8 marca w Klubie Senior + przy strzeleńskiej bibliotece odbyło się spotkanie autorskie z Januszem Leonem Wiśniewskim, znanym między innymi z bestsellerowej książki i filmu "S@motność w sieci".
Janusz Leon Wiśniewski jest pisarzem i wszechstronnym naukowcem. Z wykształcenia jest ekonomistą, informatykiem, chemikiem oraz fizykiem. Jednak bardziej znany jest jako pisarz. W 2001 roku zadebiutował powieścią S@motność w sieci. Ponadto jest autorem powieści Los powtórzony, Bikini, Grand, Na Fejsie z moim synem, Czy mężczyźni są światu potrzebni?, Zbliżenia, czy naukowej bajki dla dzieci W poszukiwaniu Najważniejszego: bajka trochę naukowa. Ponadto wraz z Małgorzatą Domagalik napisał dwie powieści epistolograficzne - 188 dni i nocy oraz Między wierszami. Janusz Leon Wiśniewski wraz z ośmioma polskimi autorkami wydał zbiór opowiadań Kulminacje. Publikacją, która ostatnio wyszła spod jego pióra jest zbiór poruszających opowiadań Stany splątane. Wszystkie te powieści opowiadają o ludzkich rozterkach oraz emocjach ich bohaterów, które związane są z miłością oraz relacjami międzyludzkimi. Tłumaczenia jego książek ukazały się w 19 krajach. Między innymi we Włoszech, Rosji, Chinach, Turcji, Holandii, Belgii, Rumuni, Ukrainie, Bułgarii, Albanii, Wietnamie, na Litwie, na Łotwie i w Armenii. Janusz Leon Wiśniewski pochodzi z Torunia, obecnie mieszka zarówno we Frankfurcie nad Menem, gdzie też pracuje, jak i w Gdańsku. Prywatnie jest ojcem dwóch córek: Joanny i Adrianny.

Janusz Leon Wiśniewski na spotkaniu autorskim w Strzelnie prezentował kilka swoich książek. Jednak całą uwagę skupił na swojej bestsellerowej powieści "S@motność w sieci", która doczekała się filmowej adaptacji fot. Magdalena Lachowicz
W Strzelnie prezentował kilka swoich książek. Jednak całą uwagę skupił na swojej bestsellerowej powieści S@motność w sieci, która doczekała się filmowej adaptacji. Książkę przetłumaczono na wiele języków. Opowiada historię dwojga ludzi, którzy poprzez wspólne rozmowy w sieci zmieniają całe swoje dotychczasowe życie. Oboje dźwigają bagaż przeszłości, złych decyzji, zmęczenia życiem. I nagle uświadamiają sobie, że wcale nie musi tak być. Wymiana maili i długie rozmowy są jak przebudzenie. Odkrywają siebie nawzajem, a im głębiej się poznają, tym bardziej czują, jak podobne są ich uczucia. Internetowa przestrzeń, która ich dzieli, daje im poczucie bezpieczeństwa. Mogą odkryć prawdę o sobie. Jej nieudane małżeństwo, jego samotność, ich wspólna potrzeba bliskości. Ale miłości nie wystarczą tylko słowa.

Uczestnicy autorskiego spotkania fot. Magdalena Lachowicz
Książka stała się najbardziej poruszającą opowieścią o miłości.
- Ta książka wyszła i nieoczekiwanie stała się bardzo popularna. Mnie wtedy w Polsce nie było. Pracowałem sobie spokojnie we Frankfurcie, pisałem swoje programy, a ta książka zaczęła tutaj robić taką falę i być bardzo popularna, o czym dowiedziałem się sam bardzo szybko. Dlatego, że "Samotność w sieci” była pierwszą książka w której autor podał swój adres mailowy. To był wtedy początek Internetu, to był stan zapłodnienia, nawet nie embrionu, po prostu ten Internet dopiero się zaczynał. I nagle pojawiła się książka i emocje w Internecie. To było takie nowe wtedy. Moja książka była drugim dziełem artystycznym podejmującym ten temat po głośnym filmie "Masz wiadomość" z Tomem Hanksem i Meg Ryan. To była pierwsza historia internetowa o miłości. To nie było nic dla mnie nowego, dlatego, że ja pracowałem wtedy w Niemczech i wiele projektów w Internecie realizowałem. Natomiast w Polsce było to nowością. Gdyby ta książka wyszła dwa lata wcześniej, to nikt by się nią nie zainteresował, bo by tego nie rozumiał. Gdyby wyszła dwa lata za późno, to byłaby już przestarzała. Ona wyszła we właściwym momencie, w 2001 roku (…). W tej książce oszukałem prawie wszystkie kobiety przedstawiając dobrego, bardzo dobrego mężczyznę, którego nie ma, którzy nie chodzą po ulicach, bo są za dobrzy w tej książce. Mimo to są potrzebni. Ja poskładałem jak puzzle. Z jednego wziąłem wrażliwość, z drugiego wziąłem mądrość, z trzeciego bogactwo, z kolejnego odpowiedzialność, z innego, że jest dobrym kochankiem i z tego poskładałem dobrego mężczyznę. Młode kobiety, te do 25 lat uwierzyły, że tacy faceci istnieją, że są, te ok. 30 lat zastanawiały się, że coś tu nie gra, a te po 40-tce wiedziały, że to jest bajka, że takich facetów w ogóle nie ma. No, ale ten obraz i na dodatek ten doskonały mężczyzna, za którego chciały za mąż wyjść i matka i córka nagle poruszył serca kobiet i one pisały do mnie na maila swoje relacje, że spotykają od 15 lat pewnego gościa w kuchni rano tzn. męża i on nie ma żadnych cech z tego Jakuba i ona pakuje walizki i mnie pyta, mnie chemika, czy dobrze robi - opowiadał autor książki.

Uczestniczki autorskiego spotkania fot. Magdalena Lachowicz
Na zakończenie autorskiego spotkania każdy miał możliwość zakupić książki autora, który z chęcią wypisywał w nich dedykacje. Autografy pisarz składał też w książkach jego autorstwa, które czytelniczki już wcześniej posiadały.
Za ciekawą prelekcję panu Januszowi podziękowały dyrektorka biblioteki Natalia Mikołajczak oraz pracownica książnicy Magdalena Leszczyńska. Natomiast wszyscy obecni nagrodzili autora brawami, życząc przy okazji kolejnych równie ciekawych powieści.
Magdalena Lachowicz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze