Ciężko rannego (między innymi rozległe obrażenia twarzoczaszki) instruktora nauki jazdy Adama W. z Mogilna śmigłowcem przetransportowano do Szpitala Wojskowego w Bydgoszczy. Tam walczy o życie.
fot. Joanna Świetnicka
Twierdziń, tragedia, pociąg, kurs, prawo jazdy, policja
Śmiertelny kurs jazdy
Pociąg z tak wielką siłą uderzył w renaulta clio, że auto spadło z nasypu kolejowego i dachowało. 18-letnia kursantka Krystyna J. z Mogilna zginęła na miejscu. Policja ustala, dlaczego auto wjechało od strony Dąbrówki na przejazd kolejowy i nie odjechało, widząc zbliżający się pociąg relacji Poznań - Bydgoszcz.
Pociąg relacji Poznań - Bydgoszcz nadjechał od strony Mogilna. Kolejna stacja dla pociągu miało być Kołodziejewo. Kierująca „renaultem clio” na przejazd kolejowy wjechała od strony Dąbrówki i ta droga prowadzi dalej przez Twierdziń w kierunku Wiecanowa do drogi Mogilno - Bydgoszcz. Czerwonym kółkiem zaznaczyliśmy miejsce, gdzie na prywatną posesję odrzucony został z przejazdu kolejowego samochód nauki jazdy po zderzeniu z pociągiem.
źródło: google maps
Nauka Jazdy Adama W. mieściła się w Mogilnie przy ul. 900-lecia, naprzeciwko siedziby Urzędu Skarbowego. Firma istniała od zaledwie 2 miesięcy, od maja. 27-letni Adam W. wcześniej pracował już w tej branży, w innej mogileńskiej firmie przygotowującej kierowców do zdawania egzaminu na prawo jazdy.
W poniedziałek 9 lipca około 14:00 jego bordowe renault clio widziane było jeszcze na placu manewrowym obok orlika przy stadionie Pogoni Mogilno. Uczył akurat jazdy 18-letnią Krystynę J. z Mogilna. Dosłownie kilkanaście minut później, około 1418 doszło do tragicznego wypadku na przejeździe kolejowym w odległym o kilka kilometrów od orlika Twierdziniu. Dyżurny mogileńskiej komendy o tragicznym w skutkach finale kursu nauki jazdy zaalarmowany został telefonicznie najprawdopodobniej przez jednego ze świadków zdarzenia Mateusza B.
Przejazd kolejowy jest tam niestrzeżony (nie ma szlabanów), ale oznakowany (sygnalizacja świetlna i gong). Przed przejazdem znajduje się też znak drogowy stop.
Trwają oględziny zwłok kursantki, które siła uderzenia pociągu odrzuciła 30 m od przejazdu kolejowego
fot. Joanna Świetnicka
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że auto nauki jazdy wjechało na przejazd kolejowy w Twierdziniu od strony Dąbrówki i tam się zatrzymało. Dlaczego, nie wiemy. Według świadków, m.in. okolicznych mieszkańców, maszynista pociągu osobowego relacji Poznań - Bydgoszcz, jadący od strony Mogilna dawał sygnały dźwiękowe, ale ze strony siedzących w renaulcie clio nie było żadnej reakcji. Nadal samochód stał na torach. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że maszynista zauważył samochód stojący na przejeździe, gdy był od niego w odległości około 500 m.
Natychmiast próbował zatrzymać skład i hamował. Pociąg był jednak zbyt rozpędzony. Pomimo hamowania maszyna z ogromną siłą uderzyła w lewą stronę pojazdu, od strony kierowcy Krystyny J. Lokomotywa niemal doszczętnie zmiażdżyła samochód do nauki jazdy. Kobieta nie miała najmniejszych szans na przeżycie. Jak ustaliliśmy, 18-letnią kursantkę wyrzuciło z auta. Krystyna J. leżała około 30 m od przejazdu kolejowego przy torowisku. Od sierż. sztab. Tomasza Czaplickiego z KPP w Mogilnie dowiedzieliśmy się, że młoda mieszkanka Mogilna zginęła na miejscu wskutek odniesionych rozległych obrażeń ciała. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon.
- Zwłoki kobiety zostały zabezpieczone i na polecenie prokuratora przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Bydgoszczy - usłyszeliśmy od sierż sztab. Tomasza Czaplickiego.
Renaulta pociąg pchał przed sobą i zepchnął z nasypu kolejowego z taką siłą, że pojazd dachował i ostatecznie po uszkodzeniu płotu wylądował w ogrodzie posesji Konstantego L. z Twierdzinia. Clio leżał na dachu przy torowisku w odległości około 50 m od przejazdu kolejowego. W pojeździe znajdował się zakleszczony 27-letni instruktor nauki jazdy. Jego uwolnieniem zajęli się strażacy z KP PSP w Mogilnie. Biorący udział w makabrycznym zdarzeniu pociąg osobowy zatrzymał się w odległości około 200 m od przejazdu kolejowego na torze nr 1.
Pociąg relacji Poznań - Bydgoszcz po uderzeniu w stojący na przejeździe samochód nauki jazdy „renault clio” zatrzymał się po hamowaniu
w miejscu widocznym na zdjęciu. Z prawej widać podwozie auta.
fot. Joanna Świetnicka
Dwa zastępy strażaków przy użyciu sprzętu hydraulicznego uwolniły zakleszczonego w samochodzie instruktora. Adam W. trafił pod opiekę zespołu Pogotowia Ratunkowego w Mogilnie. Przybyły na miejsce zdarzenia lekarz pogotowia ratunkowego Roman Bardoń ze względu na odniesione przez
Samochód „renault clio” nauki jazdy uderzony przez pociąg spadł kilkadziesiąt metrów dalej do ogrodu ostatniej posesji po prawej stronie z kierunku Dąbrówki. Straż Pożarna wyciągała zakleszczonego w aucie instruktora nauki jazdy Adama W.
fot. Joanna Świetnicka
27-latka bardzo poważne obrażenia, m.in. uraz twarzoczaszki, podjął decyzję o wezwaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którym młody mężczyzna przetransportowany został do Szpitala Wojskowego w Bydgoszczy. Teren lądowiska na jednym z pobliskich pól w chwili przekazywania ciężko rannego mieszkańca Mogilna zespołowi śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego zabezpieczali strażacy z KP PSP Mogilno.
Zarówno maszynista pociągu relacji Poznań - Bydgoszcz Eugeniusz G., jak i dyżurny ruchu mogileńskiej nastawni Czesław L. z Mogilna byli trzeźwi. Żadna z podróżujących pociągiem osób nie ucierpiała. W związku z zaistniałą sytuacją przez kilka godzin trwały utrudnienia w ruchu kolejowym i drogowym. Pasażerów pociągu kilkadziesiąt minut po wypadku zabrał do Inowrocławia inny skład. Na czas prowadzonych działań ruch odbywał się tylko torem nr 2 z ograniczeniem prędkości do 20 km/h. Rozkładowe pociągi, pokonujące tę trasę, miały opóźnienia. Akcją, która trwała blisko 5,5 godziny dowodzili: asp. Marek Lange, st. asp. Piotr Górny z KP PSP Mogilno oraz zastępca komendanta powiatowego PSP w Mogilnie st. kpt. Radosław Gałczyński.
Funkcjonariusze policji ustalają m.in. ostatnie chwile uczestników zdarzenia przed samym wypadkiem. Wyjaśniają, dlaczego renault clio wjechał na tory i czy było ostrzeżenie o nadjeżdżającym pociągu. Do zbadania zabrana została z pociągu także taśma prędkościomierza. Na te i inne pytania da odpowiedź prowadzone śledztwo, które toczy się pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Mogilnie.
Joanna Świetnicka
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1065 (28/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze