Reklama

Soki trawienne się wzburzyły

Sesja Rady Gminy w Orchowie
     Soki trawienne się wzburzyły
     Wyzywanie się od „durnia" i „tchórza", propozycje wyjścia „na solo" oraz zdjęcia części garderoby - to nie opis scen z baru lub podrzędnego kabaretu, ale sceny z przebiegu posiedzenia radnych.

Według przewodniczącego Rady Gminy Hieronima Adamczyka, Ryszard Świtek jest tchórzem i w wyniku ewolucji otrzymał mało cech ludzkich fot. Roman Wolek

     TO DURNY PAN JESTEŚ
     Po raz kolejny skandalem zakończyło się posiedzenie Rady Gminy w Orchowie. Tym razem nie była potrzebna interwencja policji - tak jak to już miało raz miejsce w obecnej kadencji - jednak słowa, jakie padały z ust radnych, mogły szokować. W orchowskim samorządzie nie jest żadną tajemnicą, iż nie przepadają za sobą przewodniczący Rady Gminy Hieronim Adamczyk ze Słowikowa i radny Ryszard Świtek z Różanny.

Ryszard Świtek podczas sesji nazwał przewodniczącego RG durniem i zaproponował sprawdzenie wyników ewolucji fot. Roman Wolek

     Niejednokrotnie dochodziło między tymi radnymi do ostrych spięć słownych. Po wielu miesiącach spokoju wzajemna niechęć tych radnych odżyła i to z wielką siłą na sesji 29 stycznia.
Wszystko zaczęło się od sprawozdania z działalności za poprzedni rok komisji rewizyjnej, które odczytał przewodniczący tej komisji Bogdan Chmielarczyk. Radny Świtek poprosił, aby mógł zapoznać się z tym sprawozdaniem na piśmie, gdyż jak mówił, mógłby wtedy lepiej zrozumieć treść sprawozdania.
     - Wątpię - komentował Hieronim Adamczyk.
     - To durny pan jednak jesteś - zdenerwował się na takie stwierdzenie Ryszard Świtek.
     Hieronim Adamczyk w rewanżu ograniczył się tylko do zwrócenia uwagi radnemu z Różanny, że właśnie ubliżył przewodniczącemu Rady Gminy. Kłótnia na pewien czas na tym się zakończyła, jednak radny Świtek od tej pory mierzył przewodniczącego Rady niezbyt przyjacielskim wzrokiem.
     CHCIAŁ WYJŚĆ NA SOLO
     Pod koniec sesji w punkcie obrad Interpelacje i zapytania radnych Ryszard Świtek pytał, czy przewodniczący RG musi tak dużo zajadać podczas obrad, bo - jak twierdził - jemu samemu na taki widok soki trawienne się zbierają, a nie ma przed sobą nawet szklanki.
     - Jestem trochę bardziej kulturalny niż pan Ryszard Świtek, niż pan Ryszard Ś. - odpowiedział przewodniczący RG i oddał prowadzenie obrad wiceprzewodniczącej Marii Hendrysiak oraz poprosił Ryszarda Świtka, żeby wyszedł z nim na zewnątrz.
     - Żeby wyjaśnić, co pan ciągle do mnie pije - tłumaczył cel swojej propozycji Hieronim Adamczyk.
     Jednak radny Świtek od razu zapewnił, że nie ma zamiaru nigdzie wychodzić, bo sesja się nie skończyła i radził przewodniczącemu Rady, żeby wezwał policję, jeśli mu się coś nie podoba. - To niech pan idzie i kwitnie tam do rana - krzyczał Ryszard Świtek do wychodzącego z sali obrad Hieronima Adamczyka.
     MAŁO CECH LUDZKICH
     Hieronim Adamczyk po chwili wrócił na obrady i od razu po zajęciu miejsca ostentacyjnie zjadł ciastko. Przez krótki czas radni zajęli się innymi tematami, jednak po kilkunastu minutach znów doszło do słownego starcia między dwoma radnymi. Ryszard Świtek wyśmiewał niedawną propozycję wyjścia na zewnątrz. W rewanżu Hieronim Adamczyk nazwał radnego z Różanny tchórzem. Pytał też pozostałych radnych, czy podczas następnych obrad nadal powinna być dostępna kawa, herbata i ciastka skoro wypomina mu się jedzenie na sesji.
     - Ale czy szklanka dla mnie będzie? - dopytywał się Ryszard Świtek.
     - Są wolne szklanki. Ja nie będę przecież pana obsługiwał - wyjaśniał przewodniczący Rady.
     Za chwilę, tuż przed zakończeniem sesji, przewodniczący RG postanowił podsumować zachowanie swojego adwersarza. Wypomniał mu, że często przerywa wystąpienia radnych i nie słucha innych. Hieronim Adamczyk wyraził też ubolewanie, iż według niego na skutek przekształceń małpy w człowieka mało cech ludzkich przeszło na radnego Świtka. - Darwin się znalazł - krzyczał śmiejąc się Ryszard Świtek.
     - To może rozepnijmy koszule albo spuśćmy (...), żeby sprawdzić - radził ciągle się śmiejąc radny Świtek.To były ostatnie słowa, które padły na sesji, gdyż w tym momencie przewodniczący RG zamknął obrady.

Reklama

Roman Wolek

Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 886 (5/2009)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości