W gminie Trzemeszno nie wprowadzono wcześniej zmian w statutach sołectw, w związku z tym wybory w tej gminie musiały odbyć się najpóźniej wiosną tego roku. Jednak do wyborów nie doszło, sołtysi i rady sołeckie w związku z tym znajdowały się w tzw. zawieszeniu. Dopiero teraz radni uchwalili nowe statuty sołectw.
W Polsce spotykamy trzy modele długości kadencji sołtysa: wybieramy ich na czteroletnią lub pięcioletnią kadencję, istnieją ponadto takie zapisy w statutach, które mówią o tym, iż kadencja sołtysa oraz rady sołeckiej trwa tyle, ile kadencja rady gminy. Często w statutach zdarzają się też zapisy o tym, że wybory sołtysa odbyć się powinny w ciągu 60-90 dni lub 3-6 miesięcy po wyborach samorządowych. W związku z tym nie we wszystkich gminach powiatu mogileńskiego w tym roku odbyły się wybory sołtysów i rad sołeckich. Na przykład w gminie Jeziora Wielkie już przy ostatnich wyborach samorządowych zmieniono statuty sołectw i w tej gminie wybory sołtysa odbywają się nie później niż 3 miesiące po wyborach samorządowych. Zatem kadencja obecnych sołtysów upłynie tam dopiero pod koniec 2024 roku. Problemu nie miało też Mogilno. Tam już wcześniej zapisano, że wybory w sołectwach i osiedlach odbywają się 3 miesiące po wyborach samorządowych.
W gminie Strzelno i gminie Trzemeszno takowych zmian wcześniej nie wprowadzono, w związku z tym wybory w tych gminach musiały odbyć się najpóźniej wiosną tego roku. Warto zauważyć, że sołtysi są jednostką pomocniczą gminy i ich kadencja nie jest obligatoryjnie połączona z kadencyjnością samorządową. Ich kadencja w żaden sposób nie wynika z ustawy o samorządzie gminnym ani z kodeksu wyborczego. Mówi się nawet, że dobrze by było, żeby te kadencje się mijały, bo wówczas nie będzie żadnych zależności ani prób podporządkowywania sobie sołtysów. Będą oni bardziej niezależni i bardziej samodzielni. Jednak w praktyce często zdarza się tak, że sołtysi są jednocześnie radnymi gminnymi. Tak jest na przykład w przypadku gminy Strzelno, gdzie na 15 radnych, aż 7 jest jednocześnie sołtysami, a przewodniczący Rady Miejskiej jest zarazem przewodniczącym Zarządu Osiedla nr 4 w Strzelnie. W związku z tym, że statuty sołectw w gminie Strzelno nie zostały zmienione, a ich statuty stanowią, że kadencja trwa 4 lata, z dniem 7 marca upływała kadencja jednostki pomocniczej gminy i zaszła konieczność zarządzenia wyborów sołtysów i rad sołeckich. Wybory odbyły się na terenie wszystkich 23 sołectw i czterech zarządów osiedli 26 stycznia i zakończyły się pod koniec marca. W związku z tym kadencja nowo wybranych sołtysów i rad sołeckich na terenie gminy Strzelno potrwa kolejne 4 lata i zakończy się w 2026 roku. Czyli do jesieni przyszłego roku sołtysi i rady sołeckie w gminie będą współpracowały z obecnym burmistrzem, a po przyszłorocznych wyborach z wybraną nową władzą samorządową (być może z tym samym burmistrzem, ale to czas pokaże).
Zupełnie inna sytuacja zaistniała w gminie Trzemeszno. Tam podczas jednej sesji Rady Miejskiej na początku roku radni rozmawiali na temat sołeckich wyborów. Ustalono, że decyzja w tej sprawie zapadnie w lutym. Tak jednak się nie stało. Burmistrz Krzysztof Dereziński nie przygotował odpowiedniej uchwały, nie dokonano stosownych zmian w zapisach statutowych sołectw ani też nie przeprowadzono, tak jak w Strzelnie, wyborów nowych rad sołeckich. W związku z tym kadencja dotychczasowych sołtysów i rad sołeckich minęła. Zachodzi zatem pytanie, czy jednostki pomocnicze w gminie, którymi są sołectwa, działają teraz legalnie? Sprawa omawiana była podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Miejskiej, a później podczas sesji 26 lipca. Okazało się bowiem, że do porządku obrad wprowadzona została uchwała o zatwierdzeniu nowych statutów sołectw. Nie dotyczy to tylko nowo utworzonego sołectwa Płaczkowo, które po wyodrębnieniu z sołectwa Szydłowo stało się w tym roku osobną jednostką. Podczas obrad komisji radni pytali, czy sołectwa i zarządy osiedli na terenie gminy działają legalnie. Nikt nie udzielił radnym jednoznacznej odpowiedzi, jednak decyzją burmistrza wstrzymane zostały wypłaty diet sołtysom i przewodniczącym zarządów osiedli. Radny Tadeusz Pawlak podkreślał, że burmistrz dużo wcześniej doskonale wiedział, że temat wyborów musi w gminie zostać prawnie rozwiązany. Twierdził, że sołtysi mówili już o tym w ubiegłym roku. Natomiast przewodniczący Gminnego Koła Stowarzyszenia Sołtysów, a zarazem sołtys Gołąbek i Ochodzy Wiesław Pokorski wskazywał na ten fakt już dwa lata temu. Co jest w tej sprawie zastanawiające? Otóż nie ma teraz winnego zaistniałej sytuacji. Nikt nie przyznaje się do błędu, a w magistracie trwają przepychanki pomiędzy urzędnikami. Wiesław Pokorski jasno stwierdził, że szukanie teraz kozła ofiarnego mija się z celem. Jego zdaniem urzędnicy mają swojego przełożonego, czyli burmistrza, który powinien wziąć pełną odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. Mecenaska trzemeszeńskiego Urzędu Miejskiego Justyna Nowak stwierdziła, że rozwiązaniem problemu, który powstał jest jak najszybsze uchwalenie nowych statutów sołectw, które są już opracowane. W nowych statutach znalazły się zapisy dotyczące przedłużenia dotychczasowej kadencji, co pozwoli na wypłatę zaległych diet. Jest również zapis mówiący o tym, że pracami rady sołeckiej będzie kierował sołtys, a nie jak zdarzało się w niektórych sołectwach, że obowiązki te należały do przewodniczącego rady sołeckiej. Obecnie takiego stanowiska nie będzie można utworzyć. Nowe statuty sołectw radni uchwalali podczas sesji 26 lipca. Obecnie w gminie rozpoczęły się konsultacje dotyczące nowych statutów. Mieszkańcy i sołtysi są tym faktem poruszeni. Ich zdaniem konsultacje powinny odbyć się przed uchwaleniem nowych statutów, a nie już po ich oficjalnym przyjęciu.
Zanim radni pochylili się nad zatwierdzeniem statutów, wiele pytań miał jeszcze przewodniczący Koła Gminnego Stowarzyszenia Sołtysów Województwa Wielkopolskiego w Trzemesznie, a zarazem sołtys Gołąbek i Ochodzy Wiesław Pokorski - Ja już wielokrotnie mówiłem o sprawach, nad którymi dzisiaj państwo obradujecie. Czy państwo dzisiaj podejmując uchwały zdają sobie sprawę, jaka jest procedura uchwalenia uchwały w sprawie statutów. Czy państwo to znacie? Pytam radnych i urzędników. Nie będę się nad tym rozwodził, bo nie jestem prawnikiem, żebym mógł na ten temat się wypowiedzieć. Konsultacje były ogłoszone, ale po co? Pytam panią mecenas, jaka jest kolejność uchwalenia statutów sołectw. Jak może pani napisać w uzasadnieniu, że konsultacje wykorzystane zostaną po uchwaleniu uchwały. Ja nie mogę mówić na podstawie projektu uchwały o statucie sołectwa Gołąbki, bo go po prostu nie dostałem. Uzasadnienie jest częścią uchwały, bez tego to nie jest uchwała (…) Pytam publicznie dlaczego nie przeprowadzono wyborów w jednostkach pomocniczych gminy w odpowiednim czasie, na bazie statutów obowiązujących. Kto podjął taką decyzję? - pytał Wiesław Pokorski. Zaznaczył, że Trybunał Konstytucyjny wskazał na konieczność ścisłego przestrzegania trwania kadencji na jaki dany organ został wybrany. Podkreślił też, że niedopuszczalne jest zdaniem TK wydłużanie trwającej kadencji organu urzędującego. W przypadku organów samorządu terytorialnego, zdaniem TK, nie można wykluczyć możliwości przedłużenia ich kadencji w trakcie jej trwania. - Czyli jak byście się państwo obudzili, to mogliście podjąć wtedy uchwałę (…) - mówił Wiesław Pokorski. W związku z tym, że obecnie sołtysi i rady sołeckie na terenie gminy znajdują się w zawieszeniu, pytał, czy sołectwa mogą realizować fundusz sołecki. - A jeszcze otrzymaliśmy pisma o podziale środków do podziału funduszu na rok 2024. Co mamy robić i od kiedy możemy to robić? Państwo mówiliście, że jakoś diety wyrównacie, tylko pytam komu, przewodniczącym rad sołeckich? I kiedy je wyrównacie? - pytał sołtys Pokorski.
Jego wątpliwości rozwiewała obecna na sesji radczyni Justyna Nowak. Jak wyjaśniała, z jednej strony nie ma przepisu, który jednoznacznie przewiduje możliwość wydłużenia kadencji. Tak samo nie ma przepisu, który by takie coś kwestionował i zakazywał. Nie ma ustawy. - To co pan nam zaprezentował, to jest tylko opinia pana profesora Szewczyka, a opinia pana profesora dotyczyła długości trwania kadencji organów sołeckich. No i rzeczywiście taka kadencja, jak zaznaczyliśmy w naszych projektach statutów, będzie równa z kadencją Rady Miejskiej. Kwestia zmiany naszych statutów wynikła z tego, że zmieniło się podejście organów nadzorczych i prokurator nam wyłuszczył długą listę kwestii, które są regulowane inaczej niż jego zdaniem powinny, więc my te zmiany tak czy tak musieliśmy wprowadzić, żeby one były zgodne z obecnym orzecznictwem i wyrokami sądów administracyjnych. Więc kwestia zmiany naszych statutów nie była związana wyłącznie z tą kadencyjnością - tłumaczyła mecenaska Nowak. Natomiast problem jej zdaniem pojawił się w momencie wydłużenia kadencyjności burmistrza o pół roku, czyli do kwietnia przyszłego roku. W związku z tym wprowadzając nowe statuty zdecydowano, że również ujęta zostanie w nich ta kwestia. - Ja kontaktowałam się z naszym wojewodą, wiem, że było to tylko ustnie, on taki jakby zapis dopuścił, ja go zaproponowałam i na chwilę obecną przy wszelkiego rodzaju ryzykach ten zapis może się utrzymać, może też zostać zakwestionowany, ale ja ten projekt statutów podpisałam, ponieważ uważam, ze dopełnione tutaj zostały wszelkie wymogi prawne. Tak samo postępowanie, konsultacje zostały przeprowadzone zgodnie z przepisami. Mamy pewność, że część merytoryczna statutów jest dobra, chodzi tylko o ten jeden sporny paragraf. Zaświadczam, że wszystko zostało tutaj przeprowadzone prawidłowo i jest to dobre wyjście z sytuacji - dodała Justyna Nowak.
Przewodniczący Rady Miejskiej Benedykt Nitka stwierdził, że sytuacja jest zagmatwana, co nie znaczy, że nie jest do opanowania. Zadawał zatem pytanie, w jaki sposób zrobić to tak, żeby było dobrze. - Ja byłem zwolennikiem przeprowadzenia w trybie pilnym wyborów w sołectwach. Ale wybory sołectw musiały się odbyć na podstawie starego statutu. Ale sytuacja byłaby jasna do momentu przyjęcia nowych statutów - mówił radny Nitka. Po czym zaznaczył, że w związku z tym, że sytuacja do końca nie jest jasna i nie wiadomo jak uchwała przejdzie legislacyjnie, zapowiedział, że wstrzyma się od głosu przy uchwałach przyjmujących nowe statuty sołectw.
Prezes Pokorski pytał kiedy sołtysi mogą liczyć na wypłaty i wyrównanie wynagrodzenia. Mecenaska Nowak wytłumaczyła, że jeśli chodzi o nowe statuty, to po ich uchwaleniu wchodzą one w życie po 14 dniach od dnia ogłoszenia w biuletynie i od tego momentu można będzie przyjąć, że zostały one zaakceptowane i kadencja sołtysów będzie trwała nadal. Stwierdziła też, że od tego momentu będzie można dokonać spłaty wynagrodzeń sołtysom. Natomiast przewodniczący rad sołeckich nie są już przewidziani w nowych statutach i w związku z tym nie dojdzie do przedłużenia ich kadencji w sposób naturalny i oni nie będą już otrzymywali żadnej wypłaty.
Ostatecznie za przyjęciem nowych statutów sołectw głosowało 11 radnych, radny Benedykt Nitka, tak jak zapowiadał, wstrzymał się od głosu. W sesji nie uczestniczyli radni: Maciej Dalewski, Grzegorz Koperski i Daniel Bisikiewicz.
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze