Jest szansa na to, by szary, zniszczony obecnie budynek biblioteki stał się wreszcie wizytówką miasta i ozdobą strzeleńskiego rynku
fot. Magdalena Lachowicz
Miejska Biblioteka Publiczna, Strzelno, rewitalizacja, biblioteka
Rewitalizacja biblioteki staje się realna
Radni zgodzili się zdjąć z inwestycji przebudowy ul. Zakrzewskiego 20.000 zł i przeznaczyć te pieniądze na wykonanie dokumentacji niezbędnej do starania się o środki na rewitalizację budynku biblioteki.
MOŻLIWA BIBLIOTEKA
Zakończyły się prace remontowo-modernizacyjne budynku byłego kina Kujawianka, w którym znajduje się obecnie Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury i Rekreacji. Całkowita wartość zadania wynosi 1.217.711,97 zł. Projekt realizowany był w ramach rewitalizacji miasta Strzelna i był współfinansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
Burmistrz Ewaryst Matczak podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej 20 sierpnia mówił, że inwestycja kosztowała mniej niż zakładano. Pozostało jeszcze do rozdysponowania 800.000 zł. Za te pieniądze burmistrz zamierza podjąć się rewitalizacji biblioteki miejskiej, która jest wpisana w opracowany Lokalny Program Rewitalizacji Miasta Strzelna na lata 2009-2015. Teraz do listopada gmina musi złożyć odpowiedni wniosek w Urzędzie Marszałkowskim. Aby gmina mogła wykonać przetarg na wykonanie dokumentacji i kosztorys rewitalizacji biblioteki, potrzebne jest 20.000 zł, o które burmistrz podczas sesji proponował zmianę w budżecie. Te 20.000 zł miałyby pochodzić ze zdjęcia ich z inwestycji przebudowy ul. Zakrzewskiego w Strzelnie.
Przypomnijmy, że remont i dostosowanie do odpowiednich standardów budynku Miejskiej Biblioteki Publicznej zgodnie z Lokalnym Programem Rewitalizacji Miasta Strzelna ma się odbyć w II etapie prac rewitalizacyjnych. Zgodnie z opracowanym programem, zakres prac miał objąć remont dachu, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej, przebudowę pomieszczeń, wymianę instalacji elektrycznej, przebudowę klatki schodowej, zorganizowanie dodatkowego wyjścia ewakuacyjnego, remont i dostosowanie toalet do potrzeb osób niepełnosprawnych, dostosowanie wejść do osób niepełnosprawnych oraz remont elewacji zewnętrznej budynku. Termin realizacji tego projektu miał zakończyć się w listopadzie 2010. Całkowity koszt projektu wg wstępnego kosztorysu oszacowano na 560.000 zł i miał zostać sfinansowany z budżetu miasta w kwocie 84.000 zł oraz ze środków unijnych w kwocie 476.000 zł.
SKOŃCZYĆ NAJPIERW BYŁE KINO
Sprawę zaplanowanej rewitalizacji strzeleńskiej biblioteki poruszył podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej radny Piotr Dubicki. Chciał on zobaczyć kosztorys wstępny, co za te 800.000 zł można zrobić w bibliotece. Twierdził, że właściwie rewitalizacja byłego kina Kujawianka nie została zakończona, a już burmistrz planuje rozdysponować pozostałe z przeprowadzonej rewitalizacji pieniądze.
- Jak to jest, że zostało nam 800.000 zł, a nie mamy pieniędzy na wymianę drzwi wejściowych i tych drugich wahadłowych - pytał radny.
Twierdził ponadto, że Państwowa Straż Pożarna ma szereg uwag do tego, aby obiekt został przywrócony do użytkowania. Jego zdaniem, sklepienie nad dawną salą kinową jest drewnianym próchnem o powierzchni kilkadziesiąt metrów kwadratowych, które się trzyma zagipsowanej podbitki z trzciny. Nie zostały też okratowane okienka piwniczne, tak jak to było wcześniej, a rewitalizacja, zdaniem radnego sama przez się mówi o przywróceniu obiektu do stanu pierwotnego. Nie został podniesiony chodnik, tak, aby osoba niepełnosprawna mogła dojechać na wózku do zamontowanej w budynku windy dla osób sprawnych inaczej. - Tak, że jest tam jeszcze szereg prac do wykonania. Uważam, że najpierw trzeba by dokończyć inwestycję już zaczętą, bo nie wiem, czy całościowy odbiór tego budynku po remoncie w ogóle nastąpi. Można z tego wywnioskować, że projekt nie został wykonany zgodnie z przepisami prawa budowlanego, skoro istnieje tyle zastrzeżeń typowo technicznych. Co zrobimy z budynkiem kina, jak rzeczywiście sufit nad główną salą zacznie się sypać. Tam już podczas prac remontowych na strychu którykolwiek z pracowników nieopatrznie nogą dotknął tego podszycia dachowego, to noga mu wpadała do środka. Kilka dziur, które w ten sposób powstały zostały zaklejone jakąś siatką nylonową, a potem zagipsowane i tak to zostało - mówił radny Dubicki. Jego też zdaniem projekt rewitalizacji nie spełnił wymogów rewitalizacji, czyli przywrócenia tego budynku do stanu pierwotnego. Uważał, że wykonana tam została tylko bardzo ładna zewnętrzna kosmetyka, dach, elewacja i pomieszczenia strychowe przerobione na pomieszczenia użytkowe.
INWESTYCJA ROZLICZONA I ZAPŁACONA
Burmistrz Ewaryst Matczak mówił, że inwestycja rewitalizacji byłego kina Kujawianka została już rozliczona i zapłacona. Jego zdaniem obiekt wyremontowano zgodnie z ofertą przetargową i kosztorysem, który wykonała bydgoska firma. Projekt nie przewidywał remontu części kinowej.
- Raz, że jest to bardzo skomplikowane, bo jest tam półkole, a kto ma na to półkole wchodzić. Nikt tam nie musi wchodzić, to i nikomu nic na głowę spaść nie powinno - mówił burmistrz.
Przyznał, że w tej chwili wykonywana jest ekspertyza p-poż, jeśli chodzi o wykonanie pozostałych rzeczy.
Pojawił się tam problem drzwi na parterze, które oddzielają salę kinową od reszty pomieszczeń. Te drzwi, jak mówił burmistrz, muszą być ochronne, przeciwpożarowe, tak, aby pozostała część domu kultury nie uległa zapaleniu. Opracowana ekspertyza będzie potrzebna przy złożeniu dokumentów o pozwolenie na użytkowanie obiektu.
- Jest tam parę spraw, które nas też niepokoją, chociażby drzwi wejściowe, ale wszystko zostało tak wykonane, jak było w ofercie przetargowej zawarte. Dlaczego mówimy o bibliotece. Ja na dzień dzisiejszy nie potrafię podać kosztów, ale żebyśmy mogli wykonać przetarg na wykonanie dokumentacji i kosztorys, jest potrzebny zapis w budżecie na 20.000 zł. Ta kwota umożliwi nam zrobienie przetargu. Musimy się określić, że do końca listopada złożymy zapotrzebowanie do Urzędu Marszałkowskiego na te środki. Jeśli nie zrobimy przetargu, nie będziemy wiedzieć, jakie są potrzebne środki na remont biblioteki. Inaczej te środki przepadają i już na rewitalizację miasta nie dostaniemy nic. Wtedy remont biblioteki pozostanie na naszym garnuszku - powiedział burmistrz.
ZABRAĆ Z ZAKRZEWSKIEGO
Radny Marian Mikołajczak pytał, czy nie można pokryć kosztów opracowania dokumentacji z pieniędzy przeznaczonych na rewitalizację, zamiast zabierać je z bardzo potrzebnego remontu ul. Zakrzewskiego. Usłyszał jednak, że nie, gdyż najpierw gmina musi wykonać to z własnych pieniędzy, a potem dopiero następuje zwrot tych pieniędzy z Urzędu Marszałkowskiego. - Jeżeli nie będę miał pieniążków na dokumentację na remont biblioteki, to musimy się liczyć z tym, że reszta pieniędzy na rewitalizację nam przepadnie. Jeśli radni nie chcecie remontu biblioteki, to mi tych pieniędzy nie uchwalicie - mówił burmistrz. Powiedział też, że w tym roku ze względu na prace związane z projektowaniem przez PGNiG sieci gazowej do chłodni, która ma przebiegać przez tę ulicę, dywanik na tej ulicy nie zostanie położony, ale inwestycja zostanie rozpoczęta, z tym, że płatność nastąpi w przyszłym roku.
TAK, JAK MÓWIŁ PROJEKT
Radny Dubicki tłumaczenie burmistrza, że jeśli nikt nie będzie wchodził na strop domu kultury, to się nie zarwie, uważał za absurdalne, gdyż jak stwierdził tam i tak nie można wchodzić.
- Ja tylko zwróciłem uwagę, że jeżeli podczas remontu, gdzie były prace wykonywane na dachu, nie zrobiono tego, a zostały nam pieniądze z tej kluczowej, tak wyczekiwanej inwestycji, to dlaczego nie wykonać wszystkiego raz, a dobrze. Przecież ktoś projektantowi musiał wskazać zakres prac, co ma być zrobione. Nie wiem też jak w projekcie można było pominąć ponad stuletnie drzwi. Do okien pani konserwator nie miała zastrzeżeń, to i do drzwi by zapewne nie miała. Skoro pozostały pieniądze z inwestycji, to dlaczego tego nie wykonać - mówił radny Dubicki.
Jego też zdaniem projektant ma obowiązek uzgadniać wszystko ze wszystkimi instytucjami, łącznie ze strażą pożarną. Nie mógł zrozumieć tego, że teraz dopiero okazało się, że po wykonaniu zadania nie było tych uzgodnień, że nie ma w budynku zachowanych stref pożarowych, że nie ma zachowanej odporności ogniowej.
- To co, nagle to tak spadło, to nie było w fazie projektowania omawiane? Nie chcę być złym prorokiem, ale jak za miesiąc lub dwa to próchno zacznie się sypać, to skąd weźmiemy pieniądze. Wiem, że musimy te pieniądze spożytkować, żeby nam nie przepadły, ale już żeby uniknąć takich kwiatków do kożucha, jakie mamy w przypadku kina, to już teraz określmy zakres prac, które trzeba będzie wykonać w bibliotece. Zróbmy tam nie tylko elewację i okna, ale także generalny remont w wewnątrz, żeby tą funkcję biblioteki przywrócić, bo wątpię, czy gdzieś w kraju znalazłaby się biblioteka tak obskurna wewnątrz, jak na dzień dzisiejszy jest nasza publiczna, miejska biblioteka - dodał radny Dubicki.
Burmistrz Matczak twierdził, że projektant badał wytrzymałość tego stropu i nie widział takiej potrzeby, żeby to wymagało remontu. Zdaniem burmistrza zostało wyremontowane, to co potrzeba. Jeśli chodzi o p-poż, to zdaniem burmistrza nie została zakwestionowana część górna, tylko część dolna, która nie była przewidziana do remontu. A jeśli chodzi o drzwi wejściowe, to burmistrz mówił, że z konserwatorem było uzgodnione, że drzwi będą odrestaurowane te stare i tak się stało.
- To jest budynek zabytkowy i nie można zrobić tam tak jakby się chciało, po swojemu. Spróbujemy rozmawiać z konserwatorem o ponowny remont drzwi, ale nie wiem, czy będzie taka zgoda - dodał.
PRZYGOTUJE DOKUMENTACJĘ
Burmistrz tłumaczył ponadto, że w momencie opracowywania Lokalnego Programu Rewitalizacji Miasta ogłoszone zostały konsultacje społeczne, ale uczestniczyło w nich bardzo mało osób.
Przypomnijmy, że efektem przeprowadzonych konsultacji było wypełnienie przez mieszkańców 42 ankiet, w których wytypowali obiekty do rewitalizacji.
Większością głosów wybrano m.in. odnowienie i dostosowanie do odpowiednich standardów siedziby Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Rekreacji (byłego kina Kujawianka), odnowienie i dostosowanie do odpowiednich standardów budynku Miejskiej Biblioteki Publicznej, a te pieniądze, które pozostaną miały zostać przeznaczone na poprawę estetyki strzeleńskiego Rynku oraz modernizację oświetlenia i odbudowanie fontanny miejskiej.
- Na remont kina zostało przydzielone najwięcej pieniędzy, dlatego, że na rewitalizację miasta dofinansowanie wynosi 85%, ale za mieszkania komunalne musi zapłacić tylko gmina. Myśleliśmy, że do remontu kina dołożymy 150.000 zł, a musieliśmy dołożyć 480.000 zł. Dofinansowanie z 85% zmniejszyło się do 65%. Z budynkiem biblioteki będzie podobnie, że za mieszkania komunalne, które nie podlegają dofinansowaniu ze środków unijnych, gmina będzie musiała zapłacić z własnych pieniędzy - stwierdził burmistrz.
Ostatecznie po burzliwej dyskusji radni większością głosów podjęli uchwały o zatwierdzeniu 20.000 zł na potrzebę wykonania dokumentacji na remont biblioteki.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1126 (37/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze