Reklama

Ratować więźbę dachową

Dalsze prace remontowe w mogileńskim klasztorze
    Ratować więźbę dachową
    W 1999 r. położono na kościele dachówkę na starą więźbę dachową. Belki nie wytrzymywały. Zaczęły pękać i odkształcać się. Dziś trzeba wstrzymać prace w romańskich kryptach do czasu wymiany całej więźby dachowej.

T ak wygląda jedna z belek drewnianej więźby, która nie wytrzymuje już ciężaru pokrycia dachowego i rozrywa się
          fot. Paweł Lachowicz    Na tym zdjęciu widać wyraźnie przesunięcie belek więźby dachowej, tak, że ogromny drewniany bolec zmienił swe pierwotne położenie
       fot. Paweł Lachowicz    Na wielu belkach więźby dachowej znajdują się jeszcze wyryte napisy. Niektóre pamiętają okres II wojny światowej. Każda z brygad remontujących dach lub więźbę starała się po sobie zostawić ślad wyryty w belkach.
           fot. Paweł Lachowicz    W najstarszej w Polsce romańskiej krypcie odsłonięto ziemię pod posadzką. Trwające badania archeologiczne już zapowiadają się sensacyjnie i być może przesuną założenie klasztoru w Mogilnie do roku 1050.     fot. Paweł Lachowicz Z wysięgnika pracownicy firmy „Wexel” zszywają pęknięcia ścian na zewnątrz kościoła
           fot. Paweł Lachowicz

    Trwają w mogileńskim klasztorze prace remontowe. Prowadzone są według projektu prof. Jerzego Jasieńki z Politechniki Wrocławskiej, a wykonawcą robót jest firma Wexel z Wrześni. Na dzień dzisiejszy zakończono zszywanie sklepień kryształowych w nawie północnej, do zszycia jednego sklepienia użyto około czterdziestu prętów zbrojeniowych. Uzupełniono i pozszywano także pęknięcia po zewnętrznej stronie kościoła. W tym tygodniu prowadzone są prace remontowe na sklepieniach w nawie południowej. Na dzień dzisiejszy kościół jest w około 250 miejscach zszyty specjalnymi prętami zbrojeniowymi, które podtrzymują konstrukcję.

    Niestety, podczas przeprowadzania kolejnych remontów pojawiły się nieoczekiwane problemy. W związku z tym okazuje się, że prace, które trzeba wykonać są prawie 10-krotnie niedoszacowane. Główne problemy skupiły się na dachu kościoła. Dotyczą one konkretnie całej więźby dachowej. Otóż w 1999 r. położona została dachówka na całym kościele, ale nie zwrócono wtedy uwagi, że kładzie się ją na starą więźbę dachową. W związku z tym  trzeba całą drewnianą konstrukcję dachu wymienić. Tym samym wstrzymane zostaną na jakiś czas prace w romańskich kryptach, gdzie zerwano już posadzki.
    Ustalono, że w listopadzie br. zostaną rozpoczęte prace w kierunku wymiany więźby dachowej. Ks. proboszcz parafii klasztornej Andrzej Panasiuk prowadził niełatwe rozmowy w ministerstwie. Efektem tych rozmów była podpisana 24 października nowa umowa i nowy kosztorys. W trakcie robót remontowych trzeba było rozebrać także zabytkowe stalle stojące w prezbiterium kościoła, które obecnie czekają na remont. Koszt ich  renowacji oszacowano na około 230 tys. zł.
    Równolegle z remontem klasztoru prowadzone są badania archeologiczne m.in. przez prof. Zygmunta Świechowskiego oraz prof. Jadwigę Chudziakową. Badania przeprowadzane są przy użyciu najnowocześniejszej aparatury. Z tych badań wyłania się data 1050, jako rok powstania mogileńskiego klasztoru (dziś za rok powstania przyjmuje się 1065).

Reklama
Posadzki zostały ściągnięte z obydwu krypt romańskich i przejścia między nimi. Zdjęcie wykonane zostało z miejsca, gdzie zawsze na Wielkanoc zlokalizowany jest Grób Pański. Dalsze prace w kryptach na razie będą wstrzymane, gdyż trzeba ratować więźbę dachową.
           fot. Paweł Lachowicz    Konstrukcja więźby dachowej jednej z dwóch wież barokowych klasztoru w Mogilnie    
         fot. Paweł Lachowicz

    Ponieważ prace konserwatorsko-remontowe i archeologiczne wymagają wielkich nakładów finansowych, ks. proboszcz Andrzej Panasiuk puka do wszystkich możliwych drzwi. Składał m.in. wniosek do Funduszu Kościelnego, a przyznana dotacja przeznaczona będzie na odwodnienie skrzydła południowego i wschodniego, a także na monitoring. Miesiąc  temu  ks. Panasiuk był w Monachium i tam próbował załatwić jakieś pieniądze na remont, ale sprawa rozstrzygnie się w listopadzie br.
    Podczas spotkania tydzień temu w klasztorze z władzami samorządowymi Mogilna i radnymi, w związku z wręczaniem nagród w konkursie o mogileńskim klasztorze, ks. Andrzej Panasiuk zainteresował zebranych problemami klasztoru. - Mówię to tylko dla zobrazowania, że szukamy możliwości wszędzie i że pukamy także do naszego ratusza i pukamy także do was. Bardzo poważną sprawą, którą chciałem tu przedstawić jest projekt aranżacji i projekt techniczny dalszych prac. Jeśli tego projektu nie będzie, prace, które od 9 lat prowadzone są systematycznie, zostaną wstrzymane. Ten projekt, chociaż już od 3 lat szukam możliwości jego sfinansowania, jeszcze rok temu kosztował 75.000 zł. Dzisiaj rozmawiałem z profesorem Jaworowskim z Politechniki Łódzkiej, który stwierdził, że na dzień dzisiejszy jest to kwota 90 tys. zł. Bez tych pieniędzy stoimy w miejscu, bo konserwator nam tutaj finansowo, niestety, nie pomoże.  Dlatego mówię o takich potrzebach. Rozmawiałem z panem burmistrzem i bardzo się cieszę, że spotkałem się ze zrozumieniem. Zaproponowałem, aby spróbować wspólnych projektów w ramach rewitalizacji miasta. Projektu, który dotyczyłby całego wzgórza klasztornego. Jest w zamyśle aranżacja skarpy od strony jeziora i schody łączące promenadę znad jeziora z terenem klasztoru. Myśli się ogrodzeniu terenu klasztoru i stworzeniu infrastruktury w aspekcie turystycznym. Byłyby to budynki gospodarcze od strony parkingu, m.in.: toalety, sklepiki, garaże oraz aranżacja ogródka archeologicznego od strony północnej.  Dodatkowym tematem mogłaby być iluminacja klasztoru od wewnątrz. Warto to wszystko rozważyć. Wczoraj byliśmy z paniami z ratusza na konferencji w Gnieźnie na temat pozyskiwania środków unijnych. Bardzo się cieszę, że ta nasza współpraca się zaczyna i mam nadzieję, że będzie ona owocna. Temat związany nie tylko z naszym klasztorem, ale konkretnie z ogólną informacją o naszym mieście przez powstanie Centrum Informacji Turystycznej, które zajęłoby się zapraszaniem, informowaniem i oprowadzaniem turystów po naszym mieście. Tak to wszystko wygląda. My z pewnością nie ustaniemy w staraniach, ale jeśli mogę tutaj prosić o rozważenie także tych możliwości budżetowych, jakie dzielicie na ziemię mogileńską, będę wdzięczny za zrozumienie naszych najpilniejszych potrzeb.

 Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 820 (44/2007)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości