Reklama

Referendum w sprawie odwołania wójta Misztala

Orchowo, gmina, wójt, Jacek Misztal, referendum, odwołanie
     Referendum w sprawie odwołania wójta Misztala
     Przeciwnikom wójta udało się zebrać odpowiednią ilość podpisów do przeprowadzenia referendum. Jacek Misztal szacuje jednak, że szanse na jego odwołanie wynoszą tylko 7%.

27 listopada w referendum mieszkańcy zadecydują, czy Jacek Misztal będzie mógł pełnić funkcję wójta do końca kadencji fot. Roman Wolek

     338 WAŻNYCH PODPISÓW
     Znany jest już termin przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania wójta Orchowa Jacka Misztala przed upływem kadencji. Referendum odbędzie się 27 listopada. O wyznaczeniu takiego terminu 10 października zadecydował komisarz wyborczy w Koninie. Wniosek pełnomocnika grupy inicjatywnej o przeprowadzenie referendum gminnego w sprawie odwołania wójta wpłynął do komisarza wyborczego 28 września. Przypomnijmy, że pismo z informacją, że powołana została grupa inicjatywna mająca na celu odwołanie wójta Jacka Misztala z piastowanego przez niego stanowiska przed upływem kadencji do Urzędu Gminy w Orchowie wpłynęło 8 sierpnia.
     Celem utworzenia tej grupy była obawa przed dalszymi rządami pana Misztala. Uważamy, iż dalsze piastowanie tej funkcji może doprowadzić do upadku gminy - napisano w uzasadnieniu. W skład grupy inicjującej przeprowadzenie referendum weszli: Grzegorz Kapturski, Roman Szargan, Bogdan Piotrowski, Tomasz Rybarczyk, Ewa Gumienna, Sebastian Gonicki, Sławomir Szymański. Pełnomocnikiem referendum został Sławomir Szymański z Bielska.
     Od dnia powiadomienia o inicjatywie było 60 dni na zebranie podpisów popierających przeprowadzenie referendum od 10% uprawnionych do głosowania. Potrzebne więc było 311 podpisów. Jak przekazała Anna Deręgowska, dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Koninie, grupa inicjująca przekazała 379 podpisów za przeprowadzeniem referendum. Po dokonanej weryfikacji uznano 338 podpisów za prawidłowe, natomiast 41 podpisów za wadliwe. Podpisy zostały zweryfikowane negatywnie z różnych powodów np: wadliwie podanego nazwiska, adresu, numeru PESEL lub też braku prawa wybieralności danej osoby.
     Referendum będzie ważne, jeśli weźmie w nim udział 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze wójta w 2014 r. Wójt będzie mógł zostać odwołany, gdy spośród ważnych głosów więcej będzie za odwołaniem niż przeciw. Na kartach do głosowania zamieszczone zostanie pytanie: Czy jest Pan/Pani za odwołaniem Jacka Misztala Wójta Gminy Orchowo przed upływem kadencji?
     JAK Z LOCH NESS
     Jacek Misztal dziwi się, że do tej pory nie mógł poznać konkretnych powodów zainicjowania referendum w gminie Orchowo, poza zarzutem, iż może on doprowadzić do upadku gminy. Wójt uważa, że inicjatorzy referendum nie dopełnili artykułu 13 ustawy o referendum lokalnym. Artykuł ten mówi o tym, że inicjator referendum, na swój koszt, podaje do wiadomości mieszkańców przedmiot zamierzonego referendum w sposób zwyczajowo przyjęty w danej gminie. Informacja ta powinna zawierać pytanie referendum oraz uzasadnienie odwołania, jeśli ma ono dotyczyć odwołania organu jednostki samorządu terytorialnego.
     Wójt twierdzi, że nigdzie na terenie gminy nie widział takich ogłoszeń ani nie słyszał od innych osób, iż takie ogłoszenia rzeczywiście były. Według wójta, referendum nie powinno się więc odbyć, skoro nie został dopełniony taki wymóg jego przeprowadzenia. Zgłosił więc ten fakt do komisarza wyborczego, ale jak powiedział, otrzymał odpowiedź, że inicjatorzy referendum przekazali pisemne wyjaśnienia, iż informacje dotyczące referendum były wywieszane na tablicach ogłoszeń, ale były one później zrywane.
     - Z tymi ogłoszeniami było więc jak z potworem z Loch Ness - komentuje Jacek Misztal.
     ZACHĘCA DO BOJKOTU
     Wójt dodaje, że w referendum wszystko jest możliwe, ale on szanse osób inicjujących referendum, że uda się im osiągnąć cel, czyli odwołać go z funkcji wójta, szacuje na 7%, gdyż sprawdzał, iż dotychczas w Polsce przeprowadzono takie referenda w 25 gminach i tylko 3 z nich były ważne. Informuje także, że swoich wyborców i osoby, które go popierają, będzie zachęcał do tego, żeby zbojkotowały referendum i nie wzięli w nim udziału.
     W rozmowie z Pałukami Sławomir Szymański, pełnomocnik referendum, potwierdził, że informacje o referendum były wywieszane w formie pisemnej na tablicach ogłoszeń w każdym sołectwie, ale były one zrywane. Jak się wyraził, podejrzewa, że to czynnik ludzki przyczynił się do tego, iż ogłoszenia te ginęły. Pełnomocnika referendum zapytaliśmy więc, czy o przypadkach zrywania ogłoszeń informowana była policja.
     - A co by to dało pańskim zdaniem? - zapytał reportera Sławomir Szymański i dodał, że w miejscach, gdzie wywieszano ogłoszenia, nie ma przecież kamer, a nikt by na ten temat i tak nic nie powiedział, więc powiadamianie policji byłoby jego zdaniem działaniem bezcelowym.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1287 (41/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości