Reklama

Sukces w cieniu biurokracji - Kujawskie Maki z nagrodą, ale bez gali

Prężnie działające we Wronowych (gm. Strzelno) Koło Gospodyń Wiejskich "Kujawskie Maki" zdobyło II miejsce w tegorocznym konkursie organizowanym przez Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego "Świetlice Wiejskie, co się tutaj dzieje". – "Fakt przyznania naszemu kołu nagrody napawa nas dumą, choć nie mieliśmy fizycznej możliwości odebrania nagrody za pracę na rzecz społeczności lokalnej" – mówi nam szefowa KGW Halina Karpińska. Okazało się bowiem, że zaproszenie przesłane z Urzędu Marszałkowskiego na uroczystość wręczenia nagród utknęło w papierowym labiryncie Urzędu Miejskiego w Strzelnie.

Koło Gospodyń Wiejskich Kujawskie Maki we Wronowych powstało jako stowarzyszenie pięć lat temu, w 2020 roku. Założone zostało wówczas przez 12-osobową grupę osób, na czele których stanęła Halina Karpińska. Koło jako jedyne na terenie gminy nie należy nie należy do Gminnej Rady Kół Gospodyń Wiejskich w Strzelnie. 12-osobowa grupa miało wówczas wielkie aspiracje, by działać społecznie na rzecz lokalnej społeczności. Wtedy były to tylko aspiracje, bo nie wiedzieli, że to co zrobią będzie miało tak wielki sens w niedalekiej przyszłości. Czas pandemii nie wykluczył działań podejmowanych przez członków koła na wielu płaszczyznach. Stąd po 5 latach koło liczy aż 42 osoby.

Reklama

"Kujawskie Maki" realizują wiele projektów na rzecz integracji społeczności lokalnej fot. Magdalena Lachowicz

Ta samodzielna jednostka w stu procentach realizuje swoje statutowe cele. Swoją ciężką pracą niejednokrotnie udowodnili, że praca na rzecz podtrzymania lokalnej tradycji, integracja mieszkańców w pełni tego słowa znaczeniu, to ich misja. Od 2000 roku członkowie koła pracowali od podstaw, by pobudzić mieszkańców do otwarcia się na życie kulturalne. Udało się.

W 2023 roku Kujawskie Maki zajęły I miejsce na Powiatowej Wystawie Stołów Wielkanocnych w Dąbrowie oraz V miejsce w konkursie Świetlice Wiejskich co się tutaj dzieje. Natomiast W ubiegłym roku szefowa koła Halina Karpińska zgłosiła koło do konkursu Zioła dla zdrowia zorganizowany przez Ministerstwo Rolnictwa w Warszawie. Konkurs był wieloetapowy, wymagał ciężkiej pracy, zaangażowania specjalistów z różnych dziedzin.

Reklama

Był to czas intensywnej pracy fizycznej, poświęcenia czasu wolnego, wielu spotkań na rzecz rozwoju tradycji w naszej okolicy. Uczestnikami były nie tylko dzieci, ale także młodzież i dorośli mieszkańcy. Nie było łatwo zmobilizować kilka pokoleń do wytężonej pracy – opowiada Halina Karpińska. Owocem tej współpracy było zajęcie w tym konkursie przez Kujawskie Maki I miejsca w województwie, a następnie II miejsca w Polsce. - Satysfakcja niesamowita. Owoc wytężonej pracy dla członków koła i nie dla nagród, ale dla rozwoju lokalnej społeczności. Ogromna promocja naszego koła jak i gminy Strzelno. Dla nas wielka promocja, ale niezauważalna przez tych co powinni to zauważyć. Tak po cichutku koło nie wadząc nikomu działa, bo to tylko przecież KGW „Kujawskie Maki” – dodaje Halina Karpińska.

Reklama

Część członkiń KGW "Kujawskie Maki" fot. Magdalena Lachowicz 

Widząc zaangażowanie członków koła i realizowane przez nich inicjatywy na rzecz społeczności lokalnej, w lutym Halina Karpińska zgłosiła Kujawskie Maki do kolejnej edycji konkursu ogłoszonego ponownie przez Urząd Marszałkowski w Toruniu pod nazwą Świetlice Wiejskie co się tutaj dzieje, którego celem było promowanie aktywności świetlic wiejskich, które integrują społeczność lokalną i zaspokajają jej potrzeby kulturalne i społeczne. Zgłaszając koło do konkursu należało przedstawić, jakie działania podjęło przez okres 5 lat na rzecz lokalnego środowiska. Zgłoszenie koła do konkursu potwierdził swoim podpisem burmistrz Strzelna Dariusz Chudziński. Działania Kujawskich Maków zostało docenione przez powołane przez marszałka niezależne jury, które przyznało kołu z Wronowych drugie miejsce w województwie.

Reklama

Halina Karpińska i Anna Rychlewska prowadzą większość realizowanych przez KGW "Kujawskie Maki" działań fot. Magdalena Lachowicz

22 października do Urzędu Miejskiego w Strzelnie wpłynęły zaproszenia wraz z listem przewodnim z Departamentu Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu na uroczystość wręczenia nagród, która odbyła się 28 października w Elgiszewie Osada Karbówko. Jedno zaproszenie skierowane było do przedstawiciela gminy, drugie zaadresowane na Koło Gospodyń Wiejskich Kujawskie Maki Wronowy.

Reklama

Pismo, jak się okazuje zostało zarejestrowane w rejestrze pism przychodzących w dniu 22 października do Urzędu Miejskiego w Strzelnie. Tego też dnia burmistrz Dariusz Chudziński na korespondencji umieścił dyspozycję, by pismo przekazać sekretarz gminy Ewie Staroojciec oraz przewodniczącej Rady Gminy Emilii Walkowiak. 23 października Ewa Staroojciec na piśmie umieściła dyspozycję, by pismo przekazać do pracownika Biura Rady Miejskiej Justyny Kujawy.

I tak pismo ugrzęzło w papierowym labiryncie Urzędu Miejskiego w Strzelnie. Tym samym Kujawskie Maki nie zostały poinformowane o otrzymanym zaproszeniu i w związku z tą niewiedzą członkowie koła nie pojawili się na uroczystości rozdania nagród w Elgiszewie.

Reklama

-  Zaproszenia otrzymały wszystkie gminy, z których koła brały udział w konkursie. Takie zaproszenia dotarły do Urzędu Miejskiego w Strzelnie, by burmistrz lub osoba wydelegowana mogła pojawić się ze zwycięskim kołem na inauguracji. Niestety zaproszenia nie dotarły na ręce KGW „Kujawskie Maki”, tym samym nie mogliśmy odebrać z rąk marszałka tak cennego docenienia owoców pracy wielu członków koła. Dobrym zwyczajem jest nie otwierać cudzej korespondencji, ale skoro znany jest adresat, to dlaczego nie zostaliśmy poinformowani, że jest dla nas przesyłka? Pytanie retoryczne. Zadałam pisemne pytanie do Urzędu Miejskiego w Strzelnie o los zaproszeń. W sumie okazało się, że Urząd Marszałkowski wysłał 150 zaproszeń do gmin z terenu województwa. Wszyscy laureaci dotarli tylko naszemu kołu nie było dane w uroczystości uczestniczyć nie. Pisma dotarły. I co dalej? – pyta retorycznie Halina Karpińska.

Po czym dodaje: - Pismo trafiło do szanowanej instytucji, przekazywane jak najbardziej właściwie z rąk do rąk, ale nikt nie zadał sobie trudu, by się ze mną skontaktować - pisemnie, telefonicznie. Przypadek - nie sądzę. Nie miałam żadnego sygnału z gminy, że mam kopertę do odebrania, nawet jak nie było wiadomo co w niej jest. Nadmienię, iż ten konkurs jest znany na przykład przewodniczącej Rady Miejskiej, na której ręce trafiła zaadresowana do nas koperta, gdyż w latach ubiegłych bywała na tych galach, zatem znała procedury i zna nasze koło. Niezmiennie jestem dumna, że nasze inicjatywy realizowane w świetlicy na przełomie lat, służyły popularyzacji wiedzy o regionie, podtrzymywaniu tradycji i ochronie dziedzictwa kulturowego. Udowodniliśmy, iż to co robimy ma sens dla społeczności lokalnej, dla wielu pokoleń, a nie dla oklasków ze strony urzędników. Jednakże niepoinformowanie nas o gali wręczania nagród, stąd niemożność odebrania nagrody z rąk marszałka Piotra Całbeckiego za trud ciężkiej pracy wykonanej przez wielu członków koła, stanowi dla nas swoisty policzek ze strony Urzędu Miejskiego w Strzelnie – dodała Halina Karpińska.

Reklama

Halina Karpińska i Anna Rychlewska prowadzą większość realizowanych przez KGW "Kujawskie Maki" działań fot. Magdalena Lachowicz

Burmistrz Strzelna Dariusz Chudziński w rozmowie z naszym reporterem przyznał, że korespondencja z Urzędu Marszałkowskiego trafiła do Urzędu Miejskiego w Strzelnie. Burmistrz potwierdza, że najpierw pismo przekazał sekretarz gminy Ewie Starojciec, po czym przekazane zostało do Biura Rady, gdzie utknęło. - Pozostaje mi tylko bardzo przeprosić członków KGW. Takie sytuacje się zdarzają, co nie umniejsza faktu, że doceniam pracę "Kujawskich Maków" i to co robią dla integracji mieszkańców. Nie było to zamierzone działanie, po prostu pismo utknęło w ogromie korespondencji, które wpływają do naszego urzędu – powiedział burmistrz Chudziński.

Reklama

Podczas naszej rozmowy  pogratulował Kujawskim Makom zdobycia prestiżowej nagrody, która jego zdaniem tylko potwierdza to, że koło prężnie działa dla dobra całego społeczeństwa i realizuje świetne inicjatywy. Dodał też, że nie zamierza jednak wyciągać żadnych konsekwencji w stosunku do pracowników Urzędu Miejskiego. - Takie rzeczy się po prostu zdarzają. Od teraz zlecę, by każdą korespondencję osobiście sprawdzała pani sekretarz, by nie doszło do podobnej sytuacji w przyszłościNie ulega wątpliwości, że koło prężnie działa, ale czy o nagrody w tym działaniu chodzi? - dodał burmistrz.

Magdalena Lachowicz

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/11/2025 20:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo palukimogilno.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości