38/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze