Pomimo że wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz unieważnił uchwałę zmieniającą nazwę ul. 22 Stycznia na ulicę 22 Stycznia i uznał ją za zmianę pozorną i próbę obejścia ustawy dekomunizacyjnej, mogileńscy radni wczoraj na nadzwyczajnej sesji przegłosowali jeszcze raz, że nazwa ul. 22 Stycznia zostaje zmieniona na ul. 22 Stycznia.
Mieszkaniec Przemysław Sulicki proponował wojewodzie Mikołajowi Bogdanowiczowi z PiS, by przyjechał do Mogilna, kupił kilka puszek farby, zrobił happening i sam zamalowywał nazwy ulicy na blokach fot. Damian Stawski PIERWSZE PODEJŚCIE
Wojewoda decyzją z 27 lipca unieważnił uchwałę Rady Miejskiej w Mogilnie w sprawie pozostawienia bez zmiany nazwy ul. 22 Stycznia. Według radnych nazwa ulicy powinna zostać , bo nie symbolizuje komunizmu i daty wejścia Armii Czerwonej do Mogilna, jakie miało miejsce 22 stycznia 1945 r., tylko symbolizuje wybuch powstania styczniowego 22 stycznia 1863 r. Wojewoda tej argumentacji nie podzielił. Uznał ją za zmianę pozorną i próbę obejścia ustawy dekomunizacyjnej. Przewodnicząca Teresa Kujawa odwoła się w tej sprawie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy.
RADNI NIE USTĄPIĄ
Radni nie dają jednak wojewodzie za wygraną. Podczas nadzwyczajnej sesji 23 sierpnia po raz kolejny postanowili podjąć uchwałę o pozostawieniu nazwy ulicy. W uchwale pojawiły się jednak pewne zmiany. W paragrafie 1 uchwały radni postanowili określić wprost: Ustala się nazwę ulicy 22 stycznia w miejscowości Mogilno jako upamiętnienie wydarzenia z dnia 22 stycznia 1863 r. - wybuch Powstania Styczniowego w Królestwie Polskim. Z kolei w uzasadnieniu do uchwały pojawiło się takie zdanie: Zgodnie z dyspozycją Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu ulica 22 Stycznia nie znajduje się w katalogu nazw ulic do zmiany. 22 Stycznia jest to nazwa wieloznaczna, niosąca pozytywne treści, wymagająca podjęcia uchwały z uzasadnieniem precyzującym sposób niebudzący wątpliwości, że upamiętnia ona wydarzenia z dnia 22 stycznia 1863 r. - wybuch Powstania Styczniowego w Królestwie Polskim.
PROPONUJE WOJEWODZIE HAPPENING
Jako pierwszy głos w dyskusji podczas środowej komisji zabrał mieszkaniec Stawisk, ale zameldowany na ul. 22 Stycznia Przemysław Sulicki. Jak zwracał uwagę, dotychczas przeprowadzono wiele analiz, które mówią, że więcej argumentów przemawia za pozostawieniem nazwy ul. 22 Stycznia. Sprawa ta dotyczy jak mówił blisko 700 osób. Przede wszystkim w swoim wystąpieniu odnosił się do politycznych wycieczek.
- Część ulic nosi nazwę piłkarza Roberta Lewandowskiego. Z czasem, kiedy okaże się, że nie sympatyzował on z ugrupowaniem Prawo i Sprawiedliwość i ta nazwa zostanie zmieniona - mówił ironicznie mieszkaniec. Dalej odnosił się do historii: - Wydaje mi się, że naszym moralnym obowiązkiem jest pozostawienie dotychczasowej nazwy ulicy 22 Stycznia w Mogilnie. Na usta ciśnie się pytanie: ile szczątków naszych sióstr, rodziców, braci spoczywa w grobach (...) Może taką wiedzę posiada pan wojewoda bydgoski, pan Mikołaj Bogdanowicz z Prawa i Sprawiedliwości? - pytał Przemysław Sulicki. Atakował wojewodę: - Niech pan wojewoda kupi osobiście parę puszek farby, zrobi happening i zamaluje na blokach nazwę ulicy.
Uważa również, że mieszkańcy mogliby zorganizować protest sprzeciwiając się wojewodzie.
- Niech przyjedzie z 300 mieszkańców tejże ulicy lub okolicznych i przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności zablokuje przejazd przechodząc po pasach kilkanaście godzin dziennie po drodze wojewódzkiej. Ale musieliby być też przedstawiciele najbliżsi z regionu, myślę tutaj np. o posłach Lenzu, Szpałce, senatorze Rulewskim, marszałek Całbecki, wicemarszałek Kurzaka, pan Baran, pan Bartecki, pan Barczak, pan Duszyński, pani przewodnicząca Kujawa - wymieniał mieszkaniec Stawisk.
PODPIERAJĄ SIĘ IPN
Po wystąpieniu mieszkańca zareagował radny Łukasz Drzazgowski: - Nikt z radnych nie ma zamiaru zmieniać tej uchwały.
Jak zwracała uwagę z kolei radna Elżbieta Sarnowska, nie przypomina sobie sytuacji, żeby w takich sprawach radni kiedykolwiek podjęli decyzję wbrew woli mieszkańców.
- Proszę zauważyć, że poprzednia uchwała też utrzymywała nazwę ulicy 22 Stycznia. To dobrze, że w obecnej uchwale znalazło się zdanie: Zgodnie z dyspozycją Instytutu Pamięci Narodowej (...) ulica 22 Stycznia nie znajduje się w katalogu nazw ulic do zmiany. Jest to bezdyskusyjne uzasadnienie (...) Jesteśmy bardzo dalecy od zmiany nazwy i nie idziemy pod prąd woli mieszkańców - mówiła radna.
Głos zabrała również mieszkająca przy tej ulicy Ewa Kwit. - Zarówno ja, jak i moja koleżanka radna Maria Lewandowska rozmawiałyśmy z mieszkańcami osiedla, mieszkańcy również nie chcą zmiany, mieszkańcy podpisywali się, że właśnie z tym powstaniem styczniowym kojarzą ulicę 22 Stycznia - argumentowała. Petycję mieszkańców ul. 22 Stycznia publikujemy poniżej.
TOTALITARYZM I MANIPULACJA
Z wcześniejszą argumentacją wojewody nie zgadza się również przewodnicząca Teresa Kujawa. Wojewoda wcześniej argumentował, że w przypadku zmiany nazwy ulicy zmiana dowodu osobistego jest darmowa. Jak mówiła przewodnicząca, wiąże się to jednak jeszcze z innymi kosztami jak np. wymiana dowodu rejestracyjnego samochodu.
- Jeżeli coś ma nam się kojarzyć z totalitarnym systemem, to dajcie spokój. Nie możemy pozwolić sobie na manipulację. Doskonale wiecie, że w 90. latach pojawiła się ustawa, która miała zmienić nazwy kojarzone z komunizmem i zostało to w Mogilnie zrobione - zwracała uwagę przewodnicząca. Dodała, że już na początku roku ustawa dekomunizacyjna została przeanalizowana i stwierdzono, że nazwy żadnej z ulic nie trzeba zmieniać. - Od kilku lat mamy to wpisane w kalendarz obchodów gminnych jako wybuch powstania styczniowego - dodała Teresa Kujawa. Na koniec dodała, że podejrzewa, że uchwała Rady znów zostanie uchylona. Ale wtedy znów decyzja wojewody zostanie zaskarżona, jak w przypadku pierwszej uchwały - tym razem do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
NIE POPIERA SOCJALIZMU I KOMUNIZMU
Swój punkt widzenia przedstawił również radnym burmistrz Leszek Duszyński.
- Nadawanie nazw ulicom, skwerom placom to jest wyłączna domena Rady Miejskiej, na to nie mam wpływu. Trudno osądzić mnie o to, że popieram socjalizm, czy nie daj Boże komunizm. Nigdy bym nie usłyszał takiego zarzutu (...) Kiedy zostałem burmistrzem Mogilna w 2006 r., poprosiłem wysoką radę o zmianę nazwy ul. Kostki Napierskiego, to była ulica tam, gdzie jest Iskra. To było takie bożyszcze władzy PRL, komunistów wtedy, on w XVI czy XVII wieku mordował szlachtę i zmieniliśmy tę nazwę, a więc nie musieliśmy czekać na ustawę, która mówi o tych zmianach. W latach 90. też nastąpiła zmiana nazw ulic. No i ostatnia kadencja, kiedy podjęliśmy decyzję, że na rynku w Gębicach powstanie pomnik powstańców wielkopolskich. Trzeba było usunąć stamtąd pomnik Armii Czerwonej, my to też zrobiliśmy. Nie mamy nic sobie do zarzucenia, przynajmniej ja nie mam nic sobie do zarzucenia, że z tymi symbolami komunistycznej władzy kończymy.
Karol Nawrot z kolei zwrócił uwagę szczególnie na zapis z paragrafu 1 uchwały. - Myślę, że wojewoda nie powinien nam się do niczego przyczepić, skoro jasno piszemy jakim wydarzeniem - mówił wiceprzewodniczący.
Druga wiceprzewodnicząca Ewa Szarzyńska była innego zdania. I rzuciła pomysł na nadanie nowej nazwy. - Ja jestem zdania, że wojewoda po raz kolejny tę uchwałę uchyli, ja myślę, że chcąc uczcić pamięć powstania styczniowego, moglibyśmy nazwać tę ulicę Powstania Styczniowego - stwierdziła radna ze Strzelec.
Wtedy Przemysław Sulicki zwrócił uwagę, że jednym z rozwiązań byłoby też dodanie roku powstania styczniowego. Na to odpowiedział retorycznym pytaniem obecny na komisji szef gminnej oświaty Jarosław Lorek: - Przepraszam bardzo, czy nazwa ulicy 22 stycznia 1945 roku była?
Z kolei przewodnicząca Kujawa zwróciła uwagę na jeszcze jeden fakt. W Trzemesznie również jedna z ulic nosi taką nazwę. Wojewoda wielkopolski nie zakwestionował jednak tej nazwy. Ewa Szarzyńska pytała jeszcze przewodniczącą, co w przypadku kiedy wojewoda znów odrzuci uchwałę radnych. - Procedura jest taka, ze wojewoda nam narzuci nazwę - mówiła Teresa Kujawa. Wtedy wiceprzewodnicząca Szarzyńska zażartowała: - A jak wojewoda nam narzuci nazwę ulicy Lecha Kaczyńskiego? Radnej odparł na to burmistrz Leszek Duszyński: - To wtedy na następnej sesji państwo zmienicie.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1332 (34/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze