Reklama

Radny PSL zwalniał z pracy komendanta policji

Na drodze w Marcinkowie
     Radny PSL zwalniał z pracy komendanta policji
     Za kierownicą forda siedział pijany członek zarządu Noteci Gębice Grzegorz Ł. Pasażerem był radny Stanisław R. Tłumaczył funkcjonariuszom, że jego władza sięga dużo wyżej niż im się wydaje.

Radny PSL Stanisław R.
           fot. Paweł Lachowicz

    31 października około 20:35 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie otrzymał anonimową informację, że od strony Gębic jedzie w kierunku Marcinkowa samochód ford fiesta, a w nim pijany kierowca i równie pijany pasażer.
    Patrol policji trafił na forda w Marcinkowie. Okazało się, że za kółkiem siedział 53-letni Grzegorz Ł. Jest to osoba bardzo znana w światku sportowym Gębic, gdyż jest działaczem piłkarskim i trenerem. Był jednym z bohaterów ostatnich przetasowań w zarządzie Noteci Gębice, gdy ze stanowiska musiał ustąpić w wyniku afery finansowej dotychczasowy prezes Tadeusz Krotoszyński. O tej sprawie pisaliśmy szeroko w kilku numerach Pałuk.
    Grzegorz Ł. dmuchał w alkotest. Miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Odpowie za kierowanie pojazdem po pijanemu.
    W czasie, gdy policjanci wykonywali swe służbowe czynności, siedzący obok kierowcy pasażer zaczął rzucać obelgi w kierunku funkcjonariuszy. Był nim radny PSL z Gozdanina Stanisław R. Jak dowiedzieliśmy się od policjantów, czuć było od niego alkohol i strasznie bełkotał. Mówił m.in. do policjantów, że mogą się czuć, jakby już nie pracowali. Straszył policjantów, że jego władza sięga dużo wyżej niż im się wydaje. Mówił, że jak będzie chciał, to może także zwolnić z pracy komendanta powiatowego. Wykrzykiwał, że wystarczy, jak zadzwoni do starosty. Twierdził, że władza jego jest potężna i nikogo się nie boi. Jako, że byli to młodzi funkcjonariusze, mówił że są dla niego szczeniakami, że mają zajmować się ściganiem prawdziwych przestępców, a nie wyłapywać pijanych rowerzystów i kierowców.

Członek zarządu „Noteci” Gębice Grzegorz Ł.
           fot. Paweł Lachowicz

    Przysłuchujący się całej sytuacji mieszkańcy Marcinkowa i Gębic mieli niezły ubaw. Rzecznik prasowy policji podkom. Tomasz Rybczyński poproszony o komentarz powiedział nam: - Zachowanie pana radnego w czasie kontroli i przy okazji kontroli było, delikatnie mówiąc, niestosowne, a mówiąc wprost opryskliwe i aroganckie. Radny nie dmuchał w alkotest dlatego, że - jak nam powiedzieli policjanci - nie kierował pojazdem. Przypomnijmy, iż radny kandyduje w wyborach 21 listopada z Komitetu Wyborczego PSL do Rady Miejskiej Mogilna w okręgu 4.
    To nie pierwsze kontrowersyjne zachowanie radnego PSL z Gozdanina w miejscu publicznym podczas tej kadencji. Pisaliśmy o tym, że w grudniu 2008 r. w autobusie relacji Mogilno - Gębice nagabywał 15-latkę z Olszy i dotykał jej ud. Tłumaczył się wtedy tym, że kołysało autobusem. Prokuratura Rejonowa w Mogilnie uznała wówczas zachowanie radnego za nieobyczajny wybryk. Został ukarany grzywną przed Sądem Grodzkim.
    Sprawa stała się podstawą do podjęcia działań przez przewodniczącą Rady Miejskiej Elżbietę Sarnowską. Przewodniczący komisji stałych Rady Miejskiej zaproponowali powołanie komisji etyki radnego. Radni chcieli spisać w punktach, jak mają się zachowywać, by nie narażać wizerunku swojego i rady na szwank. Pomysł jednak ostatecznie upadł, gdyż radni postanowili, że w swym postępowaniu w dalszej części kadencji będą kierowali się zasadami Dekalogu.
    Radny PSL nie odbierał od nas telefonu komórkowego.

Reklama

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 977 (44/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości