Widok ten sam od wielu lat. Uczniowie przesiadujący w „kanciapie” u woźnego Andrzeja Jamrożego podczas przerw. To najbardziej kultowe i ulubione przez wszystkich miejsce w Liceum Ogólnokształcącym w Strzelnie. fot. Damian Stawski
Mogilno, powiat, szkoły, oszczędności, zwolnienia, sprzątaczki, woźni
Sprzątaczki i woźni na bruk
Podstawą zwolnień około 30 osób stał się przyjęty 9 marca przez Zarząd Powiatu Mogilno plan oszczędnościowy. W szkołach i ośrodkach ma sprzątać wybrana w przetargu firma zewnętrzna. Protestuje społeczność LO Strzelno, podpisując w obronie tamtejszych sprzątaczek i woźnego Andrzeja Jamrożego petycję.
OKOŁO 30 ZWOLNIEŃ
Gdy 19 lutego na sesji Rady Powiatu w Mogilnie dyskutowano na temat sytuacji finansowej sprzątaczek w szkołach i ośrodkach prowadzonych przez powiat mogileński, mało kto spodziewał się, że już miesiąc później tę grupę zawodową dotknie fala zwolnień. Dotyczy ona grupy około 30 sprzątaczek i woźnych. Piszemy około, ponieważ cały czas ten proces trwa. Zwolnienia z dniem 1 kwietnia z okresem 3-miesięcznego wypowiedzenia wręczane są przez dyrektorów szkół i ośrodków.
W Zespole Szkół w Mogilnie dyrektor jest w trakcie wręczania wypowiedzeń sprzątaczkom. Otrzymało je lub w najbliższym czasie otrzyma 6 na 7 pań. Planowane jest również zmniejszenie etatów rzemieślników z 4 do 3. Paniom, którym zostały wręczone wypowiedzenia, przysługują pełne uposażenia pracownicze, odprawy, dodatki czyli tzw. fundusz wakacyjny i pomoc finansowa z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Jedyna pani sprzątaczka, która zostaje w szkole, będzie miała zaproponowany tzw. serwis dzienny w szkole oraz sprzątanie pomieszczeń administracyjnych w szkole.
W ZS w Bielicach zwolnionych ma zostać według naszych informacji 7 osób (w tym 6 sprzątaczek). Pracownicy w tej placówce są bardzo przestraszeni tą sytuacją. Nie chcą z nami rozmawiać, ponieważ nadal liczą na przywrócenie do pracy lub od czerwca zatrudnienie w firmie zewnętrznej.
W Zespole Placówek Specjalnych w Szerzawach zwolnione mają zostać 2 osoby - sprzątaczka oraz woźny.
W Zespole Szkół w Strzelnie, w budynku Liceum Ogólnokształcącego mieszczącym się przy ul. Gimnazjalnej, wypowiedzenia zostały wręczone 4 paniom sprzątaczkom, zwolniony został także woźny. Zwolnienia są także w drugim budynku ZS Strzelno przy ul. Kościuszki oraz w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Strzelnie.
PLAN OSZCZĘDNOŚCIOWY
Grupa sprzątaczek i woźnych jest zwalniania w wyniku zaplanowanych oszczędności, przyjętych uchwałą Zarządu Powiatu Mogilno podczas posiedzenia 9 marca. Zarząd Powiatu w składzie: starosta Tomasz Barczak, wicestarosta Krzysztof Szarzyński, Mirosław Leszczyński i Marek Maruszak przyjęli plan oszczędnościowy dla Starostwa Powiatowego w Mogilnie i pozostałych jednostek organizacyjnych, w tym placówek oświatowych powiatu mogileńskiego. W uzasadnieniu czytamy, że plan został wprowadzony: z faktu wprowadzenia zmian w Rozporządzeniu ministra edukacji narodowej z dnia 22 grudnia 2015 r. w sprawie sposobu podziału części oświatowej subwencji ogólnej dla jednostek samorządu terytorialnego w roku 2016 (...), które skutkują obniżeniem wysokości subwencji oświatowej dla powiatu mogileńskiego na rok 2016.
W planie oszczędnościowym (publikujemy w ramce) jeden z punktów mówi o: reorganizacji w zakresie utrzymania porządku i czystości w budynkach starostwa powiatowego w Mogilnie oraz w budynkach placówek oświatowych, dla których organem prowadzącym jest powiat mogileński polegającej na zleceniu tych czynności podmiotowi zewnętrznemu.
Od uczniów klas IIIc LO, rocznika 2009-2012, Andrzej Jamroży otrzymał certyfikat uznający go za najlepszego woźnego na świecie SPRZĄTAĆ BĘDZIE FIRMA ZEWNĘTRZNA
W czasie rozmowy z naczelnikiem wydziału oświaty Starostwa Powiatowego Andrzejem Konieczką 18 marca dowiedzieliśmy się, że w placówkach oświatowych sprzątać będzie firma zewnętrzna. Zostanie ogłoszony przetarg w tym celu. Naczelnik zwracał uwagę, że firmy sprzątające narzekają na to, że trudno pozyskać im ludzi do sprzątania, tu też jest nadzieja dla zwalnianych pracowników. - Dzisiaj rozmawiałem z firmą z Inowrocławia - prosili, czy mogą dostać listę osób, które zwolniliśmy, bo oni bardzo chętnie by z nimi rozmawiali.
Reporter pytał, czy dużo taniej wyjdzie zatrudnienie firmy zewnętrznej. - Będzie przetarg, to zobaczymy, co z tego wyjdzie. My liczymy na to, że będzie taniej - mówi naczelnik. Ile osób zostaje zwolnionych, naczelnik wolał pozostawić w tajemnicy. - Firma z Inowrocławia pytała „a ile osób zwalniacie”, nawet im nie chciałem tego powiedzieć, bo oni na podstawie tego mogą oszacować, ile mieliśmy pieniędzy. Bo jak przemnoży po najniższej pensji, to wiedzieliby, ile myśmy na to wydawali - tłumaczył naczelnik.
ŻAL DUSI W ŚRODKU
Jedną z osób, które otrzymały wypowiedzenie warunków pracy, jest woźny Zespołu Szkół w Strzelnie, z budynku przy ul. Gimnazjalnej Andrzej Jamroży.
To jeden z żywych symboli strzeleńskiego liceum. Woźnego, który pracuje w szkole od kwietnia 2005 r. bardzo lubią, szanują i przede wszystkim słuchają uczniowie. Czasem słuchają bardziej niż dyrektora, stąd jedna z ksywek Andrzeja Jamrożego - wicedyrektor. Pomieszczenie, w którym na co dzień przebywa woźny, jest nazywane od lat kanciapą. To tam przesiadują w przerwach i na okienkach uczniowie i odwiedzają szkołę absolwenci. Andrzej Jamroży liceum nazywa drugim domem.
Sytuacji, że zostanie mu wręczone wypowiedzenie, nie spodziewał się. Jak mówi, 10 marca miało się odbyć spotkanie z przedstawicielami Starostwa Powiatowego. Do spotkania jednak nie doszło. - Po co się spotkać, podziękować, lepiej dać tę sprawę do rozwiązania dyrektorom - mówił woźny. Żalił się, że właśnie najbardziej boli go fakt, jak ta sytuacja została rozegrana. Woźny wątpi w to, że zatrudnienie zewnętrznej firmy sprzątającej w ośrodkach i szkołach przyniesie jakiekolwiek oszczędności.
Woźny wskazywał jako główny powód gwałtownego szukania oszczędności, utopienie ponad 1,2 mln zł w ośrodku w Szerzawach, o którym podczas lutowej sesji powiatowej mówił przewodniczący Rady Jan Bartecki. Przypomnijmy te słowa: - Chcę państwu powiedzieć również, że te osoby [sprzątaczki - przyp. das] mają dosyć duże pretensje z tego względu, że po ostatniej kontroli Urzędu Kontroli Skarbowej [kontrola była w ośrodku w Szerzawach - przyp. das], która nakazała zwrot 1,2 mln zł mówią, że to one mają ponosić konsekwencje tego zwrotu pieniędzy i następuje szukanie tych środków.
Chodzi o to, że powiat musi oddać pieniądze za bezprawnie pobraną subwencję na wychowanków, którzy byli skierowani do ośrodka w Szerzawach, ale nie dotarli tam od 1 września, tylko w kolejnych miesiącach. Powiat, choć fizycznie tych wychowanków nie było, pobierał za nich subwencję (pisaliśmy o tym w Pałukach w sierpniu ubiegłego roku). Jednak na sesji powiatowej 19 lutego starosta Barczak zapewniał, że ta sytuacja nie ma nic wspólnego z sytuacją sprzątaczek. Miesiąc temu na sesji była mowa tylko o ich wynagrodzeniu i wliczaniu dodatku stażowego do pensji minimalnej. Nikt się wtedy nie spodziewał, że za miesiąc argument 1,2 mln zł może być już używany przy potężnych zwolnieniach w tej grupie zawodowej.
Andrzej Jamroży zwracał uwagę na jeszcze jedną rzecz. - Zwalniając woźnego to chyba chcą tę szkołę utopić, tak sobie myślę. Nie będzie miał kto coś naprawić, pomóc w organizacji jakichś imprez w szkole, no i pilnować, żeby nikt obcy do szkoły nie wchodził, o tym chyba nikt nie pomyślał - mówi Andrzej Jamroży. W jego kanciapie jest obraz z monitoringu szkoły. - Gdzie mieliby to przenieść? Do sekretariatu? Mało mają tam pracy, żeby jeszcze pilnować i wyganiać tych co się przy szkole kręcą? - mówi.
Jak dodaje, mnóstwo absolwentów napisało do niego na Facebooku pytając co się stało. - Dostałem dużo słów wsparcia, to bardzo miłe - tłumaczy. Dodatkowo - jak mówi, życie doświadczyło go już na tyle - że i z tą sytuacją sobie poradzi. Ma żal jednak i gdzieś to jednak w nim środku siedzi, że tak to zostało rozegrane. - Robię dobrą minę do złej gry - tłumaczy reporterowi.
Mimo tego, co się wydarzyło, nadal ma nadzieję, że do pracy zostanie przywrócony.
PETYCJA, MOŻE PIKIETA
Na żadne ruchy ze strony Starostwa Powiatowego, które mogłyby jeszcze coś zmienić, nie czeka już społeczność liceum w Strzelnie.
W sekretariacie szkoły przy ul. Gimnazjalnej leży petycja o przywrócenie do pracy wszystkich zwolnionych osób, personelu sprzątającego oraz woźnego Andrzeja Jamrożego. Gdy reporter był w liceum 22 marca, pod petycją podpisanych było 197 osób. Jak dowiedzieliśmy się również nieoficjalnie, pewne środowiska absolwentów mają wstępne plany, aby zjawić się w Mogilnie pod budynkiem Starostwa Powiatowego z pikietą informacyjną.
Damian Stawski
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1258 (12/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze