Przewodniczący Rady Gminy Dariusz Ciesielczyk (z lewej) uważa remont drogi w Kościeszkach i z Gaju do Przyjezierza za zbędny. Nie zgadzają się z tym radny Jerzy Burzyński (w środku) i radny Marcin Czaplicki.
fot. Paweł Lachowicz
Kościeszki, sesja, Jeziora Wielkie, spór, remont, droga
Spór o remont drogi w Kościeszkach
Wójt Zbysław Woźniakowski chce dokończenia budowy drogi na terenie przykościelnym w Kościeszkach. Przewodniczący Rady Gminy Dariusz Ciesielczyk uważa, że pilniejsze są inne inwestycje drogowe. Z tej, jak i z planowanego remontu drogi Przyjezierze - Gaj, proponuje zrezygnować. W budżecie na 2015 r. pieniądze na projekt drogi w Kościeszkach jednak się znajdą.
AUTOPOPRAWKA DO BUDŻETU
Wójt Jezior Wielkich Zbysław Woźniakowski wprowadził autopoprawkę do projektu budżetu na 2015 r. Polega ona na wprowadzeniu nowego zadania inwestycyjnego Przebudowa drogi gminnej w miejscowości Kościeszki. Zaproponowana przez wójta kwota 6.000 zł ma zostać przeznaczona na opracowanie projektu przebudowy drogi. W to miejsce zostanie zmniejszony plan wydatków na zakup usług remontowych w świetlicach.
Zmiana ta zrodziła dyskusje wśród radnych podczas wspólnego posiedzenia komisji Rady Gminy, 15 grudnia. Wójt tłumaczył, że jest to plan zakończenia remontu drogi, a konkretnie jej odcinka, na który gmina nie otrzymała dofinansowania przy wcześniejszym remoncie i w związku z tym dokończenie remontu tej drogi musi zostać wykonane ze środków własnych gminy. W planach jest wyprofilowanie odwodnienia, gdyż w pobliżu ma być postawiony plac zabaw, który będzie przeniesiony ze szkoły w Rzeszynku.
Skarbnik gminy Jolanta Szydłowska poinformowała, że wójt do czasu uchwalenia budżetu ma czas na wniesienie autopoprawki i właśnie taką wprowadził.
Zdaniem wójta, projekty wykonywane są po to, by później realizowane były remonty. Jego zdaniem w założeniach budżetowych jest zapisane, co będzie realizowane w danym roku. Tłumaczył radnym, że skoro w budżecie jest zapisane, że będzie kontynuacja modernizacji drogi Jeziora Wielkie - Krzywe Kolano, to oznacza, że na to zadanie gmina otrzyma dofinansowanie.
- Zawsze coś zostaje z przetargów, więc są planowane drogi z Przyjezierza przez Gaj, z tych wolnych środków, bo na tę drogę nie dostaniemy z Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych dofinansowania. Więc inne drogi, na które nie dostaniemy dofinansowania, będą robione właśnie z oszczędności przetargowych - tłumaczył wójt Woźniakowski.
TEN REMONT NIEPOTRZEBNY
Przewodniczący Rady Gminy Dariusz Ciesielczyk remont odcinka drogi przy parku w Kościeszkach uważał za niepotrzebny. W ogóle ta droga jest zdaniem radnego zbędna. Twierdził, że mieszkańcy mogą dojechać w te okolice drugą istniejącą tam drogą.
- W Kościeszkach była robiona droga i wyremontowana została świetlica na tip-top. W Gaju również. Nie rozumiem, dlaczego ma być robiona teraz droga z Przyjezierza do Gaju. Tam jest droga asfaltowa. Dziurawa, bo dziurawa, ale jest - mówił radny Ciesielczyk.
Radny Marcin Czaplicki nie zgadzał się ze słowami radnego Ciesielczyka, szczególnie w z tymi dotyczącymi dziurawej drogi. Jego zdaniem, to tak samo, jakby człowiek miał w domu okna, ale bez szyb, albo dom bez drzwi.
W SIEDLIMOWIE TEŻ COŚ ZROBIĆ
Radna Aneta Barczak proponowała, by gmina sporządziła plan wykonanych inwestycji. - Gdzie, co, za ile zostało zrobione w ostatnich czterech latach. Cięgle tylko słyszę Wójcin i Wójcin - mówiła radna Barczak. Jej zdaniem, nie w każdej miejscowości wykonywano inwestycje. W tym momencie wskazała na Siedlimowo, miejscowość, w której mieszka. Jej zadaniem, w wiejskiej świetlicy potrzebne są nowe okna.
Wójt odpierał zarzuty radnej Barczak, tłumaczył, że w Siedlimowie zostały wykonane inwestycje, ale takie, które poprawiły komfort życia mieszkańcom. - Przedłużona została droga do ostatniego gospodarstwa, rozebrane zostały chlewy i postawione są blaszaki, jest boisko zrobione. Zostały zrobione mieszkania socjalne - wyliczał wójt Woźniakowski.
Słowa wójta nie przekonały radnej Anety Barczak. Jej zdaniem, mieszkania socjalne nie zostały zrobione dla mieszkańców Siedlimowa, zaoranie pola i wykoszenie trawy nie można nazwać boiskiem, zasypanie dziur szlaką i kamieniami nie można nazwać remontem drogi. - To wszystko pan nazywa, że w Siedlimowie zostało dużo zrobione i to jest duża inwestycja, naprawdę? Kiedyś wspomniano, żeby zrobić sesje objazdowe po gminie, to byłoby naprawdę dobre. Niech radni się zapoznają jak drogi wyglądają w gminie i niech zadecydują, czy droga w Kościeszkach jest potrzebna - mówiła radna Barczak.
TRZEBA DOKOŃCZYĆ
Radny Jerzy Burzyński stanowczo monitował, aby drogę w Kościeszkach wykonać.
- Nie byliście państwo radnymi w tamtej kadencji. To nie jest długi odcinek, 160 metrów. Jest to kontynuacja dokończenia i uporządkowania terenu przykościelnego, o który zabiegałem i będę zabiegał. To nie są znaczne pieniądze, a przy okazji będzie renowacja przebiegającego tam rowu - mówił radny.
Wójt proponował, by zakończyć odcinek drogi w Kościeszkach i zamknąć całkowicie inwestycję drogową w tej miejscowości. - Tylko żebyście państwo nie odnieśli wrażenia, że wójt pochodzi z Kościeszek, to tam będzie robił. Wójt robi wszędzie - usłyszeli radni.
BUDŻET W PONIEDZIAŁEK
Spory zakończyła sekretarz gminy Grażyna Leśniewska. Tłumaczyła radnym sens wprowadzonej przez wójta autopoprawki do planowanego budżetu. Uzmysławiała radnym, że wprowadzania takich autopoprawek należy do kompetencji wójta, a nie radnych.
Grażyna Leśniewska tłumaczyła, że zmiany w budżecie są wprowadzane również w przeciągu roku i często takie zmiany podejmowane są na każdej z sesji.
Aneta Barczak nie rozumiała potrzeby głosowania nad budżetem - Dla mnie to jest chore, skoro wójt ma prawo taką autopoprawkę wnieść, to po co jeszcze my głosujemy - mówiła radna Barczak. - Raczej nie ma sensu nawet głosować - wtórował jej Dariusz Ciesielczyk.
Dyskusję przerwała sekretarz Leśniewska, która przypomniała radnym, że od momentu, kiedy złożyli ślubowanie, stali się radnymi całej gminy Jeziora Wielkie. - Ja wiem, że koszula bliższa ciału, ale powinniście zabiegać tak samo o drogę w Jeziorach, jak Siedlimowie, czy Gaju. Jaka będzie kolejność remontu nie do końca zależy od państwa, tylko od możliwości gminy. Nie możecie jako radni postrzegać tylko miejscowości, z których zostaliście wybrani radnymi - tłumaczyła Leśniewska.
Zdaniem radnej Jolanty Tody wszyscy radni powinni dbać o drogi w całej gminie, bo mieszkańcy tymi drogami dojeżdżają do pracy, a dzieci do szkół. - To jest logiczne - dodała.
Autopoprawka wójta znajdzie się ostatecznie w projekcie budżetu na 2015 rok, nad całym budżetem radni zagłosują podczas sesji 29 grudnia.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1193 (52/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze