Mogileński sanepid prowadził postępowanie w celu wykrycia źródła zakażenia dzieci salmonellą. Z pisma wystosowanego przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego Urszulę Piwek-Brejecką wynika, że w trakcie prowadzonego dochodzenia epidemiologicznego ustalono, że elementem łączącym wszystkie przypadki zachorowań są posiłki dostarczane przez ZAZ w Strzelnie z siedzibą w Przyjezierzu.
WYKRYĆ ŹRÓDŁO ZAKAŻENIA
Pod koniec 2024 roku pisaliśmy o wykryciu w placówkach przedszkolnych w Strzelnie bakterii salmonelli. Informacje przekazane nam wówczas przez jednego z naszych czytelników potwierdził mogileński sanepid.
Przypomnijmy, że zakażenie bakterią salmonelli stwierdzono w Oddziale Przedszkolnym funkcjonującym przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 2 przy ul. Gimnazjalnej w Strzelnie. Pracownicy sanepidu potwierdzili wówczas 10 pozytywnych wyników u dzieci 3 i 4-letnich. Wszystkie placówki oświatowe z terenu gminy Strzelno korzystają z usług cateringowych prowadzonych przez strzeleński Zakład Aktywności Zawodowej z siedzibą w Przyjezierzu. Grudniowy artykuł przypominamy poniżej.
Od tamtego czasu mogileński sanepid prowadził postępowanie w celu wykrycia źródła zakażenia. Jakie są efekty przeprowadzonego dochodzenia?

16 przypadków zakażeń stwierdzono u dzieci z Przedszkola Leśni Przyjaciele przy ZSP 2 fot. Magdalena Lachowicz
SALMONELLA U 24 DZIECI W STRZELEŃSKICH PLACÓWKACH OŚWIATOWYCH
13 stycznia burmistrz Strzelna Dariusz Chudziński, starosta mogileński Tomasz Krzesiński, dyrektorzy strzeleńskich przedszkoli i zainteresowani rodzice otrzymali pismo podpisane przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego Urszulę Piwek-Brejecką, informujące o wynikach przeprowadzonego dochodzenia.
Z pisma wynika, że to Zakład Aktywności Zawodowej Strzelno z siedzibą w Przyjezierzu okazał się jednoznacznie źródłem i przyczyną zakażeń dzieci przedszkolnych na terenie Strzelna pałeczkami salmonelli. W trakcie prowadzonego dochodzenia epidemiologicznego ustalono, że elementem łączącym wszystkie przypadki zachorowań są posiłki dostarczane przez ZAZ w Strzelnie z siedziba w Przyjezierzu. W ramach zawartych umów do placówek zlokalizowanych na terenie gminy Strzelno i Mogilno, ZAZ dostarczał w tym czasie posiłki do: ZSP 1 (przedszkole) i ZSP 1 (szkoła) w Strzelnie, ZSP 2 (przedszkole Kolorowa Łąka i Leśni Przyjaciele oraz szkoła) w Strzelnie, Żłobka U Krecika w Strzelnie, Domu Dziennego Pobytu w Mogilnie, Klubu Malucha w Mogilnie i Niepublicznego Przedszkola Niebieska Przystań w Mogilnie.
Dochodzeniem epidemiologicznym objętych zostało 445 osób korzystających z posiłków przygotowywanych przez ZAZ, z których objawy kliniczne wskazywały 74 osoby, w większości o łagodnym przebiegu. Wyniki pozytywne badań materiału biologicznego w kierunku obecności pałeczek salmonella uzyskało łącznie 24 dzieci w placówkach na terenie gminy Strzelno. 16 przypadków stwierdzono u dzieci z Przedszkola Leśni Przyjaciele przy ZSP 2, 4 przypadki w Przedszkolu Kolorowa Łąka, 2 przypadki w Przedszkolu nr 1 i jeden przypadek w Szkole Podstawowej Michelson. Ponadto u jednego, 2-letniego dziecka (domownik) stwierdzono zakażenie po kontakcie z chorym.
Zdaniem Urszuli Piwek-Brejeckiej czynnikiem wywołującym zatrucie pokarmowe u dzieci były pałeczki salmonelli: Na podstawie wyników dochodzenia ustalono, że z dużym prawdopodobieństwem nośnikiem pokarmowym była część potraw wtórnie zanieczyszczonych od pierwotnie skażonych surowców. Potencjalnym źródłem zakażenia mógł być zakażony surowiec - świeże mięso z drobiu, co ustalono na podstawie prowadzonego dochodzenia. Czynnikami wspomagającymi, które wystąpiły w miejscu zanieczyszczenia potraw były brak funkcjonalności i wykorzystywanie pomieszczeń produkcyjnych niezgodnie z ich przeznaczeniem, co mogło wpłynąć na zachowanie właściwego reżimu sanitarnego.
Ponadto wpływ na skażenie potraw mogło mieć tez krzyżowanie się dróg technologicznych i niezachowanie odrębności pomieszczeń w ZAZ. Podczas kontroli ZAZ w Przyjezierzu stwierdzono nieprawidłowości, w związku z czym sanepid wydał decyzję usunięcia tych nieprawidłowości z rygorem natychmiastowego wykonania. Niezachowanie przez ZAZ odpowiednich procedur, jak wyjaśnia Urszula Piwek-Brejecka, niewątpliwie mogło przyczynić się do powstania wtórnych zakażeń, czyli transmisji pałeczek salmonella z potencjalnie skażonych surowców (surowego mięsa, jaj) na gotowe produkty, wskutek niestosowania się w ZAZ do procedur higienicznych.
SANEPID KIERUJE ZAWIADOMINIE DO PROKURATURY
Ponadto inspektor sanitarna dodaje, że wystąpiły trudności w opracowaniu ogniska, w związku z tym, że lekarze POZ zakwalifikowali przypadki objawów jelitowych u dzieci jako niestrawność, nie zlecili badań diagnostycznych oraz nie przekazali zgłoszenia do sanepidu. Lekarze, jak twierdzi Urszula Piwek-Brejecka, nie przeprowadzili wywiadów na tyle dokładnie, aby powiązać te przypadki z miejscem narażenia, czyli przedszkolem. W następstwie wezwania przez sanepid, lekarze POZ zgłosili 10 przypadków, jednak z dużym opóźnieniem. - Z uwagi na wyniki przeprowadzonego postępowania sanepid skierował do Prokuratury Rejonowej w Mogilnie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu - poinformowała Urszula Piwek-Brejecka.

2 przypadki zakażeń stwierdzono w Przedszkolu nr 1 fot. Magdalena Lachowicz
DYREKTOR ZAZ I BURMISTRZ STRZELNA SĄ DO DYSPOZYCJI ŚLEDCZYCH
Burmistrz Dariusz Chudziński po otrzymaniu informacji z sanepidu o zakończeniu postępowania poinformował, że od samego początku zarówno on, jak i dyrektorka ZAZ Strzelno Joanna Rusztyk pozostawali w stałym kontakcie i do pełnej dyspozycji sanepidu.
- Współpraca z sanepidem doprowadziła do tego, że w trakcie kontroli usunięto wszystkie nieprawidłowości, które powstały w ZAZ-ie. Wszystko, co było niezgodne z obowiązującymi przepisami, co mogło w jakikolwiek sposób wpłynąć na poziom świadczenia przez ten zakład usług w zakresie żywienia naszych dzieci zostało usunięte. Spowodowało to sytuację, w której ZAZ nie został zamknięty nawet na jedna dobę. Nie było bowiem przesłanek ku temu, żeby twierdzić, że ZAZ świadczy usługi z narażeniem dla życia i zdrowia naszych dzieci. Po dzień dzisiejszy ZAZ wydaje ponad 800 posiłków dziennie. Robi to nie dosyć, że smacznie, nie dosyć, że terminowo - to jeszcze bezpiecznie, co stwierdził sanepid podczas kolejnych kontroli. Prowadzone postępowanie było na tyle istotne, na tyle ważne i na tyle trudne, że było prowadzone przez sanepid w Mogilnie pod nadzorem Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy w formie dochodzenia. Sprawa została zakończona w ten sposób, że skierowano do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w zakresie zatrucia, jakie miało miejsce. Tak, jak w przypadku sanepidu, tak w przypadku prokuratury burmistrz i dyrektor ZAZ są do pełnej dyspozycji śledczych. Jeżeli będzie trzeba, wyciągniemy stosowne konsekwencje. Natomiast podkreślam, że żywienie przez ZAZ w Przyjezierzu naszych dzieci w szkołach, przedszkolach i żłobkach jest bezpieczne i będzie kontynuowane -powiedział burmistrz Dariusz Chudziński.
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze