Reklama

Sierotka Marysia wróci na sesję

Stawiska
     Sierotka Marysia wróci na sesję
     Jan Thiede apelował, by uszanować wolę mieszkańców. Stanisław Wojtasiński obawiał się, że: - Za chwilę ktoś kolejny będzie mówił, że trzeba zmienić nazwę ulicy, bo on ma na imię Jasiu, a to jest ulica Jasia i Małgosi.

    Mieszkańcy działek przy ul. Sierotki Marysi w Stawiskach na Osiedlu Bajkowym nie chcą mieszkać przy ulicy o takiej nazwie. Radni mogileńscy zafundowali im takiego patrona podczas sesji 9 września. Właściciele 8 działek zwrócili się do radnych, by zmienić patrona ich ulicy na Guliwera. Pisaliśmy o tym szeroko w poprzednim numerze Pałuk.
    13 października, już po zamknięciu numeru Pałuk, radni dyskutowali na sesji Rady Miejskiej, co zrobić z pismem mieszkańców. Przeczytał je Stanisław Grela z komisji społecznej, jednocześnie członek komisji do spraw nazewnictwa. Przypomniał, że radni dysponują od 30 stycznia 2007 r. listą 15 nazw ulic, które zostały zaproponowane wówczas przez mieszkańców Osiedla Bajkowego i nadawane są kolejnym ulicom na osiedlu. Istnieją już tam cztery ulice o bajkowych nazwach: Leśnych Skrzatów, Baśniowa, Wieczorynki i Misia Uszatka. Z dotychczasowymi nazwami ulic nie było problemów, to pierwszy taki protest na Osiedlu Bajkowym.
    Radny Grela powtórzył swe zdanie z posiedzenia komisji, że nie rozumie dlaczego mieszkańcom tej ulicy przeszkadza nazwa Sierotki Marysi, gdyż jest to postać z bajki Marii Konopnickiej, której 100. rocznicę śmierci w tym roku obchodzimy.
    - To jest nazwa niefartowna - argumentował radny Jan Thiede. Proponował, by wolę mieszkańców uszanować i rozpatrzyć ich wniosek. - Jesteśmy przecież społeczeństwem obywatelskim - argumentował.
    Innego zdania był radny Jacek Kończal, który uważał, że gmina powinna podejść kompleksowo do zagadnienia zagospodarowania przestrzennego miasta, w tym także nazw nowych ulicy. Proponował, by nadawać nazwy nowym ulicom,zanim zostaną one zamieszkane. - Wtedy, jak sądzę, byśmy tych problemów uniknęli - mówił.
    Jeszcze innego zdania był Stanisław Wojtasiński, który pod nieobecność Elżbiety Sarnowskiej powadzi sesje Rady Miejskiej. Zwrócił uwagę, że radny Grela nazwę Sierotki Marysi dla ulicy wziął z istniejącego i zaakceptowanego na początku 2007 r. wykazu. - To będzie teraz taki koncert życzeń. Za chwilę ktoś kolejny będzie mówił, że trzeba zmienić nazwę ulicy, bo on ma na imię Jasiu, a to jest ulica Jasia i Małgosi. Czy tak ma to teraz wyglądać, to bym się zastanowił - mówił radny.
    Ostatecznie radni podjęli decyzję, że prawdopodobnie na następnej sesji (być może jeszcze w październiku) zajmą się zmianą nazwy zgodnie z wolą mieszkańców.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 975 (42/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości