Trzemeszno, radni, ulice
Radni przegnali gołębie
W najbliższym czasie powstaną w Trzemesznie nowe ulice. - Nazywajmy te ulice nazwami naszych bohaterów, z naszej historii lokalnej. A nie jakieś polskie zoo tam urządzamy - apelował radny Przemysław Woźny.
Już wkrótce w Trzemesznie powstanie nowa ulica. Stanowić ją będzie droga, która powstała w pobliżu ul. Śniadeckich. Wybudowano przy niej kilka domów mieszkalnych, stąd też pojawiła się konieczność wytyczenia i nazwania ulicy. Wszystko wskazuje na to, że będzie ona nosić nazwę majora Andrzeja Marchlewicza. Według pierwszych planów ulica ta miała się nazywać Gołębia. Taką nazwę zaproponował zarząd osiedla nr 2.
Inne propozycje, co do nazwy padły jednak podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej 23 stycznia.
Radny Przemysław Woźny przypomniał wtedy, że jest dużo znanych postaci historycznych z Trzemeszna, które nie zostały do tej pory przez gminę uhonorowane. Zwrócił uwagę, że w pobliżu projektowanej ulicy znajdują się ulice: Śniadeckich i Langiewicza - wychowanków trzemeszeńskiego gimnazjum. Dlatego też według radnego Woźnego powinna powstać ulica związana nazwą np. z jakimś wychowankiem tej szkoły, patriotą, a najlepiej z osobą związaną z Powstaniem Styczniowym w związku z tym, że w bieżącym roku jest 150 rocznica wybuchu tego powstania.
Przemysław Woźny podkreślił, że w pobliżu będzie potrzeba budowy kolejnych nowych ulic.
- Nazywajmy te ulice nazwami naszych bohaterów, z naszej historii lokalnej. A nie jakieś polskie zoo tam urządzamy - zaapelował radny Woźny.
Wniosek ten poparł Maciej Adamski przypominając, że radni już wcześniej apelowali o to, by odchodzić od nazw ulic, jak się wyraził, botaniczno-zoologicznych.
- A tam nie mieszkają hodowcy gołębi? - dopytywał Tadeusz Kostka.
Zbigniew Matelski, radny, a zarazem przewodniczący zarządu osiedla nr 2 wyjaśnił, że zarząd zastanawiał się nad kilkoma nazwami dla tej ulicy. Były to m.in. propozycja nazwy Stodólna.
Przegłosowano propozycję nazwy ulica Gołębia, bo jak wyjaśniał, w pobliżu były tam gołębniki, a także Związek Hodowców Gołębi w Trzemesznie jest na wysokim poziomie. Przyznał, że sam zaproponował zarządowi nazwę ul. Marchlewicza, ale nie została ona przegłosowana. Zarząd chciał więc, aby kolejne powstające krótkie ulice nazwać np. Ptasia i Strusia, żeby trochę rozweselić miasto.
Również radni Eleonora Mądra i Leszek Figaj uznali, że lepiej w tym rejonie miasta dostosować nazwy ulic to tych już istniejących.
Pod koniec dyskusji Przemysław Woźny oświadczył, że myślał o tym, aby ulicy nadać nazwę Jana Zimmermanna - absolwenta trzemeszeńskiego gimnazjum, znanego lekarza, uczestnika Powstania Styczniowego.
Radni z obydwu komisji poparli jednak propozycję nadania nazwy majora Andrzeja Marchlewicza. I projekt uchwały z taką nazwą trafił na obrady sesji, która odbyła się 30 stycznia. Andrzej Marchlewicz był komendantem powołanej w Trzemesznie w pierwszych dniach II wojny światowej straży obywatelskiej. 5 października 1939 r. wraz z grupą 27 obrońców miasta został rozstrzelany przez Niemców w Kociniu.
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1094 (5/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze