Reklama

Siostra wiceburmistrza dostała pracę

Mogilno, siostra, wiceburmistrz, praca
     Siostra wiceburmistrza dostała pracę
     Od 1 września Katarzyna Małecka otrzymała pracę w Przedszkolu nr 3 na stanowisku pomocy nauczyciela. - Pani Małecka. Nawet nie wiem kto to jest, nawet nie wiem jak wygląda - przekonywał radnych burmistrz Duszyński. Dyrektor przedszkola Elżbieta Kubiak zapewnia, że nie było na nią żadnych nacisków. - Ja mam już dosyć wysłuchiwania mieszkańców, że my uprawiamy tylko nepotyzm, że swoich znajomych zatrudniamy, że są ludzie, którzy szukają pracy i nie dostają jej - w ostrych słowach zwracała uwagę burmistrzowi przewodnicząca Rady Miejskiej Teresa Kujawa.

     NIC Z PLOTEK
     Nic nie zapowiadało, że posiedzenie komisji oświaty Rady Miejskiej, odbyte po południu 19 września, zamieni się w dyskusję na temat ratuszowego nepotyzmu w Mogilnie i zatrudniania po znajomościach.
     Przewodnicząca komisji oświaty Alina Dobersztyn, pod nieobecność dyrektora ZOSiP, pytała burmistrza, czy nauczycielom, którzy zostali zwolnieni z pracy w mogileńskich szkołach, ponieważ nie było dla nich etatów ze względu na niż demograficzny, proponowano w sierpniu bądź wrześniu jakąś inną pracę.
     - To już nie do mnie pytanie. Proszę pytać dyrektora Lorka, ewentualnie dyrektorów szkół - tłumaczył radnej burmistrz Leszek Duszyński.
     Zanim radna Dobersztyn zadała kolejne, jak się miało okazać kluczowe, pytanie zastrzegła: - Raczej się pierdołami takimi nie zajmuję. Poinformowała jednak radnych, że zatrzymała ją w mieście osoba, która powiedziała jej, że w Przedszkolu nr 3 w Mogilnie (przedszkole przy ul. Konopnickiej) została zatrudniona od września jako pomoc siostra wiceburmistrza Jarosława Ciesielskiego. - Chciałam się dowiedzieć, czy to jest prawda - mówiła radna Dobersztyn.
     - Pierwszy raz o tym słyszę, ale... - mówił burmistrz. - Ja dzisiaj też pierwszy raz to słyszałam, dlatego na bieżąco chciałam to wyjaśnić - dopytywała radna lewicy.
     Kolejne pytanie o zatrudnienie w oświacie dotyczyło Wylatowa.
     - Tam nie siostra pana wiceburmistrza, ale najbliższa kuzynka pana Lorka została zatrudniona. Czy to są fakty? - dociekała radna.
     - Pani mi zdaje takie pytania, już Lorka sprowadzamy - burmistrz chwycił za służbowy telefon komórkowy.
     IRYTACJA ZASTĘPCY
     Wiceburmistrz Jarosław Ciesielski nie krył irytacji: - Pani pytanie uderza we mnie. Mówił, że to, o co pyta radna, dotyczy osoby dorosłej, która ma swoje prywatne życie. - A ja takich informacji nie posiadam, nie jestem w stanie pani nic powiedzieć - mówił wiceburmistrz.
     Gdy radna SLD próbowała tłumaczyć, że pytaniem wcale nie uderza w wiceburmistrza, ten zareagował: - Oczywiście, że tak. Proszę pozwolić mi skończyć. Pani oświadczam, że nie mam wiedzy na ten temat i nic wspólnego z tym nie mam.
     IRYTACJA BURMISTRZA
     Prowadzący obrady połączonych komisji społecznej, oświaty i rewizyjnej Przemysław Majcherkiewicz w oczekiwaniu na przyjście dyrektora Lorka pozwolił radnemu Stanisławowi Redmannowi zadać pytanie na inny temat. Gdy ten pytał burmistrza, kiedy wreszcie zostanie otwarte rondo w Świerkówcu przy budowanej obwodnicy, wszyscy na sali usłyszeli, jak burmistrz mówi do dyrektora Lorka przez telefon: - Masz przyjść na komisję, dostaniesz pytania dotyczące, że coś... No to przyjeżdżaj.
     Redmann po raz kolejny powtórzył pytanie o rondo. Burmistrz Duszyński jednak niespodziewanie słownie zaatakował radną Dobersztyn. Mówił: - Proszę mnie nie pytać o takie rzeczy w sprawie zatrudnień. Dyrektorzy są autonomiczni, oni podejmują decyzje kogo zwolnić, a kogo zatrudnić. Proszę takich sugestii tu do mnie nie kierować.
     Burmistrz przekrzykiwał prowadzącego komisję. Radny Majcherkiewicz próbował odebrać mu głos i zagroził, że wyprosi go z sali obrad, jeżeli się nie uspokoi.      - To są obrady komisji Rady Miejskiej a pan jest tu gościem - przypominał mu radny Majcherkiewicz.
Duszyński nic sobie z tego nie robił, był zdenerwowany. - Co ja mam powiedzieć o osobie pomocy administracyjnej. Jak to się nazywa? - pytał się swego zastępcy. - Nie wiem. Ja też nie wiem - odpowiadał mu Ciesielski.
     Gdy Jarosław Lorek dotarł na sesję, burmistrz Duszyński znowu przeszkadzał w zadaniu przez radną Dobersztyn pytania. Powtarzał, że pytanie go wcześniej o takie rzeczy jest - jak to określił - karygodne.
      SIOSTRA PRACUJE
     Dyrektor Lorek przypomniał, że dzień przed komisjami rozmawiał z przewodniczącą i to pytanie o siostrę wiceburmistrza już padło. Potwierdził, że w Przedszkolu nr 3 zostały zatrudnione dwie osoby na etatową, niepedagogiczną pracę pomocy nauczyciela. Są to etaty 40-godzinne, jako pracownicy obsługi. Jedną z nich jest Katarzyna Małecka, siostra wiceburmistrza Ciesielskiego.
     W pewnym momencie dyrektor Lorek nie pytany, powiedział: - Jest mi trudno powiedzieć, czy ktoś wywierał jakiś wpływ. Usłyszał wtedy od radnej Dobersztyn, że ona przecież go o żadne wpływy nie pytała. Chciała tylko potwierdzenia bądź nie informacji.
     KUZYNKA TO BLEF
     Kolejne pytanie radnej SLD dotyczyło Wylatowa i zatrudnienia tam kuzynki dyrektora Lorka. - Mojej kuzynki? Ale w szkole i w przedszkolu w Wylatowie nikt nie został zatrudniony - mówił zdziwiony dyrektor.
     Radna tym samym mówiła, że informacja będzie musiała być zdementowana. Zdenerwowało to dyrektora Lorka: - Przepraszam bardzo, ale teraz zaczniemy poszukiwać tu po terenie mogileńskim mojej rodziny... .
     DOŚĆ NEPOTYZMU
     Przewodnicząca Teresa Kujawa ujawniła także radnym połączonych trzech komisji to, co powiedziała burmistrzowi dzień przed komisjami 18 września: - Ja to już wczoraj powiedziałam panu burmistrzowi, że ja mam już dosyć wysłuchiwania mieszkańców, że my uprawiamy tylko nepotyzm, że swoich znajomych zatrudniamy, że są ludzie, którzy szukają pracy i nie dostają jej. Radna przypomniała, że byli zwalniani nauczyciele, niektórzy nie z własnej woli, ale dlatego, że mieli uprawnienia poszli na emeryturę. - I dochodzą takie sygnały, że są równi i równiejsi. Panie burmistrzu to są sprawy bulwersujące i należy to wyjaśnić - mówiła.
     Nie do końca wierzył w zapewnienia burmistrza o swej niewiedzy odnośnie zatrudnień w szkołach i przedszkolach radny Majcherkiewicz: - Ja śmiem twierdzić, że pan nie jest prezydentem Warszawy, tylko jest pan burmistrzem Mogilna. To jest tak małe środowisko, że tak czy owak do pana pewne rzeczy docierają i pan doskonale wie o tym. Te sprawy muszą się o panów ocierać. Tak uważam i tego zdania nie zmienię.
     Zdenerwowany burmistrz mówił ironicznie: - Pani Małecka. Nawet nie wiem kto to jest, nawet nie wiem, jak wygląda.
     W ostrych słowach przypomniał: - Nepotyzm to był w 1998 r., kiedy powstał powiat mogileński i w starostwie powiatowym zatrudnienie dostały rodziny prominentnych polityków z PSL i SLD. To był nepotyzm i o tym pamiętajmy.
     Wiceburmistrz Ciesielski prosił radną Kujawę, by mu nic nie zarzucała.
     Gdy przewodnicząca próbowała się tłumaczyć, usłyszała od Ciesielskiego: - A do kogo pani kierowała swoje słowa, pani przewodnicząca.
     BEZ NACISKÓW
     Wczoraj rozmawialiśmy z dyrektorką Przedszkola nr 3 w Mogilnie Elżbietą Kubiak. Powiedziała nam, że przyjęła do pracy jedną pomoc nauczyciela, właśnie Katarzynę Małecką. Dyrektor Lorek tymczasem mówił radnym o dwóch osobach przyjętych w tym przedszkolu. Gdy spytaliśmy, czy na ten wolny etat poszukiwała pracownika i w jaki sposób, przez Powiatowy Urząd Pracy czy jakieś ogłoszenie, powiedziała nam: - Pani sama złożyła swoją ofertę i ją przyjęłam, dlatego, że miała dobre kwalifikacje, bo wykształcenie pedagogiczne. Zapewniła, że nie było na nią żadnych nacisków w tej sprawie: - Jak ją przyjmowałam, to nie zdawałam sobie sprawy, że to jest siostra wiceburmistrza.
     - Sama sobie dobieram współpracowników - zapewniła. Dodała jednocześnie: - Drążenie tej sprawy jest niesmaczne.
Gdy chcieliśmy porozmawiać z Katarzyna Małecką, bo nie mieliśmy do niej numeru telefonu, usłyszeliśmy od dyrektorki, że w tej chwili pracuje. - Po co chcecie rozmawiać? Czy chcecie potwierdzić to, co ja powiedziałam. Czy może macie jakieś swoje informacje? - powiedziała na koniec rozmowy.

Marek Holak
Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1076 (39/2012)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości