Reklama

Spór o miedzę

Wymysłowo
     Spór o miedzę
     Zwężenie drogi do 2 metrów to efekt toczącego się od lat sporu o granice działek dwóch sąsiadów w Wymysłowie. Nie widać jego zakończenia, bo wniosek w tej sprawie ugrzązł w trzemeszeńskim ratuszu.

Alicja Surdyk pokazuje, jak bardzo została zwężona droga do jej posesji przez płot postawiony przez jej sąsiada.
                       fot. Roman Wolek

    Alicja i Stanisław Surdyk uważają, że ich sąsiad Mieczysław Andrzejewski około 10 lat temu zamówił prywatnego geodetę, który wyznaczył nieco inne granice działki niż inny geodeta, który na zlecenie Urzędu Miasta i Gminy dokonał pomiarów pół roku wcześniej.
    Jak twierdzą, przez to został wkopany kamień graniczny pomniejszający ich działkę.
      Sytuacja zaostrzyła się w ostatnim czasie, kiedy Mieczysław Andrzejewski ponownie wynajął geodetę, a następnie wykonał płot przy swojej posesji wzdłuż granicy działek według pomiarów uznawanych przez siebie za właściwe.
    Płot ten znacznie zwęził gminną drogę gruntową prowadzącą do zabudowań Alicji i Stanisława Surdyków oraz do domu budowanego przez ich syna.   
    Droga, która miała dotychczas szerokość 5 m, została okrojona do szerokości około 2 m. Przejazd tą drogą stał się teraz bardzo trudny. Nie może nią przejechać samochód ciężarowy, tak więc utrudniony został transport materiałów do budowanego domu.
    Taką drogą trudno jest również przejechać samochodem osobowym czy busem, szczególnie po opadach, gdy podłoże jest grząskie.
    - Jak przyjdzie zima, to będziemy całkowicie zablokowani. Nie ma możliwości przejazdu po tym, co zostało zrobione. Jak można tak sobie drogę zwęzić? Ja tego nie rozumiem. My chcemy, żeby ta droga miała 5 m szerokości - mówi Alicja Surdyk. 
    Mieczysław Andrzejewski jest innego zdania i twierdzi, że jest spokojny co do ewentualnych rozstrzygnięć w tej sprawie. Zarzuca swoim sąsiadom, że wykopywali kamień graniczny i uważali, że jest on nieważny. Jak nam powiedział, wykonał płot i ogrodził swoją działkę według wykonanych ostatnio pomiarów, które potwierdziły ustalenia sprzed lat.
    - Ja im nie dołożę swojej ziemi na drogę. Pomiary wykonał przecież zaprzysiężony geodeta. To jest zakończone. Oni ciągle chcieli szerzej, ale ja im nie udostępnię - zapowiada Mieczysław Andrzejewski.
Alicja Surdyk, żeby rozstrzygnąć sprawę szerokości drogi prowadzącej do jej posesji, kilka miesięcy temu złożyła pismo w tej sprawie w trzemeszeńskim ratuszu. Do dziś nie dostała jednak żadnej odpowiedzi i nie dokonano żadnych ustaleń. Pismo krążyło między referatami UMiG.
    Jak powiedział nam Andrzej Kamyszek, inspektor do spraw drogownictwa trzemeszeńskiego ratusza, Urząd zwróci się w najbliższym czasie o rozstrzygnięcia w tej sprawie do Powiatowego Zarządu Geodezji, Kartografii, Katastru i Nieruchomości w Gnieźnie.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 955 (22/2010)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości