Strzelno
Rok Ulryka von Wilamowitza-Moellendorfa
Tylko radny Trawiński wstrzymał się od głosu. Pytał, jakie zasługi ma dla Polaków, skoro był Niemcem. - Czym zasłużył się dla Strzelna, że mamy poświęcić tej postaci swoją uwagę? - dopytywał radny. I otrzymał odpowiedzi.
PROPOZYCJA HISTORYKÓW
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Strzelnie radni podjęli uchwałę w sprawie uznania w Strzelnie roku 2011 Rokiem Ulryka von Wilamowitza-Moellendorfa.
Z wnioskiem takim do Rady Miejskiej wystąpił prezes Koła Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddział w Strzelnie Jacek Sech.
Propozycję uzasadniał tym, że w 2011 r. przypada 80. rocznica śmierci Ulryka von Wilamowitza-Moellendorfa, wielkiego humanisty, filologa klasycznego, wybitnego znawcy starożytnej greki, światowej sławy uczonego urodzonego w Markowicach (gm. Strzelno), i spoczywającego na rodzinnym cmentarzu w Wymysłowicach (również w gminie Strzelno). Uroczyste obchody Roku Ulryka von Wilamowitza-Moellendorfa, zdaniem członków PTH, pozwolą przypomnieć i przybliżyć tę wspaniałą postać.
- Ziemia kujawska kryje mnóstwo różnych skarbów i tymi skarbami powinniśmy się chwalić. Jednym z tych skarbów zrodzonych właśnie tutaj, na tej ziemi, jest Ulryk von Wilamowitz-Moellendorf. Nazwisko brzmiące niemiecko, ale korzenie jego rodziny są polskie - mówił prezes PTH przedstawiając sylwetkę uczonego.
SKORO BYŁ NIEMCEM
Radny Henryk Trawiński pytał, jakie zasługi ma wnioskowana postać dla Polaków, skoro był on Niemcem.
- Czym zasłużył się dla Strzelna, że mamy poświęcić tej postaci swoją uwagę? Ja przygotowując się do sesji dosłownie zerknąłem do Internetu, żeby dowiedzieć się więcej o Ulryku von Wilamowitzu-Moellendorfie - nawet nie potrafię tego wymówić - jednak informacji jest tam niewiele. Kilkanaście stron w języku niemieckim, które trzeba byłoby przetłumaczyć. Bardzo niewiele jest na temat jego biografii. Może akurat nie trafiłem na takie informacje (...). Wiadomo jest tylko, kiedy się urodził, że zmarł w Berlinie w 1931 r. Ani słowem nie jest wspomniane, czym się zasłużył dla swojej posiadłości, gdyż był posiadaczem ziemskim z nadania zaborcy pruskiego.
Posiadłościami tymi były Markowice, Bożejewice, Wymysłowo, ale nie ma żadnej wzmianki, aby zrobił coś dobrego, nawet żeby cokolwiek zrobił dla Polski, dla mieszkańców miasta oraz terenu, którego był właścicielem. Uważam, że jako przedstawiciel zaboru pruskiego robił on wszystko dla dobra, ale właśnie dla Prus, a nie dla mieszkańców - mówił radny Trawiński.
Radny przy okazji przypomniał sytuację, kiedy radni kilka lat temu odrzucili uchwałę o nadaniu zaszczytnego tytułu Janowi Pawłowi II. - Nie zarzucając tutaj nikomu, nie jestem też fanatykiem religijnym, ale skoro kilka lat temu nie było dobrej woli, żeby uhonorować papieża Polaka Jana Pawła II mianem Honorowego Obywatela Miasta Strzelna, tym bardziej uważam, że celebrowanie uroczystości, o których tutaj mówimy, przez wszystkich mieszkańców Strzelna, jest nie do końca w moim przekonaniu słuszne. Jeżeli znalazłaby się grupa ludzi, która zasponsorowałaby tablicę dla uczczenia pamięci tego pana, nie miałbym nic przeciwko temu, ale ja ze swej strony z szacunku dla pana profesora, dla pana wiedzy, nie będę głosował przeciw. Albo się wstrzymam od głosowania w tej sprawie, albo nie będę w ogóle brał udziału w głosowaniu - dodał radny Trawiński.
KUJAWIAK Z KRWI I KOŚCI
Propozycji PTH i postaci Wilamowitza-Moellendorfa bronił Jacek Sech.
- Nazwisko rzeczywiście jest trudne do wymówienia, ale można się tego nauczyć, ale to nie jest ważne. Nie możemy pytać co Wilamowitz zrobił dla Polski, bo ona dopiero pojawiała się na mapach, kiedy on żył. Nie był on posiadaczem ziemskim z nadania, tylko z zakupu, gdyż cały majątek kupił jego ojciec. Nazwisko rzeczywiście brzmi dla wielu niemiecko. Ale ma korzenie polskie. To człowiek światowej sławy, do dziś jego prace są wykorzystywane przez filologów i historyków. Jest to postać na skalę światową - bronił pomysłu Jacek Sech.
Zaznaczył również, że jego dorobek naukowy jest ogromny. Mówił także, iż Wilamowitz jako kujawiak wskazywał błędy bismarckowskiej polityki względem Polaków. Przeciwstawiał się nauczaniu polskich dzieci języka niemieckiego, postulując wprowadzenie dwóch języków, polskiego i niemieckiego, w szkole średniej, dla uczniów polskich i niemieckich tak samo. O uchwalonej w 1909 r. ustawie wywłaszczeniowej mówił, że to bezsprzecznie tyrańskie i fatalne w skutkach prawo. Ta postawa spowodowała, że tego samego roku został kandydatem na członka czynnego zagranicznego Akademii Umiejętności w Krakowie, zatwierdzonym w roku następnym przez walne zgromadzenie. Pozostał członkiem PAU już do końca życia. Na szczególne podkreślenie zasługuje - zdaniem Jacka Secha - ogromna miłość i przywiązanie Wilamowitza do kujawskiej ziemi, czego dowodem jest decyzja o pochowaniu go na tej ziemi, na cmentarzu w Wymysłowicach.
RADNI BEZ OBAW
Ostatecznie radni przegłosowali uchwałę o uznaniu w Strzelnie roku 2011 Rokiem Ulryka von Wilamowitza-Moellendorfa. Radny Trawiński wstrzymał się od głosu.
Główne uroczystości dla upamiętnienia 80. rocznicy śmierci Ulryka von Wilamowitza-Moellendorfa odbędą się w gminie Strzelno jesienią.
W obchody zaangażowane zostaną wszystkie placówki oświatowe gminy.
Ponadto PTH w planach ma uporządkowanie cmentarza w Wymysłowicach, uroczysty koncert, sesje naukowe, rajd rowerowy wspólnie z PTTK oraz konkurs imienia Wilamowitza. Jak mówi Jacek Sech, wszystkie plany wymagają jeszcze kilku uzgodnień.
Magdalena Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1005 (20/2011)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze