Reklama

Sprzedali parafii drogę, z sieciami w środku

Parafia św. Faustyny w Mogilnie zyskała dodatkową działkę
     Sprzedali parafii drogę, z sieciami w środku
     W momencie zawierania aktu notarialnego było już wiadomo, że jeszcze długo ksiądz Tomasz Walterbach nie będzie rozbudowywał parafialnej kaplicy. To zaś było bezpośrednim powodem złożenia 2 lata temu przez niego wniosku o kupno działki. To także było powodem oświadczenia radnych przyjętego 2 lata temu, wspierającego rozbudowę. Dziś ksiądz zajęty jest budową plebanii. Mówi, że w kaplicy wierni spokojnie się mieszczą.

Po lewej stronie ks. proboszcz Tomasz Walterbach stawia budynek plebanii. W tle widać kaplicę, a z prawej strony kaplicy przed wejściem na przedłużeniu ul. Kausa jest działka, którą po wyodrębnieniu, nadal jako drogę z sieciami w środku, gmina sprzedała w kwietniu parafii św. Faustyny
               fot. Marek Holak

     Zakończył się ciągnący się ponad 2 lata proces nabywania przez parafię św. Faustyny w Mogilnie działki od gminy Mogilno. Pałuki dotarły do aktu notarialnego, zawartego 18 kwietnia przed mogileńskim notariuszem, w którym gmina ostatecznie sprzedała parafii działkę o powierzchni 0,023 ha, wyodrębnioną z działki, która stanowiła wcześniej ul. Kausa.
     Przypomnijmy w tym miejscu kilka ważnych faktów z ostatnich 8 lat funkcjonowania parafii, które mają bezpośredni związek z zawartym aktem notarialnym.
     DZIAŁKI POD KOŚCIÓŁ
     Ksiądz proboszcz Tomasz Walterbach od początku istnienia parafii, od 25 marca 2003 r., planował budować nowy kościół. Parafia w 2003 r. kupiła od gminy Mogilno dwie działki budowlane, między ul. Kausa a deptakiem. Jedną o powierzchni 1.500 m2 za 1.000 zł i drugą o powierzchni około 830 m2 za przysłowiową złotówkę, jak to określił parafianin i pomysłodawca takiej formy sprzedaży radny Paweł Molenda.
     W 2006 r. proboszcz zaprezentował parafianom wizualizację nowego kościoła, przygotowaną za darmo przez Barbarę Łukomską-Napierałę i zatwierdzoną przez Kurię Metropolitalną w Gnieźnie. W 2007 r. miały zostać wylanie fundamenty kościoła, a od 2006 r. cały czas zbierane były pieniądze na tacę budowlaną.
     KOŚCIOŁA NIE BĘDZIE
     Po dwóch latach z Pałuk parafianie dowiedzieli się, że ksiądz po rozmowie z ks. arcybiskupem Henrykiem Muszyńskim definitywnie nie będzie już budował nowego kościoła. Pismo o nowych planach parafii, czyli rozbudowie kaplicy we wschodnim kierunku, wpłynęło do Urzędu Miejskiego w Mogilnie 24 kwietnia 2009 r. Teraz to rozbudowana kaplica miała zostać parafialnym kościołem. Rada Ekonomiczna parafii uznała, że: (...) rozbudowa parafii w kierunku wschodnim byłaby w chwili obecnej najbardziej optymalnym, z punktu widzenia potrzeb i możliwości parafii, rozwiązaniem.
     Ze strony internetowej parafii i z gablot ogłoszeniowych przy kaplicy zniknęła wizualizacja nowego kościoła.
     DZIAŁKA POD ROZBUDOWĘ KAPLICY
     By rozbudować kaplicę, ksiądz Walterbach wystąpił w kwietniu 2009 r. do burmistrza o kupno części działki leżącej przed wejściem do kaplicy. Błyskawicznie przez gminnych urzędników została przygotowana uchwała o sprzedaży terenu. Projekt uchwały okazał się knotem. Urzędnicy chcieli sprzedać parafii działkę, której faktycznie nie było. Działka nie była wyodrębniona z innej, większej działki i nie miała księgi wieczystej. Radny PO Grzegorz Stochliński ujawnił także wtedy, że teren, który chce kupić ksiądz od gminy, to nic innego jak część ul. Kausa.
     Uchwała nie weszła do porządku sesji, jednak radni 26 maja 2009 r. przyjęli oświadczenie o treści (fragmenty): Rada Miejska w Mogilnie opowiada się za zgłoszoną przez proboszcza parafii rzymskokatolickiej pw. św. Faustyny ks. Tomasza Walterbacha ideą rozbudowy istniejącej kaplicy, z wykorzystaniem na ten cel części nieruchomości stanowiącej własność gminy Mogilno, oznaczonej jako działka nr 120, ujawnionej w Księdze Wieczystej numer 17128 w celu doprowadzenia do utworzenia w tym miejscu obiektu sakralnego o randze kościoła parafialnego (...).
Ostatecznie, po wyodrębnieniu działki, mogileńscy radni na sesji 24 marca 2010 r. wyrazili zgodę na sprzedaż jej w trybie bezprzetargowym na rzecz parafii pw. św. Faustyny w Mogilnie. Decyzję tą podjęli 14 głosami za, przy 3 głosach sprzeciwu: Ewy Kwit z PO, Grzegorza Stochlińskiego z PO i Barbary Szafarek z SLD.
     Okazało się tuż przed podjęciem uchwały, że pod ziemią biegną m.in. sieci kolektora. Radny Stochliński miał wątpliwości, czy radni powinni sprzedawać działkę, w której znajdują się gminne sieci. Mecenas Jolanta Zyman mówiła 14 miesięcy temu: - Państwo możecie podjąć uchwałę, ale musicie się liczyć z jej konsekwencjami. Wyjaśniła o co chodzi: - Jeżeli ten teren przejdzie na własność prywatną, to mogą pojawić się problemy i perturbacje z sieciami. Mecenas mówiła, że żeby sprawa była jasna, gmina powinna wcześniej przed sprzedażą te sieci: wodociągową, kanalizacji deszczowej i kanalizacji sanitarnej przełożyć na własny koszt i potem sprzedawać - jak to ujęła - działkę czystą.
     Zdanie proboszcza Walterbacha w tej sprawie było jednoznaczne - nie będzie żadnego problemu z przełożeniem sieci poza obręb działki, jeżeli zajdzie taka konieczność, czyli na przykład rozbudowa kaplicy.
     Zresztą w uchwale Rady Miejskiej znalazł się także taki zapis, który zabezpieczał interes gminy w  tej sprawie: Prawo korzystania z nieruchomości w zakresie niezbędnym dla zapewnienia użytkowania znajdujących się w gruncie sieci do czasu ich przebudowy i przeniesienia na inny teren, zostanie zabezpieczone poprzez obciążenie nieruchomości  nr 1207/1 ograniczonym prawem rzeczowym lub prawem korzystania z sieci na podstawie umowy użyczenia.
     ROZBUDOWA MOŻE POCZEKAĆ
     Trzy miesiące później, w czerwcu 2010 r. na niedzielnych mszach św. ks. Tomasz Walterbach poinformował zaskoczonych parafian o zmianie planów: - Czy to się komuś podoba czy nie, zaczynam w tym roku budowę plebanii. Ks. Walterbach zwracał uwagę wiernym, że właściwie to wszyscy spokojnie zmieszczą się we wnętrzu kaplicy - także te osoby, które stoją w czasie mszy św. na zewnątrz - i nie ma powodów do jej szybkiej rozbudowy.
     BUDUJE PLEBANIĘ
     Plebania budowana jest na działkach wzdłuż ul. Kausa, kupionych w 2003 r. od gminy pod budowę kościoła.
Z tą budową ściśle związana jest budowa parkingu na terenie kościelnym, tuż przy deptaku.
     Ksiądz deklarował radnym od samego początku tej sprawy, czyli od maja 2009 r., że na części tej działki, którą kupił za przysłowiową złotówkę, leżącej od deptaka do mniej więcej wysokości krzyża, parafia przygotuje ogólnodostępny parking. Parking - według słów księdza - wybrukuje parafia, a będzie on służył wszystkim mieszkańcom, nie tylko wiernym podczas nabożeństw.
     Przypomnijmy, że radny Grzegorz Stochliński optował ponad 2 lata temu za innym rozwiązaniem. Chciał, by parafia - skoro nie buduje nowego kościoła - sprzedała gminie otrzymaną wcześniej działkę o powierzchni 830 m2, także za złotówkę. Gmina błyskawicznie wykonałaby tam parking na potrzeby budowanego wtedy orlika. - Będzie to parking ogólnodostępny i dla parafii, i dla miasta. Nikt na tym nie straci, a działka będzie własnością miasta - mówił wtedy radny Platformy.
     Przeciwny temu rozwiązaniu był wtedy radny Molenda. Bronił księdza. Już rok przed ogłoszeniem przez księdza Walterbacha informacji o budowie plebanii mówił, że ksiądz nie będzie miał miejsca na pobudowanie plebanii, parkanu i dzwonnicy, jak odbierze się parafii działkę. - To ma być wszystko tam ściśnięte. To jak ta parafia ma funkcjonować? - pytał radny PSL. Radny Molenda był zdania, że niepotrzebnie tak wcześnie ks. Walterbach wyszedł z propozycją parkingu.
     Był także pomysł zamiany działek, polegający na tym, że parafia odda gminie działkę, którą otrzymała za darmo a gmina przekaże jej działkę pod rozbudowę kaplicy.
     Inny ówczesny radny PSL Stanisław Żerdka apelował: - Zamiana byłaby niekorzystna dla gminy, bo to gmina musiałaby utwardzić parking. A tak zrobi to parafia.
     AKT NOTARIALNY
     Ostatecznie 18 kwietnia tego roku działka (numer 1207/1) o powierzchni 0,023 ha została sprzedana przez gminę parafii pw. św. Faustyny. Nadal ta działka już po podziale i założeniu nowej księgi wieczystej jest drogą - wydzieloną częścią ul. Kausa. Dla tego terenu nie ma opracowanego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Działka nie jest również objęta decyzją o warunkach zabudowy, która powodowałaby zmianę zagospodarowania terenu.
     Parafia ustanowiła na rzecz gminy Mogilno służebność przesyłu, polegającą na utrzymaniu i remontowaniu sieci kanalizacyjnej. W pasie sieci proboszcz nie może dokonywać żadnych nasadzeń drzew i krzewów oraz zabudowywać tego terenu.
     Cała praktycznie sprzedana działka wyłożona jest kostką brukową. Ta kostka nie podlegała wycenie rzeczoznawcy. Proboszcz - zgodnie z aktem notarialnym - na każde pisemne wezwanie gminy musi zdemontować nawierzchnię i przekazać ją gminie.
     Od początku proboszcz Walterbach utrzymywał, że chce kupić działkę zgodnie z wyceną rzeczoznawcy i bez żadnych upustów. Działka kosztowała więc parafię 10.792,12 zł brutto. Parafia także poniosła koszty przygotowania nieruchomości do sprzedaży, czyli: podziału nieruchomości, wyceny oraz odpisu z księgi wieczystej. Była to kwota 1.859,99 zł. Poniosła również koszty przygotowania aktu notarialnego za wyjątkiem kosztów od ustanowienia służebności przesyłu, które zapłaciła gmina.
     Akt notarialny ani słowem nie wspomina o budowie przez parafię parkingu przy deptaku.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1011 (29/2011)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości