Odznaczona srebrnym medalem Za Zasługi dla Obronności Kraju Zofia Chlasta z Orchowa w obecności mjr. Krzysztofa Kryka z Wojskowej Komendy Uzupełnień w Koninie, wójta Orchowa Jacka Misztala, przewodniczącego Rady Gminy Władysława Jakubowskiego i zastępcy kierownika USC w Orchowie Aliny Czaplickiej
fot. Paweł Lachowicz Orchowo, srebrny medal, Za Zasługi dla Obronności Kraju, Zofia, Edward, Chlasta
Srebrny medal za ofiarność synów
Mieszkańcy Orchowa Zofia i Edward Chlasta wychowali trzech synów - Józefa, Piotra i Krzysztofa na wzorowych i ofiarnych żołnierzy.
9 grudnia w Urzędzie Gminy w Orchowie miała miejsce miła uroczystość. Decyzją Ministra Obrony Narodowej z 30 października 2015 r. mieszkańcy Orchowa Zofia i Edward Chlasta, którzy wychowali trzech synów - Józefa, Piotra i Krzysztofa na wzorowych i ofiarnych żołnierzy, zostali odznaczeni srebrnym medalem Za Zasługi dla Obronności Kraju. Medal wręczył mjr Krzysztof Kryk z Wojskowej Komendy Uzupełnień w Koninie. W imieniu władz samorządowych słowa uznania i podziękowania za wychowanie synów w duchu patriotycznym do służby w siłach zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w kierunku obecnej na uroczystości Zofii Chlasta (mąż nie uczestniczył z powodu choroby) wyraził wójt gminy Jacek Misztal oraz przewodniczący Rady Gminy Władysław Jakubowski.
Zofia i Edward Chlasta wychowali 14 dzieci. Pracowali na niedużym własnym gospodarstwie. Dodatkowo pan Edward pracował dorywczo jako murarz. - Dzieci to ja mam nie do policzenia - powiedziała Zofia Chlasta wzbudzając śmiech u wszystkich uczestników spotkania. W sumie wychowali 5 synów i 9 córek. Dwóch synów nie służyło w wojsku. Jeden z nich nie otrzymał odpowiedniej kategorii, drugi podjął dalszą naukę.
Najstarszy z synów - Józef służył w latach 1991-1993 w jednostce w Grudziądzu, Piotr rozpoczął służbę wojskową w 2002 roku i odesłany został na misję do Libanu, pani Zofia nie pamięta jednak w jakiej jednostce służył. Natomiast trzeci z synów - Krzysztof służył w roku 2007 w jednostce wojskowej w Świnoujściu.
Najbardziej pani Zofia przeżyła pobyt w wojsku syna Piotra, który wyjechał na misję do Libanu. Bała się o jego życie. W wojsku był kucharzem. Najbardziej pani Zofia była szczęśliwa, gdy chłopcy przyjeżdżali na przepustkę. - Kiedyś Piotr nic nie powiedział, że przyjeżdża, kolega po niego wyjechał. O dwunastej w nocy przyjechali i pukają do drzwi. Nagle słyszę, "mama wróciłem". Okazało się, że przyjechał prawie na trzy tygodnie urlopu. Bardzo się spłakałam. Jak odjeżdżał, to mu powiedziałam wcale się ze mną nie żegnaj, bo mi serce pęknie jak musisz, to jedź - opowiada. Major Kryk w trakcie opowiadań pani Zofii powiedział, że najlepsi żołnierze pochodzą z rodzin wielodzietnych, problemy raczej stwarzali jedynacy. - Przede wszystkim, ci żołnierze z rodzin wielodzietnych umieli współpracować w grupie, życie ich nauczyło pokory. Byli grzeczni i nie było z nimi problemów wychowawczych. Syn pani Zofii, który wyjechał na misję, musiał być wzorowym żołnierzem, bo pierwszy lepszy nie mógł na misję pojechać. Kucharzy było dużo, ale wybierało się tych najlepszych - mówił major Kryk.
Obecnie syn Piotr pracuje w Niemczech, Krzysztof w Holandii, Józef mieszka z rodzicami i pracuje w Osówcu. Wraz z rodzicami mieszka i opiekuje się nimi też najmłodsza ich córka Renata, która w zastępstwie chorego ojca przybyła na uroczystość wraz z mamą.
Uroczystość z ramienia orchowskiego Urzędu Gminy przygotowała zastępca kierownika USC Alina Czaplicka. Do ustalenia rodziców, którym wręczony został medal, przyczynił się ówczesny sołtys Orchowa, a obecny przewodniczący Rady Gminy Władysław Jakubowski. - To państwo Chlasta powiadomili mnie, że ich trzech synów służyło w wojsku i od tego rozpoczęła się cała procedura. Dzisiaj jestem bardzo szczęśliwy, że otrzymaliście te medale, na co zasłużyliście - mówił Władysław Jakubowski.
Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1244 (50/2015)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze