25 lipca Bartosz Dados - rolnik z Sędowa w powiecie mogileńskim (gm. Dąbrowa) - rozpoczął żniwa. Wjechał w rzepak. Niestety jego praca szybko została przerwana. Poważnie uszkodził kombajn śrubami, które - jak twierdzi - ktoś celowo umiejscowił w rzepaku. Oferuje wysoką nagrodę za pomoc w odnalezieniu sprawcy.
- Wjechałem w pierwszy kawałek przy drodze. Kombajn był już w pełnym biegu, kiedy poczułem szarpnięcie i usłyszałem dziwne dźwięki wskazujące na to, że coś się uszkodziło. Zszedłem z kombajnu, obejrzałem go i stwierdziłem, że nie ma jednego noża na sieczkarni. Wymieniłem go i ponownie wjechałem w pole. Objechałem rzepak dookoła. Dojechałem ponownie do miejsca, w którym doszło do poprzedniej awarii i sytuacja się powtórzyła. Zjechałem z pola zepsutym kombajnem - uszkodzone zostały noże na sieczkarni, cepy, młocarnia - relacjonuje przebieg wydarzeń właściciel kombajnu. Rolnik postanowił obejść pole. Na ściernisku znalazł dwie około 30-centymetrowe śruby, ważące około 1 kilograma każda. Zna swój kombajn bardzo dobrze i wie, że nie pochodziły one z niego. Właściciel pola i kombajnu jest przekonany, że śruby zostały w rzepaku zamontowane celowo. - Nie jest możliwe, żeby takie śruby leżały na polu, a gdyby nawet, to rzepak kosi się wysoko - dodał poszkodowany rolnik.
Gospodarz dopiero rozpoczął żniwa. Do wymłócenia ma 15 ha rzepaku i 20 ha pszenicy. Aktualnie od kilku dni samodzielnie naprawia uszkodzony kombajn Claas, którego koszt naprawy szacuje na około 15 tysięcy.
Rolnik zastanawia się, w jakim celu ktoś mógł zrobić coś takiego. - Nie jestem do nikogo konkurencją, ewentualną usługę wykonuję wśród rodziny i sąsiadów - dodał.
Zdeterminowany rolnik oferuje 30 tysięcy nagrody za pomoc w znalezieniu sprawcy celowego uszkodzenia kombajnu.
Dorota Kapłońska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze