Reklama

Śmieci z Kamieńca mają zniknąć

Śmieci nadal leżą na polu w Kamieńcu. Z tyłu widać zabudowania gospodarstwa rolnego oraz Jezioro Kamienieckie fot. Roman Wolek

Śmieci, odpady, Osówiec, Damwar
     Śmieci z Kamieńca mają zniknąć
    Dopiero po upływie prawie pół roku samorządy: gminny i powiatowy, skutecznie zainteresowały się sprawą odpadów przywiezionych z Osówca do gminy Trzemeszno, na pole w pobliżu Jeziora Kamienieckiego.

     BEZ REAKCJI
     Na początku czerwca informowaliśmy, że firma Damwar przez kilka dni wywoziła tirami śmieci z terenu dawnej suszarni w Osówcu (gm. Orchowo) na pole w Kamieńcu (gm. Trzemeszno), niedaleko brzegu Jeziora Kamienieckiego. Od tamtej pory śmieci nadal są tam składowane, a przez prawie pół roku sprawą tą nie interesowało się, ani Starostwo Powiatowe w Gnieźnie, ani Urząd Miasta i Gminy w Trzemesznie. Dopiero po około 6 miesiącach, 19 listopada przeprowadzona została w Kamieńcu wizja lokalna. Odbyła się ona na skutek tego, iż firma Damwar z Kleczewa złożyła w Starostwie Powiatowym w Gnieźnie wnioski o wydanie zezwolenia na zbieranie i przetwarzanie odpadów inne niż niebezpieczne i innych niż komunalne. W wizji lokalnej udział wzięli przedstawiciele: Starostwa Powiatowego w Gnieźnie, Państwowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, Urzędu Miasta i Gminy w Trzemesznie, firmy Damwar oraz Gospodarstwa Rolnego w Kamieńcu.
     BEZ ZABEZPIECZENIA
     Kontrola wykazała, że na polu obok Gospodarstwa Rolnego Kamieniec zmagazynowanych jest około 300 ton odpadów, w workach oraz luzem. Są to m.in.: folie, opakowania, plastiki, papier i styropian. Odpady te znajdują się tam bez wymaganego zezwolenia na zbieranie odpadów. W budynku gospodarczym zmagazynowano około 30, 40 ton odpadów. Widoczne było prowadzenie prac polegających na mechanicznym przetwarzaniu odpadów za pomocą kruszarki. Jednak budynek ten nie ma zgłoszonej zmiany sposobu użytkowania, a rozdrabnianie odpadów odbywało się bez wymaganego zezwolenia na przetwarzanie odpadów. Jak ustalono, działka, na której znajdują się silosy magazynowe z odpadami, nie jest ogrodzona i zabezpieczona przed dostępem osób trzecich. Odpady nie są więc zabezpieczone przed wydostawaniem się do środowiska.
     ŚMIECI MAJĄ ZNIKNĄĆ
     W związku z wynikami kontroli Starostwo Powiatowe wezwało firmę Damwar do dostarczenia: decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, na którym znajdują się śmieci, tytułu prawnego do przedmiotowej nieruchomości na działalność prowadzoną zgodnie ze złożonymi wnioskami, decyzji o zmianie sposobu użytkowania budynku, w którym przechowywane są i były rozdrabniane śmieci oraz ponownego stanowiska burmistrza Trzemeszna dotyczącego konieczności uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia.
     Do Magdaleny Musiałowicz, dyrektora wydziału ochrony środowiska, rolnictwa i leśnictwa Starostwa Powiatowego w Gnieźnie, skierowaliśmy kilka pytań w związku z przeprowadzoną 19 listopada wizją lokalną w Kamieńcu.
     Pytaliśmy, dlaczego Starostwo Powiatowe zainteresowało się sprawą śmieci zwożonych do Kamieńca dopiero pół roku po otrzymaniu informacji o tym fakcie; czy firma Damwar dostarczyła w wyznaczonym terminie wszystkie dokumenty wyszczególnione w zaleceniach pokontrolnych oraz jakie będą dalsze działania Starostwa Powiatowego w związku ze sprawą śmieci zwiezionych do Kamieńca.
     Do czasu oddania numeru do druku nie otrzymaliśmy jednak żadnej odpowiedzi.
     Od wiceburmistrza Dariusza Jankowskiego dowiedzieliśmy się, że trzemeszeński ratusz już wkrótce zwróci się do firmy Damwar z wezwaniem do usunięcia śmieci z Kamieńca.
     O to, czy śmieci zostaną wywiezione próbowaliśmy zapytać Damiana Wardęckiego, właściciela firmy Damwar, lecz nie odbierał on telefonu od reportera Pałuk.
     BYŁY KONTROWERSJE
     O działalności firmy Damwar z Kleczewa pisaliśmy w Pałukach już kilkakrotnie. Firma ta najpierw w ubiegłym roku próbowała rozpocząć swoją działalność związaną ze śmieciami w Słupcy. Spotkało się to z protestami okolicznych mieszkańców oraz interwencją władz samorządowych. Później firma podjęła działania, aby rozpocząć taką samą działalność w Osówcu (gm. Orchowo). Na początku lutego Damwar zaczął zwozić śmieci na teren nieczynnej od wielu lat suszarni w tej miejscowości. Część mieszkańców Osówca protestowała przeciwko zwożeniu śmieci, gdyż bała się smrodu oraz możliwości pojawienia się gryzoni i robactwa. Inne osoby, popierały te działania licząc na powstanie nowych miejsc pracy.
     UMOWY NIE BYŁO
     Niekorzystne dla firmy Damwar rozstrzygnięcia zapadały w postępowaniach administracyjnych.
     Najpierw Starostwo Powiatowe w Słupcy wszczęło postępowanie w sprawie wygaszenia decyzji starosty słupeckiego udzielającego firmie Damwar pozwolenia na prowadzenie działalności w Osówcu. Powodem wszczęciem postępowania było pismo od Sławomira Matkowskiego, prezesa zarządu spółki Agro-Kompleks z Osówca, informujące o tym, że nie została nigdy podpisana żadna umowa pomiędzy tą spółką a firmą Damwar na dzierżawienie budynków magazynowych w Osówcu, gdzie miała być prowadzona działalność związana z odpadami. W efekcie 25 października starosta słupecki cofnął swoją wcześniejszą decyzję z 21 stycznia 2013 r. udzielającą firmie Damwar pozwolenie na prowadzenie działalności związanej z odpadami w Osówcu. Tym samym firma ta została zobowiązana do usunięcia odpadów i skutków prowadzonej działalności na własny koszt.
     NIE CZEKALI
     6 września wójt Orchowa Teodor Pryka odmówił tej firmie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach na realizację przedsięwzięcia polegającego na budowie instalacji do sortowania odpadów i produkcji z nich paliw alternatywnych w Osówcu. Wójt wydając tę decyzję oparł się przede wszystkim na tym, że uzgodnienia warunków realizacji przedsięwzięcia w Osówcu odmówił wcześniej Regionalny Dyrektor Środowiska w Poznaniu. RDOŚ odmowę uzasadnił m.in. tym, że raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko przygotowany przez inwestora wraz z jego późniejszymi uzupełnieniami nie zawierały wyczerpujących i rzetelnych informacji dotyczących emisji hałasu. Podsumował również, iż na podstawie zebranych materiałów nie może dokonać oceny oddziaływania planowanej inwestycji na środowisko.
     Firma Damwar nie czekała jednak na zakończenie tych formalności, kilka miesięcy wcześniej wywiozła śmieci z Osówca do Kamieńca.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1139 (50/2013)

Reklama

 

 

Inne teksty na ten temat:

Kamieniec skazany na śmieci

Cebulowy dym nad Kamieńcem

Śmieci przeleżały pół roku 

Śmieci wywieziono, formalności trwają

Śmieci z Osówca wywieziono na pole w Kamieńcu

Nie ma właściciela ani firmy, tylko śmieci zostały

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości