Reklama

Spór dwóch gmin Jeziora Wielkie i Strzelno w sprawie działek w Przyjezierzu ma rozstrzygnąć ministerstwo. Tak zadecydowali jeziorańscy radni

Jeziora Wielkie administrują całym Przyjezierzem, czyli należy się im cała infrastruktura służąca do realizacji zadań własnych, czyli drogi, sieci wodociągowe i kanalizacyjne, kąpielisko, odpowiadają za gospodarkę śmieciową. Na administrowanym przez siebie terenie nie są jednak właścicielami 95 działek, bo jest nimi w księgach wieczystych gmina Strzelno. Opłata dzierżawy trafia do budżetu Strzelna, gmina także może działki sprzedawać. Do Jezior Wielkich trafia jedynie podatek od nieruchomości. Punktem spornym jest cały czas budynek i działka Zakładu Aktywności Zawodowej.

PRZEKAZANIE TERENU BEZ DZIAŁEK
Od 1 stycznia zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 30 lipca 2021 roku, teren całego ośrodka wypoczynkowego w Przyjezierzu znajduje się w granicach administracyjnych gminy Jeziora Wielkie. Tym samym, istniejący od blisko 30 lat sztuczny podział Przyjezierza przeszedł do historii. Na zmianie granic straciło Strzelno, które musiało przekazać gminie Jeziora Wielkie 131 ha terenu. Jeziora Wielkie stały się jednak właścicielem tylko działek pod drogami i urządzeniami wodno-kanalizacyjnymi. 95 działek, w tym letniskowe były i są własnością gminy Strzelno, bo tak zapisano w księgach wieczystych.

Kwestią sporną cały czas jest znajdujący się w Przyjezierzu - Zakład Aktywności Zawodowej, jednostka budżetowa gminy Strzelno, na którą gmina w poprzedniej kadencji pozyskała i zainwestowała 8.000.000 zł. Od 1 stycznia ZAZ znajduje się na terenie gminy Jeziora Wielkie. Jednak, by zachowana została trwałość projektu, gmina Strzelno musi prowadzić zakład jeszcze przez 3 lata. Gmina Jeziora Wielkie, jak mówi burmistrz Dariusz Chudziński, najpierw zaproponowała gminie Strzelno odpłatną dzierżawę obiektu i gruntu, później zadeklarowała, że ewentualnie mogą obiekt użyczyć gminie Strzelno do czasu upływu trwałości projektu. Wójt Dariusz Ciesielczyk potwierdza, że gmina Jeziora Wielkie ze względu na wymóg zachowania trwałości projektu finansowanego ze środków unijnych zaproponowała gminie Strzelno zawarcie porozumienia w sprawie bezkosztowego korzystania przez gminę Strzelno z działki wraz z budynkiem ZAZ do końca 2025 roku. Sprawa nadal nie jest jeszcze rozstrzygnięta.
Burmistrz Dariusz Chudziński twierdzi, że nikt nie jest w stanie przewidzieć w jaki sposób spór się zakończy. Jego zdaniem wójt Dariusz Ciesielczyk nie rozumie jednej rzeczy, czyli czym są roszczenia w stosunku do nakładów. Roszczenie gminy Strzelno, gdyby straciła ZAZ w jakikolwiek sposób, w stosunku do nakładów wynosi jego zdaniem 8 mln złotych.

Reklama

 

Chociaż administracyjnie Przyjezierze należy już tylko do gminy Jeziora Wielkie, to działki, które znajdowały się po byłej strzeleńskiej stronie ośrodka nadal są własnością gminy Strzelno fot. Paweł Lachowicz

 

SPOTKANIA NIE DAŁY NIC
W międzyczasie w gminie Jeziora Wielkie odbyło się spotkanie w sprawie Przyjezierza obu Rad Gmin z włodarzami i radcami prawnymi. Ze strony gminy Jeziora Wielkie aspekty prawne przedstawiał prof. Bartosz Rakoczy, ze strony Strzelna mecenas Maciej Skwierczyński. Po tym spotkaniu nie wypracowano żadnego konsensusu. W sumie żadne ze zorganizowanych dwóch spotkań nie doprowadziło do rozstrzygnięcia sprawy Przyjezierza.
Zdaniem radnych i wójta Ciesielczyka, skoro od 1 stycznia całe Przyjezierze znalazło się w granicach gminy Jeziora Wielkie, to wszystkie 95 działek też powinny należeć do gminy Jeziora Wielkie. Natomiast gmina Strzelno stoi na stanowisku, że działki, które były własnością gminy, nadal nimi pozostają. Gmina Jeziora Wielkie jest tylko administratorem wczasowiska i, jak podkreśla mecenas Skwierczyński, tylko od dobrej woli gminy Strzelno zależy czy działki zostaną przekazane na rzecz gminy Jeziora Wielkie. Na chwilę obecną wszystkie podatki od nieruchomości z działek znajdujących się na terenie Przyjezierza wpływają na konto gminy Jeziora Wielkie. Jednak dzierżawa działek, których nadal właścicielem jest gmina Strzelno, wpływa do gminy Strzelno. Jednocześnie gmina może wydawać też pozwolenia na budowę na swoich działkach. Może też nadal prowadzić procedury związane ze sprzedażą swoich działek dotychczasowym dzierżawcom. I tak się dzieje.

Reklama

PO POMOC DO RZĄDU

Wójt Dariusz Ciesielczyk postanowił nie czekać na wyniki kolejnych rozmów między gminami, tylko skierował do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji pismo z prośbą o wystąpienie do prezesa Rady Ministrów z wnioskiem o przeniesienie na rzecz gminy Jeziora Wielkie prawa własności 95 nieruchomości będących własnością gminy Strzelno.
Ustawa o samorządzie gminnym pozwala na takie rozstrzygnięcie sporu, jednak zawsze w pierwszej kolejności to gminy powinny dogadać się między sobą i podpisać porozumienie.
Do Dariusza Chudzińskiego wpłynęło pismo z Departamentu Administracji Publicznej MSWiA, w którym zastępca dyrektora departamentu Szymon Wróbel zwrócił się o przedstawienie stanowiska burmistrza Strzelna w tej sprawie, w szczególności w zakresie możliwości zawarcia porozumienia z Jeziorami Wielkimi. W odpowiedzi burmistrz Chudziński wyjaśnił, że nie jest konieczne rozstrzyganie tej kwestii w drodze postępowania administracyjnego, gdyż gmina Strzelno niezmiennie deklaruje przekazanie pozostających własnością gminy nieruchomości na rzecz gmin Jeziora Wielkie, ale z jednym wyjątkiem, właśnie ZAZ-u. Dlatego też gmina Strzelno wyraża postulat, aby działka nr 525/9 (na której posadowione są ww. budynki ZAZ-u) pozostała nadal własnością naszej gminy. W przeciwnym wypadku grozi to zakwestionowaniem trwałości projektu. Skutkować to może koniecznością zwrotu pozyskanego dofinansowania. Zagrozi to stabilności finansów gminy Strzelno. Natomiast w przypadku przekazania ww. działki na rzecz Gminy Jeziora Wielkie, gmina Strzelno zmuszona będzie wystąpić przeciwko niej o zapłatę równowartości poniesionych nakładów. To z kolei zagrozi stabilności finansów budżetu gminy Jeziora Wielkie - twierdzi w odpowiedzi do ministerstwa burmistrz Chudziński.
Z poczynionych ustaleń, jak dodaje burmistrz wynika bowiem, że gmina Jeziora Wielkie nie jest zainteresowana przejęciem ZAZ-u do prowadzenia, jako własnej jednostki organizacyjnej. Przyczyną jest konieczność dofinansowywania tej działalności kwotą około 500.000 zł rocznie. Z informacji ze strony wójta Dariusza Ciesielczyka wynika, jak mówi burmistrz, że takimi środkami gmina Jeziora Wielkie po prostu nie dysponuje.

Reklama

 

fot. Paweł Lachowicz

 

RADNI Z JEZIOR NIE CHCĄ JUŻ ROZMAWIAĆ

Sprawa powróciła pod koniec października podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Gminy w Jeziorach Wielkich. Wójt Ciesielczyk poinformował radnych o piśmie z Urzędu Miejskiego w Strzelnie, w którym burmistrz Chudziński prosi o rozważenie zorganizowania kolejnego spotkania w sprawie zawarcia porozumienia dotyczącego działki z ZAZ-em. - Więc państwo musicie zadecydować, co dalej robić. Czy idziemy drogą administracyjną, czy jeszcze spotykamy się ze Strzelnem - wójt pytał radnych.
Zdaniem radnej Wandy Krzesińskiej nie ma sensu się spotykać kolejny raz ze strzeleńską władzą, gdyż Jeziora Wielkie i tak ZAZ-u nie oddadzą. Radna Jolanta Toda uważała, że obie gminy nie mogą dojść do porozumienia tylko dlatego, że gmina Strzelno jest nieugięta i cały czas stoi na swoim stanowisku, że ZAZ-u nie przekaże gminie Jeziora Wielkie. Jej zdaniem to jeziorańscy radni chcą załatwić sprawę polubownie.
Radni większością głosów (oprócz Marcina Czaplickiego) zdecydowali, że nie będą spotykać się kolejny raz ze strzeleńskimi radnymi.
Burmistrz Chudziński jest zawiedziony postawą jeziorańskich radnych, ale cały czas otwarty jest na rozmowy. - Jest mi smutno z tego powodu dlatego, że po raz kolejny i radni, którzy na mnie naciskają i ja, jako burmistrz Strzelna wyciągamy rękę do porozumienia. Też mi trochę wstyd przed ministerstwem. Takie małe miejscowości nie mogą się ze sobą dogadać w tak prostej sprawie. Widzimy w jakim kierunku to zmierza. Wiemy, że prędzej, czy później będziemy musieli się w taki, czy inny sposób dogadać. Nie spotykamy się bo nie, bo ktoś ma kaprys. Jestem zdegustowany takim zachowaniem radnych z Jezior Wielkich. Z drugiej strony mogę zrozumieć pewne rzeczy, ale mimo wszystko zapraszam serdecznie do spotkania w Strzelnie. Wynegocjujemy rozsądne, mądre rozwiązanie tego problemu - powiedział reporterowi burmistrz Chudziński.

Reklama

Paweł Lachowicz, 2 XI 2022

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości