Reklama

Sp... stary dziadu, a może przestań p...

Awantura z zebrania wiejskiego przeniosła się na sesję w Dąbrowie
    Sp... stary dziadu, a może przestań p...
    Były wójt Janusz Witkowski miał usłyszeć podczas zebrania wiejskiego z ust przewodniczącego Rady Gminy Andrzeja Cywińskiego: - Sp... stary dziadu. Dziś on i 14 innych mieszkańców domagają się ustąpienia Cywińskiego z funkcji.

  Przewodniczący Rady Gminy Dąbrowa Andrzej Cywiński zaprzecza, aby użył słów, które mu się przypisuje       
   fot. Sławomir Gacek

    O TOPOLOWEJ NA ZEBRANIU
    Janusz Witkowski był wójtem Dąbrowy pierwszej kadencji, w latach 1990-1994. Ma dziś 70 lat, sprawy społeczne nadal go interesują i zajmuje się nimi. Jedną z takich kwestii - jak mówi podczas rozmowy z nami - jest oświetlenie ul. Topolowej w Dąbrowie. Sprawa ciągnie się od 2006 r. i napotyka na opory. Otarła się już o różne instytucje.  Ostatnio stała się przyczyną zamieszania i wzajemnych oskarżeń. W środę 16 kwietnia wójt Dąbrowy Stanisława Łagowska zwołała zebranie wiejskie, podczas którego poruszono także sprawę oświetlenia. Na spotkanie oprócz wójta przybył także przewodniczący Rady Gminy Andrzej Cywiński oraz radni: Halina Przybysz, Władysław Domagalski i Waldemar Kwaśniewski.
    Janusz Witkowski mówi reporterowi, że zabrał głos w sprawie oświetlenia ul. Topolowej. Radna Helena Przybysz opowiada nam, że mieszkaniec, spokojnie i grzecznie odniósł się do tego, o czym wcześniej mówił przewodniczący Cywiński.
    Z UST PRZEWODNICZĄCEGO
    Z relacji wynika, iż w pewnym momencie Andrzej Cywiński miał wzburzony zamknąć teczkę, a następnie z jego ust miały paść słowa: - Sp... stary dziadu. Na te słowa zareagowała błyskawicznie radna Przybysz. Zwróciła uwagę przewodniczącemu słowami: - Chwileczkę, panie przewodniczący. Co pan powiedział? Proszę w tej chwili przeprosić tego starszego schorowanego pana. Ja nie pozwolę, tak traktować mieszkańca.
    Przewodniczący Cywiński się zreflektował i powiedział: Przepraszam. Jak słyszymy od radnej, słowa były jednak wypowiedziane cicho.
    Jedna z mieszkanek obecna na zebraniu miała stwierdzić, że już więcej na zebrania nie będzie chodzić, skoro obraża się na nich mieszkańców.

  To jest załącznik do pisma skierowanego do Rady Gminy w Dąbrowie, podpisany przez 14 uczestników zebrania wiejskiego. Mieszkańcy domagają się ustąpienia przewodniczącego Cywińskiego z funkcji.
    fot. Sławomir Gacek

      NIECH PAN USTĄPI
Janusz Witkowski na słowa przewodniczącego Cywińskiego odpowiedział pismem, którego adresatem jest Rada Gminy Dąbrowa. Do przedstawienia pisma radnym została przez byłego wójta upoważniona radna Halina Przybysz. W piśmie czytamy: Uprzejmie informuję, że dnia 16 kwietnia 2008 r. zostałem obrażony słownie, przez przewodniczącego Rady Gminy w Dąbrowie pana Andrzeja Cywińskiego. Słowa te brzmiały i tu cytuję: „sp....j stary dziadu”. Mam przekonanie, że słowa te nie tylko obraziły mnie, ale również wszystkich obecnych na zebraniu, czego dowodem było oburzenie i domaganie się natychmiastowych przeprosin. Dziękuję radnej pani Halinie Przybysz za szybką reakcję i mam nadzieję, że pozostali radni zareagują podobnie, dlatego zwracam się do was, radni Gminy Dąbrowa. Po rozmowach z mieszkańcami wsi Dąbrowa doszliśmy do wniosku, że pan Andrzej Cywiński powinien sam zrezygnować z funkcji Przewodniczącego Rady Gminy, a jeśli tego nie zrobi, proszę o to pozostałych radnych, aby wnieśli taki postulat. Pan przewodniczący nie miał żadnych podstaw prawnych ani moralnych do takiej wypowiedzi. W piśmie czytamy także: Wnoszę, aby przewodniczący Andrzej Cywiński przeprosił mnie i pozostałych uczestników zebrania na pierwszej stronie gazety lokalnej „Pałuki” lub w „Gazecie Pomorskiej”.
    Relację z zebrania potwierdza grupa 14 osób, które były na zebraniu (patrz zdjęcie obok).
    NA SESJI
    W czwartek, 24 kwietnia obradowała Rada Gminy Dąbrowa. Dotarliśmy do nagrania części sesji, która dotyczyła sprawy Janusza Witkowskiego. Radna Przybysz prosiła, aby  pismo Janusza Witkowskiego zostało odczytane od razu, ponieważ obawiała się, że sesja się skończy i nie zostanie ono odczytane. Przewodniczący zapewnił, że zostanie ono odczytane podczas sesji, ale zgodnie z kolejnością obrad, a radna nie będzie wskazywać, co powinno być w robione.
    PRZEPROSIŁEM GO
    Zdaniem Andrzeja Cywińskiego, podczas zebrania 16 kwietnia Janusz Witkowski zabrał głos. - Chcę powiedzieć, że pan Witkowski bardzo takim zdenerwowanym głosem mówił - twierdził na sesji Cywiński. Dodał, że podczas zebrania niewiele rozumiał z tego, co mówił były wójt. Andrzej Cywiński zastanawiał się, czy tylko na tym zabraniu było widać zdenerwowanie u Janusza Witkowskiego, czy ogólnie jest on tak zdenerwowany.
    Przewodniczący mówił, że na sali zebrania wiejskiego był szum, a z ust Janusza Witkowskiego miały paść uwagi, że to on jest winien sytuacji z oświetleniem ul. Topolowej. - I ja tu siedząc z tej strony (pokazuje na stół obrad, przy. gac), naprzeciwko siedziała pani radna Przybysz, powiedziałem w pewnej chwili: „Przestań pi......ć”. Tak powiedziałem. Po prostu nerwy już mnie poniosły. Nerwy mnie poniosły. Ale to było tak powiedziane, że tylko pani Przybysz to z przeciwka słyszała. No mówiłem, jest prawda. Nie. Pani Przybysz słyszała. Natomiast w tym szumie nikt więcej nie słyszał. Pani radna Przybysz zaraz się mocna obraziła, że jak mogłem do starszego człowieka tak powiedzieć. Pan Witkowski, chcę powiedzieć, w ogóle nie słyszał, dlatego że on mówił. W tym czasie mówił i był zajęty mową. I pani Przybysz tu w pewnym momencie podniosła takie larum. Jak mogłem tak powiedzieć? Pan powinien przeprosić. Panie przewodniczący, pan powinien przeprosić. Więc ja mówię: „Przepraszam” (...) Szczerze mówiąc pan Witkowski chyba nawet nie wiedział, za co go przeprosiłem, ale to zrobiłem.
    OCIĄGANIE Z ODCZYTANIEM
    Andrzej Cywiński dziwił się, że w piśmie znalazło się stwierdzenie sp.......j stary dziadu. Radna Halina Przybysz nalegała, aby przewodniczący odczytał całe pismo, a nie komentował jego treści. Andrzej Cywiński zwrócił się do radnej, aby nie przeszkadzała, bo on odczyta całe pismo. Doszło w tym momencie do ostrej wymiany zdań i podniesienia głosu przez Andrzeja Cywińskiego: - I pani głosu nie udostępniłem. Dopóki nie skończę, pani nie ma głosu. Radna nalegała cały czas, aby pismo zostało odczytane, ponieważ została zobligowana do tego przez mieszkańca, który został obrażony: - Jestem świadkiem i to ja zareagowałam. Bardzo, bardzo proszę pana.  
    - Czy pani ma słuch dobry? Mówię, że będzie odczytane. Czy pani słyszy? Czy pani ma kłopoty? - pytał Andrzej Cywiński. Radna stwierdziła, że przewodniczący nie ma jej obrażać i odczytać pismo.  
Andrzej Cywiński powiedział, że kiedyś Prezydent RP na osobę bezdomną powiedział sp......j dziadu [Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy użył określenia spieprzaj dziadu]. Przewodniczący zapewnił, że w jego słownictwie tego typu słowa nie występują. Kiedy radna próbowała ponowić wniosek o odczytanie pisma, usłyszała: - Momencik pani. Nie skończyłem. Niech to. Przeczytam do jasnej cholery. Na co radna powiedziała: - Boże. Wie pan. No to jest.... Radna nie skończyła, kiedy Andrzej Cywiński powiedział do Haliny Przybysz: - Czy pani może się przymknąć? Halina Przybysz wzburzona zareagowała: - Przepraszam szanowna Rado, ale nie można wyrażać słów do radnej „Proszę się przymknąć”. Radna zażądała zaprotokołowania słów przewodniczącego. Andrzej Cywiński zagroził, że jeszcze jedno ostrzeżenie i każe opuścić radnej posiedzenie. Pytał, czy radna zna regulamin Rady. Kiedy radna odpowiedziała, że zna, to usłyszał, że ma się z nim dokładnie zapoznać.
    W końcu przewodniczący odczytał pismo. Radna zwróciła uwagę, że nie należy pisma lekceważyć. Dodała, że przewodniczący powinien stać na straży porządku, a nie mieszkańców obrażać. Poprosiła, aby tego typu sytuacje się nie zdarzały: - Proszę pani Bogna, o zaprotokołowanie wszystkich obraźliwych słów, które padły tutaj również na tej sali pod moim adresem. Kiedy Halina Przybysz zwróciła Andrzejowi Cywińskiemu uwagę, aby nie podnosił na nią głosu, usłyszała że brakuje jej kultury. Radna ripostowała: - Tutaj właśnie na tym zebraniu pana kultura cała się ujawniła i nadal pan ujawnia tę kulturę. Bardzo proszę nie wyrażać się w ten sposób, bo jest pan tutaj przewodniczącym i reprezentuje pan całą Radę. A my jako radni nie pozwolimy sobie, aby ktoś taki reprezentował nas.
    UDZIELANIE GŁOSU
    Radny Jan Banasiak zwrócił uwagę radnej Przybysz, że to przewodniczący prowadzi obrady i on udziela głosu. Pytał, czy przewodniczący przeprosił za wypowiedziane słowa. Andrzej Cywiński potwierdził, że słowo przepraszam padło z jego ust. Dodał, że Janusz Witkowski był przeprosinami zaskoczony, gdyż nie wiedział za co. Radny dodał, że w takim razie sprawa jest zamknięta:     - Mogło się tam komuś coś wymknąć i niepotrzebnie przy tej gorącej dyskusji.
    PROBLEM NA WYROST
    Wójt Stanisława Łagowska stwierdziła, że smutno słuchać takich dyskusji, tym bardziej Rada nie jest od rozstrzygania takich spraw, gdyż są to sprawy cywilne. Dodała, że nic nie słyszała, podobnie jak część mieszkańców. Dopiero, jak powiedziała wójt, zwróciła uwagę po reakcji radnej Haliny Przybysz. Zdaniem wójt, robiony jest problem na wyrost. A jeśli ktoś się czuje urażony, to ma drogę postępowania cywilnego.
    Radny Władysław Domagalski powiedział podczas sesji, że do zdarzenia doszło, przewodniczący wypowiedział jakieś słowo i przeprosił Janusza Witkowskiego. Przewodniczący musi mieść czas, aby odnieść się do pisma byłego wójta.
    RADNA ZASKOCZONA BRAKIEM REAKCJI
    Radna Helena Przybysz mówi, że jako człowiek i radna nie daje przyzwolenia na to, żeby ktokolwiek obrażał starszego człowieka. Jest zaskoczona i zniesmaczona postawą niektórych radnych, którzy wspominali  że powinna zostać ukarana za swoje zachowanie na sesji Rady Gminy. Pytała, czy ma zostać ukarana za to, że z jej strony nie ma przyzwolenia na zachowanie, które zaprezentował Andrzej Cywiński wobec Janusza Witkowskiego. Dodała, że czuje się urażona tym, co stało się na sesji oraz brakiem reakcji pozostałych radnych i ich przyzwoleniem na zachowanie prezentowane przez przewodniczącego, jak również brakiem reakcji Stanisławy Łagowskiej.  
    DO SIEBIE I PO CICHU
    Przewodniczący Rady Gminy Andrzej Cywiński podczas rozmowy z nami, podobnie jak na sesji, absolutnie zaprzeczył, że wypowiedział słowa sp.....j stary dziadu. Stwierdził, że te słowa są włożone w jego usta, a Janusz Witkowski nie mógł ich usłyszeć, ponieważ na sali panował szum i toczyła się dyskusja. Zostały one mu później przekazane z informacją, że to on jest ich autorem, co jest nieprawdą. Przewodniczący stwierdził, że w jego słowniku takie słowa nie istnieją. Przyznał, że pod nosem wypowiedział słowa przestań p.....ić. Jednak były one wypowiedziane do siebie, po cichu i także tych słów nie mógł usłyszeć Janusz Witkowski.  
    ZAŁĄCZNIK JEST
    Skoro więc słowa sp.....j stary dziadu nie padły, to dlaczego 14 osób, które były obecne na zabraniu podpisało się pod załącznikiem do Rady Miejskiej, w którym to piśmie były wójt pisze wprost, że obraził go Andrzej Cywiński, używając słów, o których mowa? Andrzej Cywiński stwierdził, że takiego załącznika nie ma, że ktoś wprowadza nas w błąd. Na jego ręce - jak mówi - takie pismo nie wpłynęło i on nie widział go na oczy. Kiedy potwierdziliśmy, że taki załącznik istnieje, usłyszeliśmy, że on dowiaduje się o nim od nas. Pytaliśmy, czy zdaniem przewodniczącego używanie na sesji słów, typu np. do jasnej cholery jest usprawiedliwione. Przewodniczący powiedział, że powinniśmy zajrzeć do protokołu. Kiedy powiedzieliśmy, że odsłuchaliśmy już taśmę z dyskusji, stwierdził, że sam musi jeszcze się z nią zapoznać, bo nie jest w stanie sobie teraz przypomnieć, czy takie słowa padły.
    Podpisy pod załącznikiem zostały zebrane przez Janusza Witkowskiego wśród osób, które również poczuły się urażone tym, co powiedział przewodniczący.   

Sławomir Gacek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 846 (18/2008)
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości