Reklama

Samorządowcy nie chcą pomóc inwestorowi

Trzemeszeńscy radni już po raz kolejny negatywnie podchodzą do wsparcia inwestycji, jaką chce zrealizować największa na terenie gminy firma Paroc.

Przewodniczący Rady Miejskiej Sławomir Peno konsekwentnie nie chce, aby gmina angażowała się w pomoc w inwestycję firmy „Paroc” fot. Roman Wolek

     OGRANICZYLI OCZEKIWANIA
     Jak już wcześniej informowaliśmy władze firmy Paroc skierowały kolejne pismo do Rady Miejskiej Trzemeszna z prośbą o podjęcie uchwały w sprawie wyrażenia zgody na włączenie w granice Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej nieruchomości w Trzemesznie będącej własnością spółki. Przypomnijmy, że wcześniej trzemeszeńscy radni odrzucili taką możliwość.
     Tym razem władze firmy chcą, aby do K-SSSE włączyć tylko te tereny, na których jest rozważana budowa nowej hali produkcyjnej o powierzchni ponad 3.800 m2 , nowej hali magazynowej o powierzchni 5.000 m2, nowych placów magazynowych oraz nowej linii produkcyjnej. Łączna powierzchnia tego terenu to prawie 9 ha. Dzięki inwestycji zatrudnionych ma zostać co najmniej 50 nowych pracowników. Wartość całej inwestycji, a więc m.in.: budowy hali oraz jej wyposażenia w maszyny, może przekroczyć 200 mln zł.
     Władze Paroca zaznaczają także, że pozostałe działki należące do firmy, na których jest prowadzona obecna działalność produkcyjna, nie byłyby objęte specjalną strefą ekonomiczną. Tak więc firma w przypadku utworzenia specjalnej strefy ekonomicznej mogłaby ubiegać się o zwolnienie z podatku dochodowego od osób prawnych CIT, ale wyłącznie wynikające z produktów powstałych na nowej linii produkcyjnej.
     TRUDNO SZACOWAĆ ZYSK
     Nowy wniosek firmy omawiany był 24 kwietnia podczas wspólnych obrad komisji Rady Miejskiej. Tomasz Smoliński, dyrektor finansowy firmy Paroc zwracał uwagę, że nowa inwestycja spowodowałaby także wzrost obrotów u głównych dostawców jak np. Izotrans i Prefere Resins. Co do wysokości ulg w podatku dochodowym wynikających z przynależności do specjalnej strefy ekonomicznej tłumaczył, że trudno jest oszacować zysk firmy z nowej inwestycji za kilka lat. Ma na to bowiem wpływ bardzo dużo czynników np. ceny surowców i kursy walut. I na przykład każdy procent zmiany kursu ma bardzo duży wpływ na rentowność, gdyż większość sprzedaży firmy jest realizowana na rynki europejskie.
     TANIA PRACA I ODPADY
     Na to, że przy nowej inwestycji zwiększy się też liczba odpadów wskazywał radny Maciej Dalewski dodając, iż w okolicy już chyba nie ma miejsc, żeby je składować, bo z każdej strony Trzemeszna były one już wywożone.
     Jak zwykle, do udzielenia ewentualnej pomocy dla inwestora negatywnie odnosił się przewodniczący Rady Miejskiej Sławomir Peno. Uzasadnił, że specjalne strefy powstały, aby zmniejszać bezrobocie, a obecnie bezrobocie w Polsce wynosi 8,5%, a Wielkopolsce jest w jeszcze mniejsze. Argumentował, że pracodawcy mają już problemy ze znalezieniem pracowników i widać to także w Parocu. Przewodniczący RM podkreślał, że Polska jest krajem, gdzie są jedne z najniższych płac w Europie. I tania siła robocza jest głównym czynnikiem decydującym o inwestowaniu w tej części Europy. Po raz kolejny przypomniał, że firma Paroc nie chciała rozmawiać chociażby o anulowaniu odsetek z zaległego sporu dotyczącego podatku od nieruchomości, gdy gmina musiała zwrócić razem z odsetkami firmie 3,5 mln zł.
     - Uważaliście temat za zamknięty i nie ma żadnej dyskusji. A teraz po kilku miesiącach okazuje się, że jak państwo potrzebujecie pola do dyskusji, to te pole się znajduje - mówił Sławomir Peno.
     NIE PRZESZKADZAĆ
     Przemysław Woźny komentował, że przewodniczący RM kontestuje istnienie stref ekonomicznych, a przecież rok temu na sesji jednogłośnie podjęto uchwałę o tworzeniu strefy ekonomicznej. - Przez ostatnie kilkanaście lat gmina Trzemeszno była taką awangardą w powiecie gnieźnieńskim, gdzie każda gmina, w tym miasto Gniezno mogły nam zazdrościć, że mamy tyle zakładów przemysłowych. Na dzień dzisiejszy strefy stworzyło Gniezno, stworzyło Łubowo. I dzisiaj nas przeganiają. Powstały w Gnieźnie dwa nowe zakłady, powstaje trzeci, podobnie w Łubowie - wyjaśniał radny Woźny i pytał, więc dlaczego gmina ma komuś przeszkadzać w inwestowaniu. Jego zdaniem, należy firmie pomóc. Zwracał uwagę, że skoro nie chce się swoim firmom pozwolić, aby znalazły się w strefie, to na pewno nie przyjdą do niej także inwestorzy zewnętrzni.
     Dyrektor Tomasz Smoliński argumentował, że zgodnie z istniejącymi przepisami, aby Paroc mógł skorzystać z ulgi podatkowej za działalność w strefie ekonomicznej musi wynegocjować ze strefą minimalny przyrost zatrudnienia i utrzymanie wzrostu zatrudnienia przez określoną liczbę lat. Jest to więc dodatkowo korzyść dla pracowników i miasta.
     Ludwik Macioł przypomniał, że pamięta czasy, gdy likwidowano Izopol i wtedy wielu mieszkańców traciło pracę. Wtedy poprzednik Paroca, czyli firma Partek, rozpoczęła działalność i wiele osób było wtedy z tego zadowolonych. Radny proponował, aby dogadać się i nie przeszkadzać firmie Paroc w inwestycji.
     GDYBY SIĘ SPAKOWALI
     Burmistrz Krzysztof Dereziński podkreślał, że samorządowcy sami sobie zaprzeczają, bo najpierw podejmowano uchwałę o strefach ekonomicznych, a później wprowadziło się precedens, który nie miał w Polsce miejsca - chciano, aby uchwałę Rady Miejskiej o zmianie planu zagospodarowania przestrzennego opiniowały związki zawodowe działające w Parocu. Zwracał uwagę, że firma może uzyskać ulgę podatkową z powodu przystąpienia do strefy głównie z budżetu państwa, a nie gminy. Według burmistrza Derezińskiego, jest takie, a nie inne podejście do firmy z obcym kapitałem. - Zastanówmy się, co by było, gdyby np. firma „Paroc” przestała istnieć, się spakowała i z Polski wyszła. Co by te kilkaset osób zrobiło? - pytał burmistrz.
     O tym, że inwestycja przysporzy dochodów budżetowi gminy, a nie odbierze dochody, przekonywał wiceburmistrz Dariusz Jankowski dodając, że dobrze, iż firma Paroc zweryfikowała swój wniosek i włączenie do strefy ma dotyczyć tylko nowego terenu zaplanowanego pod inwestycje. Przekonywał, że jest potrzebna rzetelna ocena korzyści, które mogą zostać osiągnięte dla gminy.
     NIE MA ZGODY
     Większość radnych nie dała się jednak przekonać i nie otrzymał opinii pozytywnej wniosek firmy Paroc w sprawie wyrażenia zgody na włączenie w granice Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej nieruchomości w Trzemesznie będącej własnością spółki, na których może powstać nowa inwestycja. Spośród radnych z komisji finansowej i społecznej za opinią pozytywną głosowało 5 osób: Przemysław Woźny, Maria Dziel, Mieczysław Chojecki, Ludwik Macioł i Michał Behnke. Przeciw było 5 radnych: Renata Wiśniewska, Kacper Lipiński, Sławomir Peno, Maciej Dalewski i Daniel Bisikiewicz. Od głosu wstrzymały się Magdalena Krzyżaniak-Świątek i Maria Sobieszak.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska 1315 (17/2017)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości