Reklama

Stan zdrowia wymusił na księdzu decyzję

Proboszcz mogileńskiej parafii MBNP ks. prałat Eugeniusz Jaworski jest w trakcie pisania książki autobiograficznej, która drukiem ukaże się na jego pożegnanie z parafią, w czerwcu 2015 roku. Na zdjęciu ks. proboszcz przegląda rękopis przygotowywanej książki.

    fot. Paweł Lachowicz

Mogilno, parafia MBNP, proboszcz, zdrowie, ks. proboszcz Eugeniusz Jaworski
     Stan zdrowia wymusił na księdzu decyzję
     Rok przed obowiązkowym przejściem na emeryturę ks. Eugeniusz Jaworski postanowił odejść na zasłużony odpoczynek. Dla parafian przygotowuje autobiograficzną książkę Droga mojego życia.

     Podczas sobotniej mszy św. wieczornej 22 listopada oraz podczas wszystkich mszy św. niedzielnych 23 listopada w parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Mogilnie ks. proboszcz Eugeniusz Jaworski ogłaszał wiernym, że zwrócił się do prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka o skrócenie swej posługi w parafii. Decyzję motywował względami zdrowotnymi. Twierdził, że z dnia na dzień jego stan zdrowia się pogarsza. Poinformował też wiernych, że proboszczem parafii będzie do końca czerwca 2015 r. Później zamieszka w domu obok miejsca, gdzie wcześniej znajdowała się kaplica, i będzie rezydentem parafii.
     - Przyczyną tej decyzji jest moja choroba. Byłem dwa razy w szpitalu. Cukrzyca mi dokucza. Biorę cztery razy dziennie insulinę. Teraz okazało się, że muszę ją przyjmować w innych dawkach. Lekarz powiedział też, że muszę się trzymać reguły - o 8:00 jeść śniadanie, o 13:00 obiad i o 18:00 kolację. Rano przed śniadaniem mam zrobić badanie cukru, o 7:30 przyjąć odpowiednią dawkę insuliny i o 8:00 zjeść śniadanie. Podczas tylu obowiązków w parafii trudno jest to wszystko regulować. Często jak braknie mi czasu, nie zbadam poziomu cukru, a wezmę insulinę. Okazuje się, że wezmę jej na przykład zbyt dużo i później podczas mszy robi mi się niedobrze. Kiedyś kościelny mnie ledwo przyprowadził na plebanię, taki byłem słaby - opowiada naszemu reporterowi ks. Eugeniusz.
     Drugą przyczyną rezygnacji przed czasem są, jak dodał ks. proboszcz, powikłania po złamaniu nogi. Nie zrosła się ona prawidłowo i lekarz zalecił księdzu trzymanie nogi wyżej niż siedzi lub leży i odpoczynek. - Niestety nie mogę się do tego dostosować właśnie ze względu na obowiązki. Często człowiek musi iść na cmentarz i jak z niego wrócę noga bardzo mi puchnie. To wszystko przeszkadza mi w dobrym funkcjonowaniu. Przemyślałem to wszystko i tak do siebie mówiłem: „Człowieku ty już tyle zrobiłeś i masz wielu kochanych parafian, którzy to zrozumieją, to chyba czas odpocząć” - mówi ks. proboszcz.
     Po swoich przemyśleniach ks. Jaworski pojechał na rozmowę do księdza prymasa. - Muszę przyznać, że zachował się po ojcowsku. Rozmawialiśmy ponad półtorej godziny. O wszystko mnie wypytał i pytał, czy będę pomagał w parafii. Nie zaprzeczyłem, bo przecież pomogę - dodaje ks. proboszcz. Prymas zlecił ks. Jaworskiemu, by ten wystosował stosowne pismo. Gdy je otrzymał, przychylił się do prośby ks. Eugeniusza Jaworskiego i podjął decyzję, że od czerwca przyszłego roku ks. proboszcz odejdzie na emeryturę. - Będę mieszkał sobie na miejscu po byłej kaplicy. Ja chcę trochę o siebie zadbać i z parafianami kontakt będę miał zawsze. 1 maja miną 34 lata, jak ja tu jestem, a 14 kwietnia 49 lat kapłaństwa. W przyszłym roku będzie 75 lat mojego życia - powiedział ksiądz proboszcz.
     Podczas rozmowy ks. proboszcz zdradził sekret. Otóż na swoje odejście szykuje dla parafian niespodziankę. Będzie to książka autobiograficzna, którą napisał o swoim życiu. Wydrukowana zostanie przez wydawnictwo Koronis z Bydgoszczy w nakładzie 700 egzemplarzy. Zdjęcia do druku przygotowuje Grzegorz Patora, rękopis na druk komputerowy przekłada Łukasz Jasiński, okładkę projektuje Radosław Trepiński, korektę prowadzi polonistka Kamila Dombek. Wstęp do książki przygotowuje serdeczny przyjaciel ks. Jaworskiego, ks. biskup Bogdan Wojtuś. Książka będzie nosiła tytuł Droga mojego życia. Opisane w niej będą wszystkie ważne wydarzenia z życia ks. proboszcza od urodzenia, aż po dzień dzisiejszy. Opisuje w niej swoją młodość, lata pobytu w seminarium, czasy pobytu w wojsku i to, jak był tam szykanowany. W książce znalazły się też wspomnienia ze wszystkich wikariatów. Nie zabrakło też wspomnień z budowy kościoła i związanych z tym perypetii. Na końcu książki umieszczone będzie zdjęcie nagrobka z napisem Tu się skończy droga mojego życia.
     - Będzie to jakaś pamiątka dla moich parafian. Takich parafian, jak tutaj, nigdzie się nie znajdzie. Oni się włączali, jak był budowany kościół, że aż serce rosło. Pamiętam to do dzisiaj. Jak szedłem do wikariatu i jak szedłem do seminarium, moja babcia mi zawsze powtarzała „Jak kiedyś zostaniesz proboszczem, to jak będziesz kochał ludzi, to i oni ciebie też pokochają”. A najważniejsze jest dla mnie czyste sumienie - mówi ze wzruszeniem ks. Eugeniusz Jaworski.

 

Reklama
Ks. prałat Eugeniusz Jaworski jest pierwszym proboszczem i budowniczym razem z parafianami obiektów sakralnych parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Mogilnie, m. in.: nowego kościoła, który zastąpił małą kaplicę; dzwonnicy; upiększenia terenu wokół kościoła (droga krzyżowa, figury); kaplicy cmentarnej pw. Matki Bożej Bolesnej oraz zagospodarowania cmentarza parafialnego, który jest najbardziej zadbaną i estetyczną częścią nekropolii w Mogilnie.
20 września 1996 r. z inicjatywy radnego Jana Thiede Rada Miejska podjęła uchwałę o nadaniu ks. Eugeniuszowi Jaworskiemu tytułu Honorowego Obywatela Miasta Mogilna. 28 grudnia 2000 r. podczas sesji Rady Miejskiej ks. prałat Eugeniusz Jaworski otrzymał tytuł Mogilnianina Roku 2000.
14 kwietnia 2016 r. ks. prałat obchodził będzie 50-lecie święceń kapłańskich.

 

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1189 (48/2014)

 

 

Komentarz

     Wzór kapłana

     Decyzję ks. proboszcza Eugeniusza Jaworskiego o tym, że zamierza odejść na emeryturę, i zrezygnować tym samym z probostwa w parafii Matki Bożej przyjąłem z nieukrywanym żalem.
     Moim zdaniem jest to ksiądz, który jak mało kto zaangażowany jest w życie parafii, życie miasta. Pamiętam go jeszcze z czasów, gdy budował nowy kościół. Byłem wtedy kilkunastoletnim chłopakiem, ale wielokrotnie widziałem, jak sam fizycznie pracował na placu budowy. Pomimo wiecznych utrudnień ze strony władz komunistycznych, które na każdym kroku utrudniały budowę, nie ugiął się. Dom Boży powstał na terenie bagiennym, na którym ówczesne władze z góry zakładały, że kościół nie powstanie. A kościół jednak powstał dzięki księdzu proboszczowi i parafianom. Na wielu wpuszczanych w głąb bagna studniach. Jakieś jednak ofiary musiały być, ksiądz proboszcz przypłacił to zdrowiem.
     Zawsze księdza Eugeniusza stawiałem za wzór budowniczego, kapłana i ojca parafii. To nikt inny, jak właśnie ks. proboszcz przyczynił się do tego, że parafia Matki Bożej jest jedną z najlepiej rozwijających się i dbających o wiernych. Przede wszystkim kościół i teren wokół niego z roku na rok zmieniał się nie do poznania. Wielką zasługą dla całego Mogilna i okolic jest inicjatywa, a później pobudowanie kaplicy cmentarnej, z której korzystają wszystkie parafie w Mogilnie i parafia we Wszedniu. Cmentarz parafialny jest wizytówką nekropolii w mieście. Pomimo choroby, z którą zmaga się od kilkunastu lat, nie ustawał w trudzie rozbudowy parafii. Pamiętam, jak w ubiegłym roku pomimo złamanej nogi, nie zrezygnował z odwiedzin parafian podczas corocznej kolędy.
     Szkoda, że tacy dobrzy duszpasterze odchodzą. Moim zdaniem jest to ksiądz z prawdziwego powołania, chętnie pomagający potrzebującym. I właśnie dlatego wiadomość, że odchodzi większość parafian poruszyła i zasmuciła.
     I jeszcze jedno, co mnie szczególnie ujęło. Ksiądz Eugeniusz miał zawsze swoje zdanie i nigdy nawet przy innych kapłanach z dekanatu nie wahał się go wypowiadać.

Reklama

Paweł Lachowicz
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1189 (48/2014)

 

 

Przejdź do forum.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości