Mogilno, remont, wiadukt, burmistrz, Duszyński
Rdza zaciera ręce
Burmistrz Duszyński ma gotową dokumentację remontu wiaduktu kolejowego, a nie ma w budżecie pieniędzy. Potrzeba 1,2 mln zł. Próbował je zdobyć z programu schetynówek - wniosek trafił na listę rezerwową. Próbuje od pół roku nakłonić starostę Barczaka do współfinansowania inwestycji - starosta nie odpowiada na list. W 2013 r. musiał wycofać inwestycję z budżetu, choć deklarował, że wykona ją z własnych środków. Teraz znowu zapowiada, że modernizację wiaduktu wpisze do projektu budżetu na 2015 r. I jeszcze jedna deklaracja. Jak w końcu wiadukt zostanie wyremontowany, Enea ma go efektownie podświetlić.
Burmistrz Mogilna od kilku lat posiada pełną dokumentację wraz z pozwoleniami na modernizację wiaduktu kolejowego nad linią nr 353 Wschód - Skandawa. Wiadukt jest własnością komunalną. Wartość kosztorysowa inwestycji wynosi 1.199.183,73 zł. Remont obejmowałby także najazdy z jednej i drugiej strony ul. Mostowej, od strony ul. Hallera oraz w kierunku ul. Kilińskiego. Leszek Duszyński od początku utrzymywał, że bez dofinansowania ze źródeł zewnętrznych, gmina sama nie jest jednak w stanie udźwignąć kosztów tej inwestycji.
BEZ DOFINANSOWANIA
Burmistrz wpisał modernizację wiaduktu do projektu budżetu Mogilna na 2013 rok. Liczył wtedy na dofinansowanie inwestycji w ramach rządowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych, popularnie nazywanego schetynówkami. Wniosek znalazł się jednak na odległym 28. miejscu listy rezerwowej. - Widocznie wojewoda Ewa Mes woli się pochwalić ilością kilometrów wybudowanych dróg niż ważnym obiektem inżynieryjnym - tak burmistrz komentuje dziś odrzucenie wniosku Mogilna.
SAM NIE DAŁ RADY
Na sesji Rady Miejskiej 19 grudnia 2012 r. wiedząc już, że dofinansowania nie będzie, zmienił swe wcześniejsze zdanie i zapewniał radnych, że modernizacja wiaduktu zostanie w takim razie przeprowadzona ze środków własnych. Zapowiadał, że w styczniu 2013 r. ogłosi przetarg na jego modernizację. Przetarg ostatecznie nigdy nie został ogłoszony i inwestycja modernizacji wiaduktu nie została w 2013 r. wykonana.
Tego samego roku na sesji Rady Miejskiej 11 września na wniosek Leszka Duszyńskiego, radni wycofali inwestycję z budżetu.
KOMPLEKSOWO ZA 3 LATA
Burmistrz obiecywał wtedy, że gmina będzie pisać kolejne wnioski o dofinansowania z różnych programów. Wtedy także zapowiedział radnym, iż przed 2016 r. i ewentualnymi pieniędzmi z nowej perspektywy unijnej na lata 2014-2020 nie mają co oczekiwać na modernizację wiaduktu. Radni zaproponowali wtedy, by do sprawy podejść kompleksowo i przy okazji remontu wiaduktu wykonać także rondo u zbiegu ul. Mostowej, ul. Hallera i ul. Dworcowej (wniosek Stanisława Wojtasińskiego) oraz rondo z drugiej strony wiaduktu u zbiegu ul. Kilińskiego i ul. Mostowej (wniosek Przemysława Majcherkiewicza). Burmistrzowi pomysł się spodobał.
NIECH STAROSTA DOŁOŻY
Niespodziewanie jednak temat modernizacji wiaduktu powrócił przy okazji tworzenia budżetu gminy na 2014 r.
Burmistrz Duszyński w grudniu 2013 r. na sesji powiatowej zapowiedział, że zwróci się pisemnie do starosty Tomasza Barczaka o pomoc w sfinansowaniu inwestycji modernizacji wiaduktu. Ta prośba miała być reakcją na fakt, że gmina Mogilno sfinansuje w tym roku w 50% dwie powiatowe inwestycje: budowę chodnika z Padniewka do Mogilna oraz budowę chodnika od komunalki w kierunku do ronda i dalej do Świerkówca. Leszek Duszyński nie miał jednak tutaj wielkiego wyboru, gdyż o tym, że taki chodnik zostanie wybudowany, zarówno on jak i starosta zapewnili mieszkańców Padniewka na jednym z zebrań sołeckich. Burmistrz ze współfinansowaniem tych inwestycji nie miał większego problemu, gdyż gmina za 2013 r. wypracowała nadwyżkę w kwocie około 3 mln zł.
Starosta Barczak w żaden sposób jednak nie zadeklarował na sesji grudniowej, że wspomoże gminę Mogilno w modernizacji wiaduktu kolejowego.
LIST DO STAROSTY
15 stycznia burmistrz Duszyński wysłał do starosty Barczaka pismo, w którym zwrócił się z prośbą o dofinansowanie z budżetu powiatu modernizacji wiaduktu. Napisał m.in.: Proszę pana, aby inwestycja remontu wiaduktu, za którą odpowiedzialna jest gmina Mogilno, znalazła zrozumienie i akceptację starostwa mogileńskiego. Nie ma bowiem żadnych przeszkód prawnych, by powiat mógł przekazać dotację na remont drogi gminnej. Pozwolę sobie przypomnieć, że województwo kujawsko-pomorskie przekazało gminie Mogilno dotację w kwocie ok. 9 mln zł na budowę obwodnicy miasta Mogilna, która jest drogą gminną (...)”.
Do dziś, mimo upływu 5 miesięcy, starosta Barczak nie odpowiedział burmistrzowi na list.
- Liczyłem na dobre serce pana starosty, aby on, Zarząd i Rada Powiatu zgodzili się na partycypację w tej inwestycji też w 50%. Widocznie nie jestem partnerem. Jestem burmistrzem takiej sobie gminy, bo nie otrzymałem żadnej odpowiedzi do tej pory, no ale cóż - cierpko wypowiadał się o współpracy ze starostą na sesji 28 maja burmistrz Duszyński.
- Czy dobrze zrozumiałem, bo już się gubię w tym wszystkim. Czyli tak, to jest wina starosty mogileńskiego - nieważne nazwisko - że mamy osiurpany wiadukt, który jest własnością komunalną. Że jak nie będzie współpracy ze starostwem i wspólnego przedsięwzięcia, to wiecznie ten wiadukt będzie osiurpany, aż go rdza zeżre i spadnie na tory - pytał głośno radny Przemysław Majcherkiewicz.
Radny apelował, by burmistrz stosował przy wydawaniu pieniędzy i przy inwestycjach jakąś gradację potrzeb i robił to, co jest niezbędne mieszkańcom w tej chwili. Tłumaczył, że zbędne jest na przykład wydawanie przez gminę ponad 70.000 zł i kupowanie jak to określił bagna za „orlikiem”.
- Tego nam nikt nie wykupi, to może jeszcze poczekać. Fajnie, że pan poszukał 150.000 zł na mebelki do hoteliku, ale to nie pomoże tym mieszkańcom osiedla zachodniego [miał na myśli zalewanie posesji po ulewnych deszczach - przyp. mah] i wielu innym - mówił radny.
Słowa radnego Majcherkiewicza zdenerwowały burmistrza Duszyńskiego: - Skoro tak panie radny Majcherkiewicz, to ja proponuję, aby na sesji czerwcowej wycofać te pieniądze pomocy dla starostwa na budowę chodnika do Padniewka i do Świerkówca i przeznaczyć na remont wiaduktu kolejowego. Byłoby to najrozsądniejsze. Tu chodziło o to, że my pomagamy innym samorządom a nam nikt nie pomaga. I o to chodzi. Przyzna pan, że można było napisać „tak albo nie”. Burmistrz wypowiadał te słowa, pomimo tego, iż obiecał mieszkańcom Padniewka partycypację w kosztach budowy chodnika.
ZMIENIA PLANY
Ostatecznie burmistrz zapowiedział, że w tym roku nie będzie już modernizacji wiaduktu. Nie będzie jednak czekał do 2016 r., jak zapowiadał jeszcze kilka miesięcy temu.
- We wrześniu, gdy będę konstruował budżet umieszczę ją w inwestycjach przyszłego roku - Leszek Duszyński złożył kolejną deklarację. Tym razem w deklaracjach pojawił się nowy element. Burmistrz mówi: - Rozmawialiśmy z „Eneą”, że gdy będzie wyremontowany wiadukt, czy nie można by go było trochę podświetlić.
O RDZY
Nie czekając na kapitalny remont wiaduktu, od kilku lat radni, w tym radny z Padniewka Paweł Molenda apelują o oczyszczenie i odmalowanie farbą balustrad wiaduktu. Tak, by nie szpeciły rdzą i brzydotą. Na sesji 28 maja radny apelował ponownie, zaznaczając, że czyni to po 25 latach od odzyskania wolności i po 10 latach od wejścia do UE.
- To nie świadczy o tym, że Mogilno korzysta ze środków unijnych. To nie jest wizytówka, tylko to jest wstyd dla Mogilna - ocenił wygląd zewnętrzny wiaduktu radny Molenda.
Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1165 (24/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze