Reklama

Sołtys i Zefir ułatwili poród

Bieślin
     Sołtys i Zefir ułatwili poród
     Jadąca do rodzącej kobiety karetka pogotowia utknęła w zaspie.

Agnieszka Skonieczna z 5-dniową córeczką Magdaleną Weroniką. Z lewej jej druga córka Natalia, z prawej jej chrześniaczka Martyna Szubert z Orchowa.   
            fot. Roman Wolek

   Niewiele brakowało a Agnieszka Skonieczna, mieszkanka Bieślina (gm. Trzemeszno), urodziłaby swoje dziecko w domu lub w karetce pogotowia. Wszystko za przyczyną ciężkich warunków pogodowych, jakie miały miejsce w sobotę 9 stycznia. W godzinach popołudniowych występowały wtedy duże opady śniegu. Sytuację pogarszał silnie wiejący wiatr. Na drogach gminy Trzemeszno powstawały zaspy, które kompletnie uniemożliwiały jazdę.
   Agnieszka Skonieczna dopiero na 13 stycznia miała wyznaczony przypuszczalny termin porodu. Jednak już w sobotę w godzinach popołudniowych zaczęła odczuwać silne bóle. Wszystko wskazywało na to, że już niedługo może dojść do porodu. O 15.55 jej matka zadzwoniła więc po karetkę pogotowia, 2 minuty później ambulans wyjechał ze szpitala w Gnieźnie. Jednak karetka ugrzęzła w zaspie na drodze powiatowej z Zielenia do Bieślina. Trasa ta była w tych godzinach prawie całkowicie nieprzejezdna. Po odśnieżeniu pojawiały się zaraz nowe warstwy śniegu. Na drodze tej unieruchomione zostały także inne auta. Z odśnieżaniem nie poradził sobie sprzęt skierowany w to miejsce przez Powiatowy Zarząd Dróg.
   Zenon Kuczma, ojciec rodzącej kobiety, poprosił o pomoc sołtysa Zielenia Jerzego Wieczorkowskiego. Sołtys przy pomocy swojego sprzętu wyciągnął karetkę z zaspy. - Sołtysa trzeba tu bardzo pochwalić. Dzięki niemu ta karetka dojechała - wspomina wydarzenia z soboty Rafał Skonieczny, mąż Agnieszki.
   Mniej więcej w tym samym czasie, gdy karetka wyciągana była z zaspy, dyrektor Trzemeszeńskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego Krzysztof Tomczak odebrał telefon z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gnieźnie z prośbą o pomoc w odśnieżeniu drogi dla karetki. - Mimo że to droga powiatowa to w tej sytuacji trzeba było pomóc - relacjonuje dyrektor TPK.
Z TPK do pomocy wysłany został zakupiony niedawno przez gminę ciągnik Zefir. Traktor ten utorował  w śniegu miejsce do przejazdu karetki. Dzięki temu około 18.00, czyli 2 godziny od wyjazdu z Gniezna ambulans mógł dojechać do krzyża w Bieślinie, obok którego skręca droga do budynku wielorodzinnego, w którym mieszka Agnieszka Skonieczna.
   - Nie stresowałam się czekając na karetkę. Wierzyłam cały czas, że wszystko dobrze się skończy - opowiada Pałukom mieszkanka Bieślina.
   Z mieszkania do karetki rodzącą kobietę kilkadziesiąt metrów odprowadził jej mąż. Dwie godziny później Agnieszka Skonieczna w szpitalu w Gnieźnie urodziła córkę Magdalenę Weronikę. Dziewczynka urodziła się zdrowa i ważyła 3.680 kg.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 935 (2/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości