Zofia Reich z Mogilna (na zdjęciu) jest obok Marty Lipczyńskiej z Mogilna i Salomei Wietrzykowskiej z Wylatowa trzecią 100-latką w gminie, która w czerwcu świętowała tę wyjątkową rocznicę urodzin. fot. Joanna Swietnicka
Mogilno, 100 lat, urodziny
Setne urodziny Zofii Reich
Jubilatka, jak na swój wiek, jest osobą bardzo błyskotliwą, w świetnej formie intelektualnej, całkowicie niezależną, obdarzoną niezwykłym poczuciem humoru. Wszystko przy sobie wykonuje samodzielnie, cieszy się doskonałym zdrowiem.
24 czerwca setne urodziny obchodziła mieszkanka Mogilna Zofia Reich. Jest ona trzecią osobą w gminie, której udało dożyć się takiego wieku. Życzenia Jubilatce w rodzinnym domu przyjechali złożyć w dniu urodzin burmistrz Leszek Duszyński i zastępca kierownika USC Justyna Jarlaczyk. Były także gratulacje od sąsiadów i pracownika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Inowrocławiu Macieja Owczarka. - Pragnę podziękować pani za wszystko, czego dokonała pani w życiu, za pracę, ofiarność, miłość, cierpienia, łzy i radości. Niech przywiązanie i wdzięczność rodziny oraz przyjaciół staną się ostoją na czas jesieni życia - powiedział m.in. Leszek Duszyński wręczając seniorce list gratulacyjny i bukiet kwiatów.
Goście zaśpiewali Jubilatce nie sto, a dwieście lat na co wzruszona seniorka dziękując odpowiedziała humorystyczne, że 200 lat to za dużo, wystarczy 150. Potem przyszedł czas na tort i dmuchanie świeczek oraz lampkę szampana. Urodzinowemu spotkaniu towarzyszyły wspomnienia z minionych stu lat. Pani Zofia pytana przez burmistrza o receptę na długie życie radziła zawierzyć Bogu, który decyduje, ile komu dane jest przeżyć lat. Tego samego dnia w parafii MBNP w Mogilnie odprawiona została msza święta w intencji Jubilatki.
Jubilatka – Zofia Reich w otoczeniu rodziny oraz burmistrza Mogilna Leszka Duszyńskiego, zastępcy kierownika USC w Mogilnie Justyny Jarlaczyk i przedstawiciela Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Inowrocławiu Macieja Owczarka fot. Joanna Świetnicka Zofia Reich z domu Rybacka urodziła się 24 czerwca 1915 r. w Sławsku Małym (gm. Strzelno) jako drugie z czwórki dzieci Franciszki Rybackiej. Miała brata Franciszka oraz siostry Genowefę i Stefanię, wszyscy już nie żyją. Pani Zofia ojca nie znała. Miała ojczyma Jana Rzetelnego, którego poślubiła jej mama, a który był ojcem jej sióstr.
Sędziwa mieszkanka Mogilna ukończyła 4 klasy Szkoły Podstawowej w Sławsku Małym. Rodzina przeprowadziła się później do Łąkiego (gm. Strzelno). Tam też poznała swojego przyszłego męża Oskara Reicha, który wraz z rodziną przeprowadził się z Nowej Wsi (gm. Jeziora Wielkie) do Łąkiego i zamieszkał w tym samym domu co pani Zofia. Seniorka poszła do pracy w wieku 15 lat. Pracowała jako opiekunka do dzieci m.in. w Lubiniu, Czerniaku i Kiszkowie. Zofia i Oskar pobrali się w 1936 r., gdy Jubilatka miała 21 lat. Pan Oskar pracował w Cegielni w Bławatach (gm. Strzelno). Teściową Jubilatki była Polka, a teść Niemcem. Małżeństwo mieszkało przez pewien czas z matką i ojczymem pani Zofii. Potem przeprowadzili się do Strzelna. Pewnego dnia mąż seniorki nie wrócił z pracy. Jak się później okazało, przyszli po niego Niemcy i zabrali do Wehrmachtu. O tym, gdzie jest jej mąż, mogilnianka dowiedziała się dopiero pół roku później, z listu napisanego przez pana Oskara. Mąż zginął na froncie w 1944 r.
Pani Zofia może poszczycić się liczną rodziną. Małżonkowie wychowali bowiem czworo dzieci: urodzoną w 1937 r. mieszkającą w Inowrocławiu Martę Poturalską, urodzoną w 1939 r. mieszkającą w miejscowości Sławoborze Helenę Dzięgiel, urodzoną w 1940 r. Gertrudę Grzegorczyk z Mogilna - zmarła w 2012 roku i urodzonego w 1941 r. mieszkającego w Mogilnie Ryszarda Reicha.
W 1941 r. pani Zofia przeprowadziła się wraz z rodziną do Mogilna. Była wtedy w ciąży z Ryszardem. W wychowaniu dzieci Jubilatce pomagała zarówno rodzina, jak i sąsiedzi. Po wojnie mieszkanka Mogilna podjęła pracę u Mieczysława Radomskiego z Mogilna, który miał duże, dobrze prosperujące gospodarstwo. Przepracowała u niego 40 lat. Seniorka wspomina, że były to lata trudne dla wszystkich, lecz życie w domu było wesołe.
Jubilatka doczekała się 11 wnucząt - Tomasza, Elizy (dzieci córki Marty), Andrzeja, Wiesławy (dzieci córki Heleny), Krzysztofa, Marioli, Macieja, Leszka (dzieci córki Gertrudy), Małgorzaty, Mariusza, Arkadiusza (dzieci syna Ryszarda) oraz 18 prawnucząt - Pauliny, Piotra, Marty (wnuki córki Marty), Anny, Pawła, Pauliny (wnuki córki Heleny), Weroniki, Karola, Łukasza, Bartosza, Wiktora, Julii (wnuki córki Gertrudy), Oskara, Zuzanny, Wiktorii, Eweliny, Błażeja, Krzysztofa (wnuki syna Ryszarda) i 1 prawnuka 1,5 rocznego Andrzeja (od wnuka Pawła).
Zofia Reich mimo sędziwego wieku nie narzeka. Jest bardzo pogodną osobą. Ma bardzo dobrą pamięć. Jest otoczona wspaniałą opieką, czas spędza szczęśliwie w gronie rodziny. Od wnuczki Marioli Szymańskiej z Mogilna dowiedzieliśmy się, że seniorka wstaje około 900. Robi sobie śniadanie i małą kawkę. Czasami ogląda telewizję, szczególnie wiadomości. Bardzo interesuje się polityką. Zawsze bierze udział w wyborach. Lubi spacerować koło domu, jest dobrym towarzyszem, zawsze uśmiechnięta. Po południu robi sobie podwieczorek. Do ulubionych potraw seniorki należą m.in.: golonka w kapuście i grochówka. - Babcia jest zupełnie samodzielna. Czasem pomaga mi w prasowaniu. Mieszkam z babcią od urodzenia. Zawsze była bardzo pracowita. Pomagała nam całe życie. Bardzo dobrze gotowała i zawsze bardzo zdrowo się odżywiała. Nigdy się nie przejadała, wszystko z umiarem - usłyszeliśmy od wnuczki Marioli.
- Babcia zawsze stroniła od alkoholu. Kiedy my byliśmy już dorośli sama przy okazji rodzinnych uroczystości dbała o nasze kieliszki, a zawartość swojego wylewała do doniczki - wspomina Mariola Szymańska.
Mogilnianka mieszka z wnuczką Mariolą, jej mężem Janem Szymańskim (dyrektor MDK) oraz prawnukami Bartoszem i Wiktorem. Dom zamieszkują w sumie cztery pokolenia.
Rodzinna uroczystość z okazji 100-urodzin pani Zofii odbyła się 27 czerwca w sali Muzeum Ziemi Mogileńskiej w Chabsku. Co ciekawe Dostojna Jubilatka pojechała na uroczystość bryczką, jak za dawnych czasów. Lista gości, którzy przyjechali świętować wspólnie z seniorką, była długa.
Z najlepszymi życzeniami przyjechali bowiem krewni zarówno z różnych zakątków Polski, jak i z zagranicy. Był tort i inne kulinarne przysmaki, lampka szampana, miłe słowa oraz dobra muzyka. Wszyscy życzyli Jubilatce dużo zdrowia i jeszcze wielu pogodnych lat życia. Zofia Reich z uśmiechem przyjmowała życzenia. Po zakończeniu uroczystości wszyscy jej uczestnicy długo byli jeszcze pod wrażeniem niesamowitej osobowości sędziwej Jubilatki, jej poczucia humoru i podejścia do życia.
Do serdecznych życzeń dla pani Zofii dołącza się również redakcja tygodnika Pałuki i Ziemia Mogileńska.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1220 (26/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze